Autor Wątek: Głos rozsądku ? :-) autor M.Fryc  (Przeczytany 9742 razy)

Offline Juliusz

  • Owczarkarz
  • **
  • Wiadomości: 5 523
  • Data rej.: 17.06.2007
  • M: Poznań
Głos rozsądku ? :-) autor M.Fryc
« Odpowiedź #30 dnia: 06.02.2011 o 22:50 »
Świat się kończy
Pan Jacek dopuszcza stosowanie awersji
Przyznać się, kto w tym łapy maczał?

http://www.szkoleniepsow.fora.pl/dlaczego-nie-stosujemy-awersji,39/marek-fryc-negatywy-pozytywu-pozytywy-tradycji-czyli,6229-30.html#108727

Offline monikach

  • Moderator
  • Pasterz
  • ****
  • Wiadomości: 13 973
  • Data rej.: 30.09.2004
  • M: Lublin
Głos rozsądku ? :-) autor M.Fryc
« Odpowiedź #31 dnia: 07.02.2011 o 08:28 »
Posty dotyczące szkolen w Świnoujściu zostały wydzielone do odrębnego tematu
http://www.owczarek.pl/forum/forum_posts.asp?TID=17447 Monika


Guest

  • Gość
Głos rozsądku ? :-) autor M.Fryc
« Odpowiedź #32 dnia: 07.02.2011 o 09:07 »
Juliuszkowa, wiesz co? Okazuje się, że nasze (niegodziwych "tadycjonalistów"   ) wysiłki mają pozytywne (sic) efekty w realu!

Pisze bowiem na tamtym forum dziewczyna:
"Ostatnio znajoma mi zarzuciła, że gaszę na kursach psie instynkty."

- otóz jakiś czas temu wszyscy na owczarku oglądaliśmy filmiki z psami szkolonymi przez nią, na których biedne zwierzaki faktycznie snuły się i wymiotowały tym całym szkoleniem.

Okazuje się, że lekkie elektrowstrząsy   zaaplikowane jej m.in. tutaj   podziałały bardzo fajnie - zaczęła szukać wiedzy! Pisze tam o obserwacji szkolenia u Jacka Lewkowicza, generalnie, zamiast zamknąć się w getcie - wolała zacząć  szukać czegoś innego, pewnie dla niej nowego...
 
Jak to się mówi - dobra i jedna uratowana dusza...  

Semir

  • Gość
Głos rozsądku ? :-) autor M.Fryc
« Odpowiedź #33 dnia: 07.02.2011 o 09:22 »
Witajcie!
Od bardzo długiego czasu obserwuję forum. Konkretnie od momentu kiedy to okazało się, że ktoś "dorwał" jeden z moich filmów na YT.

 

TA-DAM! To ja:)

 

Tak, mieliście rację wtedy, macie i teraz.

Po Waszym, że tak to ujmę, ataku na mnie, moje metody i moją szkołę, początkowo byłam oburzona. Ale juz po jednym dniu stwierdziłam, że kurde coś w tym jest.

I poszukałam sobie trochę szkół, zaczęłam jeździć, oglądać, pytać, rozmawiać.

I wtedy to odkryłam, że te psy, które do tej pory uważałam za mocno krzywdzone, są tak naprawdę radosne, szczęśliwe i pięknie wyszkolone.

Wcześniej wyszkolona na Amichien i WŁ nie miała pojęcia, że można inaczej.

Było to wiele miesięcy temu. Od tamtej pory nawiązałam wiele ciekawych kontaktów, czerpię z wiedzy szkoleniowców na światowym poziomie.

I choć stawiam w szkoleniu psów pierwsze kroki, a do poziomu wielu z Was baaaaardzo mi daleko, to staram się wciąż ulepszać to, co robię:)

 

Teraz z pełną świadomością mogę Wam tylko powiedzieć DZIĘKUJĘ:)

 

P.S. Nadal szkolę psy i nadal staram się nie używać awersji. Jednakowoż wiem już, że są setki metod i nie da się każdemu psu wyklikać posłuszeństwa, tak jak nie da się każdemu psu kolczatą wybić z głowy głupot.

A na tym forum dowiedziałam się wielu ciekawych rzeczy:)

 

Taże witam Was po odrodzeniu;)

 

P.S.2 żeby nie było, obecnie szkole psy wyłącznie w zakresie podstawowego posłuszeństwa, psiaki głównie domowe. Nie w głowie mi narazie jakieś szkolenie bardziej zaaansowane. Nie ten poziom póki co:)

Offline sanda

  • hodowca BOS
  • Owczarkarz
  • **
  • Wiadomości: 3 717
  • Data rej.: 14.11.2003
  • M: Wrocław
Głos rozsądku ? :-) autor M.Fryc
« Odpowiedź #34 dnia: 07.02.2011 o 10:11 »

Jak cudownie się czyta takie teksty – człowieku przywracasz mi wiarę w człowieka J


 


Sławku, podziwiam twoją cierpliwość, mi by już ręce dawno opadły – brawa !!



Offline Justyna&Tajfun

  • Owczarkarz
  • **
  • Wiadomości: 1 564
  • Data rej.: 21.02.2009
  • M: w-w/ok. Oławy
Głos rozsądku ? :-) autor M.Fryc
« Odpowiedź #35 dnia: 20.09.2011 o 13:50 »

Dopiero teraz trafiłam na ten temat;o)

I może wywołam burze ale kompletnie nie zgadzam sie z większością rzeczy jakie napisano w tym temacie-i mam takie prawo. Nie będę sie rozpisywac, bo wywołam burze.

zastanawia mnie jedno. Dlaczego wszyscy tu macie tak negartywny stosunek do klikera?

A tu cos o kolcach:

http://www.psiawachta.pl/blogi/magda-urban/jak-działa-kolczatka


Guest

  • Gość
Głos rozsądku ? :-) autor M.Fryc
« Odpowiedź #36 dnia: 20.09.2011 o 14:37 »
Wszyscy kochamy kliker.

No, może oprócz Zosi!
 

Offline monikach

  • Moderator
  • Pasterz
  • ****
  • Wiadomości: 13 973
  • Data rej.: 30.09.2004
  • M: Lublin
Głos rozsądku ? :-) autor M.Fryc
« Odpowiedź #37 dnia: 20.09.2011 o 19:54 »
Dalsza dyskusja na temat klikania tu:
 


 

Monika

Offline Bazooka

  • Owczarkarz
  • **
  • Wiadomości: 3 109
  • Data rej.: 09.07.2010
  • M: Cesky Krumlov/ Kornwestheim
Głos rozsądku ? :-) autor M.Fryc
« Odpowiedź #38 dnia: 20.09.2011 o 21:58 »
temat ten niezle mnie rozbawil...a takze wprawil w zdziwienie! czym? ano hipokryzja niektorych wypowiadajacych sie tutaj  hmmm.... specjalistek. Tjaaa szkolenie klikierowe: bee i fuj, korekty kolczatka "lo matko...jak mozna!"...ale juz np uzywanie OE na placu cwiczebnym...calkiem ok..bo to "moja teoria..i ja wiem najlepiej" SMIECH NA SALI!!!

p.s artykul Pana Fryca-swietny!



Offline Carmella

  • Owczarkarz
  • **
  • Wiadomości: 3 282
  • Płeć: Kobieta
  • Data rej.: 09.02.2011
  • M: Bielsko-Biała
Głos rozsądku ? :-) autor M.Fryc
« Odpowiedź #39 dnia: 22.09.2011 o 11:04 »


Cytat: Justyna&Tajfun

A tu cos o kolcach:

http://www.psiawachta.pl/blogi/magda-urban/jak-działa-kolczatka



Przeczytałam ten artykuł, ale ...

Na tym forum od początku odkąd się zarejestrowałam czytałam o kolczatkach. Wszędzie czytam "... kolczatka odpowiednio założona i zastosowana..."

A tam czytam: "W trakcie eksperymentu Albert NAUCZYŁ SIĘ bać szczura. Identyczny
efekt uzyskalibyśmy łącząc neutralny bodziec z innymi nieprzyjemnymi
doznaniami, na przykład z bólem.Ten sam proces przebiega za każdym razem, gdy nasz pies skupiajac się
 na bodźcu neutralnym doświadcza bólu lub niepokoju wywołanego przez
zaciśnięcie się kolczatki, a także porażenie prądem z obroży
elektrycznej, zaciśnięcie się łańcuszka dławiącego, szarpnięcie smyczą
czy inne skarcenie przez właściciela. Bardzo często uwaga psa w tym
momencie skupiona jest na innym psie, zbliżającym się dziecku, czy
rowerzyście. Czasem pies przestrasza się czegoś podczas spaceru i
rzucając się do ucieczki sam wywołuje szarpnięcie.
(...)
Już po kilku powtórzeniach podobnych sytuacji pies może zacząć wykazywać
 objawy lęku na widok innych psów, ludzi, dzieci, pojazdów, a także bać
się miejsc, w których te zdarzenia nastąpiły."

Kto używa kolczatki, OE, dławika ot tak na luźnym spacerze, kiedy pies przyjacielsko merda ogonem i przy tym trochę szarpie do przodu?
Chyba nie o to chodzi!
Ale kiedy pies na widok innego psa szarpie, drze japę, a sierść na karku stoi to chyba coś innego.



Carmella2011-09-22 11:05:52

Guest

  • Gość
Głos rozsądku ? :-) autor M.Fryc
« Odpowiedź #40 dnia: 22.09.2011 o 11:18 »
Bo ten cały artykuł niestety jest pisany z pozycji "jak sobie mały Jojne wyobraża wojnę".

 

Słowem, dokładnie to o czym pisze Marek Fryc w swoim tekscie - wciskanie "tradycjonalistom" dziecięcia w brzuch.
  Czyli polemizowanie z metodami, których żaden rozsądnie szkolący trener nie używa.

Nie ma jak sobie ustawić odpowiednio "przeciwnika" (celowo piszę w cudzysłowie) a potem go odpowiednio poobrabiać.

Niestety, z przykrością konstatuję że to problem powszechny u tzw. pozytywistów.
Zresztą nie tylko u nich, bądźmy uczciwi.
 
Niemniej u tej, nazwijmy to, opcji - nie zetknęłam się z próbą opisania realnego świata. Tylko ciągłe cytowanie czegoś, co gdzieś napisał albo powiedział inny, najlepiej sławny, pozytywista o "szkoleniu tradycyjnym".

I tyle.