Autor Wątek: zapalenie kaletki maziowej  (Przeczytany 7751 razy)

Offline ebok

  • Forumowicz
  • *
  • Wiadomości: 13
  • Data rej.: 27.01.2011
  • M: radymno
zapalenie kaletki maziowej
« dnia: 10.02.2011 o 23:53 »
witam wszystkich..
Pare dni temu zauważyłem że u mojego 7-mio miesięcznego Aresa za stawem łokciowym wyrosła gula wielkosci sliwki. Zacząłem ją macac ale pies wogole nie reagował co by oznaczało że go nie boli, do tego nie kuleje i wogole nie zaobserwowałem jakiejkolwiek zmiany w jego zachowaniu.
Zadzwoniłem do weta i zostało mi powiedziane że może to byc odleżyna i żebym obserwował tą gule przez 72 godziny nacierając masciami na stawy. Niestety nic nie uległo zmianie.
Dzisiaj pojechałem do wet i usłyszałem że Ares ma zapalenie kaletki maziowej stawu łokciowego. Został ogolony w tym miejscu i nasmarowany rozgrzewającą mascią dla koni i zabandażowany. Dostał też antybiotyk ktory mam podawac przez piec dni i jeżeli w tym czasie nie zejdzie to bedzie trzeba szukac innego rozwiązania.
Trochę się martwię bo nie wiem co może nas czekac i jak może wyglądac dalsze leczenie. Proszę was o podzielenie się swoimi doswiadczeniami na ten temat, jak to u Was wyglądało i jak się skonczyło.
Z gory dziękuje za odpowiedzi. Pozdrawiam

Offline drlukas

  • Owczarkarz
  • **
  • Wiadomości: 125
  • Data rej.: 15.01.2011
zapalenie kaletki maziowej
« Odpowiedź #1 dnia: 11.02.2011 o 00:15 »
To może być dobry pomysł z tą końską maścią , bo jak wynika z opisu może to być tzw "opój zimny" stawu. Najczęściej występuje w przypadku nadmiernego obciążenia bądź urazu mechanicznego w okolicy stawu. Jeżeli nie "grzeje" to prawdopodobnie nie ma ostrego stanu zapalnego. Antybiotyk może się przydać jeżeli lekarz podejrzewa również tło bakteryjne. Zastosowana terapia powinna sprawę wyjaśnić. Sądzę, że będzie dobrze i Twój lek wet wie co robi. Trzymam kciuki Thumbs%20Up

Offline Joan od Wolanda

  • Owczarkarz
  • **
  • Wiadomości: 2 312
  • Data rej.: 08.06.2009
zapalenie kaletki maziowej
« Odpowiedź #2 dnia: 11.02.2011 o 00:29 »
Nie wiem do czego ąntybiotyk....no chyba, że jest to rzeczywiście zapalenie. Nawet jeśli zapalenie zostanie zaleczone, kaletka może się nie wchłonąć, bo powstaje z powodu mikrourazów. Przed laty "kaletki" u mojej dożycy zauważył sędzia na wystawie. Weterynarz postraszył że trzeba operować bo zrakowacieją. Oczywiście "zażądałam" natychmiastowej operacji, z udziałem najlepszego chirurga. Miał to być doktor Kłos. Wszystko już było przygotowane do operacji, ale doktor zapytał mnie czemu jestem taka zdenerwowana. Tak wywiązała się rozmowa w wyniku której, doktor powiedział, że on martwił by się wtedy, kiedy już faktycznie te kaletki zrakowacieją. Poradził żeby pilnować aby suka nie opierała się na łokciach na twardym podłożu.  Po jakimś czasie "kaletki" ( czyli nadmiar mazi stawowej) zniknęły samoistnie. Nie było żadnego smarowania, ani fetowania antybiotykiem. Nigdy więcej się też nie powtórzyło. TaK było w przypadku mojej dożycy.

Offline wiko.

  • Owczarkarz
  • **
  • Wiadomości: 4 319
  • Data rej.: 11.05.2010
  • M: Inowrocław
zapalenie kaletki maziowej
« Odpowiedź #3 dnia: 11.02.2011 o 08:05 »
Moim zdaniem lekarze zbyt często i zbyt chętnie faszerują pacjentów antybiotykiem..jeśli tło bakteryjne to zrozumiałe ale na zapalenie antybiotyk to delikatnie mówiąc przesada.
Znajomej sunia również miała podobny problem i u niej leczenie zakończyło się operacją.
Było to wiele lat temu i nie pamiętam jak przebiegało leczenie do czasu operacji.

Trzymam kciuki żeby maść przyniosła efekty.

Offline Dharma

  • Hodowca ON
  • Owczarkarz
  • **
  • Wiadomości: 954
  • Płeć: Kobieta
  • Data rej.: 20.03.2007
  • M: Kraków
zapalenie kaletki maziowej
« Odpowiedź #4 dnia: 11.02.2011 o 12:05 »
Ja spotkałam się z podobnymi objawami przy pęknięciu torebki stawowej. Pierwszy wet się nie zorientował. Na szczęście właściciel trafił do speca i wszystko zostało w czasie zabiegu naprawione.


Offline ebok

  • Forumowicz
  • *
  • Wiadomości: 13
  • Data rej.: 27.01.2011
  • M: radymno
zapalenie kaletki maziowej
« Odpowiedź #5 dnia: 11.02.2011 o 19:38 »
dziękuję za odpowiedzi na mój problem.. Mam tylko pytanie.. Czy próbować w jakiś sposób ograniczać ruch mojego psa? Czy to nie będzie w niczym przeszkadzać? Ares jest bardzo ruchliwy i energiczny i jakiekolwiek próby uziemienia są wręcz niewykonalne..

Offline drlukas

  • Owczarkarz
  • **
  • Wiadomości: 125
  • Data rej.: 15.01.2011
zapalenie kaletki maziowej
« Odpowiedź #6 dnia: 11.02.2011 o 20:09 »
Pies jest młody a i chyba go nic nie boli skoro dokazuje. Spacery na smyczy to też rodzaj uziemienia. Ja bym zrezygnowała z wymuszonego ruchu jak bieganie za aportem itp. Zwykłe ćwiczenia posłuszeństwa mogłyby się przydać no i ewentualnie spacery ( dłuższe) ale na smyczy bez szaleństw. Może właśnie to co mu się przytrafiło wynika z nadmiernej ruchliwości ? Proszę zapytać swojego lek wet co on sugeruje. Uważam, że wszystko w granicach rozsądku ... :)

Offline ebok

  • Forumowicz
  • *
  • Wiadomości: 13
  • Data rej.: 27.01.2011
  • M: radymno
zapalenie kaletki maziowej
« Odpowiedź #7 dnia: 14.02.2011 o 21:27 »
witam ponownie.. Dzisiaj byłem ponownie u lekarza z Aresem.
Okazało się że kuracja wyżej opisana nic nie dała i trzeba zastosowac bardziej radykalne metody. Zaczęło się od uśpienia Aresa, następnie lekarz zaczął ściągać płyn strzykawką. Nie ściągnął go w całości a nawet nie w połowie tłumacząc że to i tak nic nie da bo zaraz nabierze od nowa. Po ściągnięciu płynu w to samo miejsce a nawet przez tą samą igłę został mu podany jakiś steryd. Ma on zmniejszyć tą gule a może i całkowicie wyleczyć kaletke. Jest on tak mocny że ma działać przez cały miesiąc a ja w tym czasie mam tylko psa obserwować. W razie gdyby to nie pomogło to czeka nas usunięcie całej kaletki. Ares nadal po zastrzyku nie może stanąć na nogach, wogóle ciężko otworzyć mu paszcze i wogóle nie wiem co mam z tym wszystkim zrobić chodzę cały jakiś taki roztrzęsiony. Nie wiem czy jak to nic nie da to czy pisać się na ten cały zabieg.. Gdyby ktoś miał jakąś radę to proszę się ze mną podzielić..

Offline drlukas

  • Owczarkarz
  • **
  • Wiadomości: 125
  • Data rej.: 15.01.2011
zapalenie kaletki maziowej
« Odpowiedź #8 dnia: 15.02.2011 o 00:13 »
Jeśli maść rozgrzewająca nic nie dała i nie widać efektu w postaci zmniejszenia obrzęku, to czy nie ma możliwości zrobienia dokładniejszego badania okolicy stawu łokciowego ? Może chociaż rtg ? "Opój" to raczej nie będzie. Może jest pęknięta ściana kaletki ? W przypadku pęknięcia kaletki chyba jednak trzeba by ją usunąć bo marne szanse na poprawę ( tak chyba podejrzewa wasz wet). Dobrze było by wiedzieć że to na pewno kaletka, a nie torebka stawowa - ją się zszywa ( chociaż tu może być bolesny staw i kłopot z obciążeniem łapy i ból). Sterydy działają przeciwko obrzękom i  przeciwzapalnie.

Offline szelmagda

  • Owczarkarz
  • **
  • Wiadomości: 1 342
  • Data rej.: 28.11.2008
  • M: Howell
zapalenie kaletki maziowej
« Odpowiedź #9 dnia: 15.02.2011 o 03:47 »
Nasz Piorun w wieku ok 7-8 miesięcy miał taką gulę na stawie przedniej łapy.
Weterynarz po badaniu powiedział, że nie ma sensu ściągać płynu strzykawką, gdyż nabierze od nowa. Kazał tylko obserwować psa i w razie gdyby nie zniknęło przyjść ponownie na wizytę. Na szczęście po kilku tygodniach "gula" zniknęła i nigdy więcej się nie pojawiła.
Dodam, że poza tym, że tę gulę zauważyłam nie było innych objawów. Pies bawił się i biegał normalnie.


Offline drlukas

  • Owczarkarz
  • **
  • Wiadomości: 125
  • Data rej.: 15.01.2011
zapalenie kaletki maziowej
« Odpowiedź #10 dnia: 16.02.2011 o 15:06 »
I tak też może się zdarzyć, przecież to istota żywa

Offline Joan od Wolanda

  • Owczarkarz
  • **
  • Wiadomości: 2 312
  • Data rej.: 08.06.2009
zapalenie kaletki maziowej
« Odpowiedź #11 dnia: 20.02.2011 o 20:33 »
ebok, bardzo mnie interesuje czy te działania pomogły i co się dalej dzieje...

Offline ebok

  • Forumowicz
  • *
  • Wiadomości: 13
  • Data rej.: 27.01.2011
  • M: radymno
zapalenie kaletki maziowej
« Odpowiedź #12 dnia: 22.02.2011 o 22:51 »
właśnie minął tydzień od zabiegu i muszę wam powiedzieć że po guli prawie nie ma śladu. Tydzień temu nawet po spuszczeniu płynu (co prawda nie dużo było ściągnięte bo jakieś dwie strzykawki piątki) nie było widocznych zmian. Dzisiaj to miejsce jest lekko zgrubione ale spokojnie jest wyczuwalny cały staw. Ares nie wykazuje żadnych objawow bólowych jedynie co mnie nie pokoi to brak apetytu w ostatnich dniach. Powiem wam szczerze że Ares to straszny niejadek i w sumie nie wiem skąd w wieku 8 miesięcy on wziął te czterdzieści parę kilo - odrazu zaznacze że jest równie wysoki i nie ma tu mowy o otyłości. Nie wiem czy to może nie jest efekt uboczny tych sterydów skoro nawet na wątrobke nie chce się patrzyć. A karmimy go royalem 30.

Offline drlukas

  • Owczarkarz
  • **
  • Wiadomości: 125
  • Data rej.: 15.01.2011
zapalenie kaletki maziowej
« Odpowiedź #13 dnia: 23.02.2011 o 00:01 »
witaj ebok, jeżeli dostał steryd o działaniu około miesiąca, to dopiero praktycznie początek działania. Z tego co piszesz to jest poprawa. Może jeszcze pies nie czuje się całkiem dobrze stąd nieco brak apetytu. A reszta jego zachowania wróciła już do "normy " Smile ?
Co do karmy, to po prostu może mu już nie smakuję  Wink i chciałby coś innego ?
Pisz jak pies się miewa, mam nadzieję, że wróci szybko do zdrowia. pozdrawiam



Offline ebok

  • Forumowicz
  • *
  • Wiadomości: 13
  • Data rej.: 27.01.2011
  • M: radymno
zapalenie kaletki maziowej
« Odpowiedź #14 dnia: 24.02.2011 o 16:18 »
jeżeli chodzi o samo zachowanie Aresa to nie można mu zarzucić jakiejkolwiek zmiany.. Energia go rozpiera a teraz jak jeszcze spadł śnieg to wogóle ciężko go do domu zawołać.. Co do braku apetytu to powiem Wam że on nie chce jeść prawie nic.. Sytuacja podobna do tej jak mu zęby rosły.. Tylko że teraz już chyba nie rosną.. Nie wiem bo zrobić..