Autor Wątek: Luźne stolce  (Przeczytany 495 razy)

Offline Iza410

  • Forumowicz
  • *
  • Wiadomości: 5
  • Data rej.: 09.12.2018
Luźne stolce
« dnia: 09.12.2018 o 22:46 »
Witam wszystkich bardzo serdecznie. Mamy straszliwe problemy z naszą 4-letnią owczarką. Od wzięcia jej ze schroniska ciągle walczymy z luźnym stolcami/ biegunkami lub czymś pomiędzy. Byliśmy już dwa razy u weterynarza, co zaskutkowało odrobaczaniem oraz preparatami: Synbiotic DC i promax. Dało to chwilową poprawę: pół stolca prawie ok, a końcówka luźna. Po 2 dniach powrót do punktu wyjścia.
Zrezygnowaliśmy już z karmy mokrej (dolina Noteci) na rzecz gotowanego ryżu z kurczakiem. Efektów ciągle brak :(.
Będę wdzięczna za każdy pomysł, poradę i sugestię.

Offline Nanami

  • Pasterz
  • ****
  • Wiadomości: 9 341
  • Płeć: Kobieta
  • Data rej.: 26.08.2003
Odp: Luźne stolce
« Odpowiedź #1 dnia: 09.12.2018 o 23:19 »
1) Badanie krwi pod kątem pracy trzustki.
2) Badanie kału pod kątem pasożytów, wykonane zgodnie z zaleceniami weterynarza, który się zna na parazytologii.
Anka & Kaza ['] (15.06.2003-11.07.2016) & Lili

Offline Iza410

  • Forumowicz
  • *
  • Wiadomości: 5
  • Data rej.: 09.12.2018
Odp: Luźne stolce
« Odpowiedź #2 dnia: 09.12.2018 o 23:50 »
Dziękuję bardzo ;), będziemy to sugerować weterynarzowi. Już ostatnio bez przekonania odrobaczał (3 odrobaczanie w tym roku). Szkoda, że sam nie zasugerował badania krwi...
Pocieszam się faktem, że pies nie wykazuje objawów bólowych i nie wymiotuje.
Ogólnie wygląda to tak, że jesteśmy zbywani, bo pies jest z nami od 2 tygodni i każdy zrzuca to na stres w wyniku zmiany otoczenia...tylko, że to już za długo trwa według mnie..
« Ostatnia zmiana: 09.12.2018 o 23:53 wysłana przez Iza410 »

Offline Nanami

  • Pasterz
  • ****
  • Wiadomości: 9 341
  • Płeć: Kobieta
  • Data rej.: 26.08.2003
Odp: Luźne stolce
« Odpowiedź #3 dnia: 10.12.2018 o 09:34 »
Niektórzy weterynarze po prostu wolą leczyć "na oko", inni jednak wolą mieć badania i na ich podstawie, co jest wyjściowo trochę droższe dla właściciela, ale na dłuższą metę pozwala zaoszczędzić i pieniędzy i psiego zdrowia. Natomiast jeśli wet sam nie sugeruje badań, to najwyraźniej nie umie ich interpretować i nie posiada w tym specjalnie doświadczenia i też bym była sceptyczna, czy nawet jeśli zasugeruję ja badania, to on będzie umiał to dalej sensownie poprowadzić. A akurat owczarki często mają biegunki chroniczne związane z niewydolnością trzustki, natomiast podczas pobytu w schronisku faktycznie jakieś lamblie mogły się pojawić lub inne pasożyty - ale na to są testy płytkowe i pod mikroskopem się szuka... tylko wet musi się znać na parazytologii, żeby w ogóle ocenić co zobaczył pod tym mikroskopem, a nie zgadywać co tam wieki temu uczyli go na tym przedmiocie... może dlatego sporo wetów nie lubi tak prostego i nieinwazyjnego badania, a woli pakować chemię na zmianę. Tylko że przy zarobaczeniu to 1) nie co dziennie wydalane są pasożyty i może się zdarzyć, że kupa jest czysta, choć inwazja jest 2) stosuje się specjalne programy odpowiednim środkiem, bo każdy ma inny zakres działania na pasożyty i nie jednorazowo.
Inaczej mówiąc, zmień weta ;)
Anka & Kaza ['] (15.06.2003-11.07.2016) & Lili

Offline Iza410

  • Forumowicz
  • *
  • Wiadomości: 5
  • Data rej.: 09.12.2018
Odp: Luźne stolce
« Odpowiedź #4 dnia: 17.12.2018 o 16:13 »
Zrobili krew, ale twardo podają magiczną tabletkę na robaki. Obejrzenie stolca nie leży w sferze zainteresowań :/. To już drugi gabinet, ciągle to samo: proszę psa przeglodzic a potem ryż z kurczakiem.
Teraz dodatkowo pojawiła się stosunkowo duża ilość śluzu. Jutro znów czeka nas wycieczka, do kolejnego weterynarza...ma może ktoś pomysł jak pomóc psu...
 


Offline Matt

  • Forumowicz
  • *
  • Wiadomości: 1
  • Płeć: Mężczyzna
  • Data rej.: 17.12.2018
  • M: Strzyżów
Odp: Luźne stolce
« Odpowiedź #5 dnia: 17.12.2018 o 21:23 »
Witam proszę zmienic karme na bezglutenową ja też miałem problem z suczką każdy weterynarz rozkładał ręce ale wpadła na to małżonka i teraz jest ok stosujemy karme Brit Care Large

Offline Iza410

  • Forumowicz
  • *
  • Wiadomości: 5
  • Data rej.: 09.12.2018
Odp: Luźne stolce
« Odpowiedź #6 dnia: 30.12.2018 o 22:34 »
Ech...nasza nieustające walka trwa... Była chwilowa poprawa, niestety znów powrót do punktu wyjścia😢.
Po badaniach: testy na lamblie negatywne, w kale odnaleźli E.coli i odesłali nas z pudełeczkem Flagylu. Póki brała tabletki było ok. Dziś drugi dzień bez antybiotyku i powrót do bulgotania w żołądku i kupy niczym pudding. Karma bezglutenowa też nie robi różnicy. Szczerze mówiąc, zaczynam podejrzewać tych weterynarzy, że zdobyli dyplomy online :/.

Offline joanna3491

  • Owczarkarz
  • **
  • Wiadomości: 1 133
  • Płeć: Kobieta
  • Data rej.: 28.07.2015
  • M: Ozorowice/Wisznia Mała
  • TRISS
Odp: Luźne stolce
« Odpowiedź #7 dnia: 30.12.2018 o 23:27 »
Iza z jakiego jesteś miasta, może ktoś z forum poleci Ci sprawdzonego weta. Ja bym sugerowała przejście na barf, wielu psom po takiej zmianie  znikają problemy  jelitowe.

Offline Iza410

  • Forumowicz
  • *
  • Wiadomości: 5
  • Data rej.: 09.12.2018
Odp: Luźne stolce
« Odpowiedź #8 dnia: 31.12.2018 o 00:14 »
Właśnie sezon zimowy siedzimy w szwajcarskich Alpach...dla psa bajka, ale weterynarzy za wielu tu nie ma. Pomijam już fakt, że traktują człowieka jak debila... Jako przykład podam "zrobię test na małe robaczki..lamblie". Aż się chce powiedzieć, sam jesteś robaczek :). Jak ktoś ma sprawdzonego weta w okolicach Chur albo Sankt Gallen...to pędzę tam jak ma skrzydłach jutro:).
Pomijam fakt, że tu trzeba sprzątać po psie...ale ona się męczy. Z drugiej strony walenie antybiotykami, na zasadzie może trafię to też nie jest rozwiązanie...
Chyba zaczyna dopadać mnie sraczkowa frustracja.