Autor Wątek: Heksa & Walker  (Przeczytany 159791 razy)

Offline Kamila_

  • Owczarkarz
  • **
  • Wiadomości: 10 225
  • Płeć: Kobieta
  • Data rej.: 16.03.2006
Odp: Heksa & Walker
« Odpowiedź #6735 dnia: 15.12.2018 o 13:45 »
taka łowna kotka to skarb  :)) :)) :)) :)) :)) **>
jeszcze dużo czasu minie zanim się przeniesiemy, samemu budować to satysfakcja ale też wiele godzin pracy  :(

1 Grudnia wybraliśmy się wszyscy do Zabrza, młodzieży zaliczył BH.







A Heksuni znów powiekszył się guz  :( pół roku nie rósł ... no nic.. za radą specjalistów każą się jeszcze wstrzymać, jezeli będzie szybciej przybierał i zaczynał przeszkadzać - trzeba będzie ciąć  :( doszłam do wniosku że dieta letnia, bardziej tłuszczowa chyba na ten zastój lepiej wpłyneła, od ponad miesiąca przeszła na chudsze mięcho. Dziewczyny barfowe też stwierdziły że dla każdego guza węglowodany i czyste białko to pożywka, więc kazały dotłuszczać tak jak robiłam to w lecie ...

Za to serduszko przebadane, niczym u młodego zdrowego psa  :)) **>

Offline .Dorka.

  • Owczarkarz
  • **
  • Wiadomości: 1 663
  • Płeć: Kobieta
  • Data rej.: 30.10.2016
  • M: Katowice
Odp: Heksa & Walker
« Odpowiedź #6736 dnia: 23.01.2019 o 10:03 »
Pogratulować Walkerowi  [V] Heksuni  zdróweczka życzymy .Trzymamy kciuki co by guz przestał rosnąć .Heksa ma serduszko zdrowe to sobie poradzi bo silna kobitką jest  >:< >:< >:<
Mizianeczki dla futrzaczków  **> **> **>

Offline Kamila_

  • Owczarkarz
  • **
  • Wiadomości: 10 225
  • Płeć: Kobieta
  • Data rej.: 16.03.2006
Odp: Heksa & Walker
« Odpowiedź #6737 dnia: 14.02.2019 o 12:29 »
W końcu w wieku 14,5 roku starość wychodzi u Heksuni... Zaczała się odzywac tarczyca, niedoczynność. Dostawała przez pewien okres dawkę Forthyronu. Zaczełam mocniej suplementować algi i spirulinę. W kolejnych badaniach jest już znacznie lepiej dlatego dawka leku jest już mniejsza  [tak]

Tak ogólnie jest wszystko w porządku, wigor dopisuję, aktywności pozazdrości nie jeden staruszek  :)
Oprócz tego że...na guzie pojawiła się ranka... Prawdopodobnie po nakłuciu roślinami gdzies na łące.. Ladnie się goiło ale Heksa postanowiła się wylizać aż rana zrobiła się większa  BxB Zaleczyłam jej to smarując Panavexalem i Balsamem szostakowskiego. 4 dni spokoju i w takich samych etapach jak sie goiło zaczeło się na nowo otwierac... Jest to powierzchniowe, cienka skórka. Wcześniej płyn schodził z sutka, teraz wychodzi raną. Z jednej strony to dobrze bo nie nabrzmiewa ale z drugiej wolalabym zeby to sutkiem uchodziło a rana była zagojona... Teraz widze że znowu robi sie błonka, może zacznie się na chwilę znowu goic... Mam stos opatrunków na zaś, chodzi z zaklejonym guzem. Niestety deszczowe dni, rosa - musimy sobie odpuścić wyjścia, szkoda żeby sie opatrunek namoczył i rana rozciapała... Trzeba sobie jakoś radzić ale przy kazdej zmianie opatrunku serce mam w gardle  :  **>


a młody jak to młody, pazura sobie wyrwał. Strasznie się żalił u Czechów na treningu, pocieszny pies  :) ;) [tak]

Offline JolkaB

  • Owczarkarz
  • **
  • Wiadomości: 277
  • Płeć: Kobieta
  • Data rej.: 18.01.2015
  • M: Nedre Eggedal/Norway
Odp: Heksa & Walker
« Odpowiedź #6738 dnia: 16.02.2019 o 17:09 »
zdrówka życzymy! piękny wiek ktory ma też swoje prawa :)

Offline .Dorka.

  • Owczarkarz
  • **
  • Wiadomości: 1 663
  • Płeć: Kobieta
  • Data rej.: 30.10.2016
  • M: Katowice
Odp: Heksa & Walker
« Odpowiedź #6739 dnia: 17.03.2019 o 15:57 »
Orzesz z tym guzem :( Zdróweczka dla Heksuni >:< >:< Walkeruś urwis 
Wiek Heksuni cudowny i silna dziewczynka jest z niej więc i z tym dacie sobie radę  >:< >:< >:<


Offline Kamila_

  • Owczarkarz
  • **
  • Wiadomości: 10 225
  • Płeć: Kobieta
  • Data rej.: 16.03.2006
Odp: Heksa & Walker
« Odpowiedź #6740 dnia: 17.05.2019 o 22:27 »
 odeszło moje serduszko, kruszynka kochana  **> :'( ... nic już nie będzie takie jak kiedyś... Heksuniu zmieniłaś mój świat na całe życie ... tyle wspólnych, wspaniałych lat.. fizycznie będziesz blisko ale serduszkiem zawsze w moim sercu  **> dziękuje i przepraszam  **> 28.09.2004 - 04.05.2019

Płaczę każdego dnia gdy stoję blisko, rozmowa pomaga, wspomnienia bardziej.. ale nigdy się z tym nie pogodzę

Tyle razy ratowałaś mi życie, a teraz czuję jakby serce mi pękło...

Obiecałam zabrać cię w nasze wspaniałe miejsce i zabrałam, fizycznie choć to nie to samo.. ale w tym pękniętym serduszku też mam cię zawsze.. słyszę w nocy stukot pazurków.. nadal wiem że to ty.. i wierzę że jesteś blisko i czuwasz nad nami... że kiedyś się jeszcze spotkamy  :'( :'( :'( :'( :'( :'( :'( :'( :'( :'( :'( :'( :'( :'(  **>




Offline Paulina K.

  • Owczarkarz
  • **
  • Wiadomości: 3 392
  • Płeć: Kobieta
  • Data rej.: 21.03.2015
  • M: Szczecin
Odp: Heksa & Walker
« Odpowiedź #6741 dnia: 18.05.2019 o 06:57 »
 [**] [**] [**] Bardzo mi przykro

Offline monikach

  • Moderator
  • Pasterz
  • ****
  • Wiadomości: 13 981
  • Data rej.: 30.09.2004
  • M: Lublin
Odp: Heksa & Walker
« Odpowiedź #6742 dnia: 18.05.2019 o 13:42 »
Strasznie to smutny moment gdy trzeba sie żegnać :(
Miałyście super wiele lat ze sobą, zostają wspomnienia, do których z czasem  zaczynamy się uśmiechać.
Ale to za chwilę, teraz smutek i żal  [**]