Autor Wątek: Kastracja psów  (Przeczytany 16703 razy)

Offline MałgorzataK-B

  • Owczarkarz
  • **
  • Wiadomości: 66
  • Data rej.: 16.07.2009
Kastracja psów
« dnia: 28.09.2009 o 20:51 »

Dziś będzie krótko, no jakoś tak czas mnie goni niemiłosiernie…


Miało być o kastracji psów:


Skoncentrujmy się tylko na radykalnym zabiegu usunięcia jąder czyli orchidectomia lub orchiectomia.


Zabieg ten wykonuje się w celach zarówno profilaktycznych jak i leczniczych, a oto kilka przykładów:


- całkowite ograniczenie płodności,


- zapobieganie chorobom jąder/najądrzy,


- terapia nowotworów jader/najądrzy,


- skręt powrózka nasiennego,


- zapalenie jąder/najądrzy,


- zniesienia objawów klinicznych związanych z chorobami zależnymi od hormonów androgennych (łagodny rozrost prostaty, przewlekłe zapalenie prostaty, przepuklina kroczowa, łysienie).


 


Konsekwencje tego zabiegu bywają różne i nie zawsze występują.


 


Zacznijmy od komplikacji pooperacyjnych.


Techniki zabiegów są różne i nie będę ich tu przedstawiać, jednakże różnorodne techniki to różnorodne problemy post operationem. Najczęstsze powikłania to krwawienie z kikuta powrózka nasiennego, obrzmienie worka mosznowego, infekcje. Jak zawsze psa należy bardzo intensywnie pilnować niezależnie od metody cięcia (okolica pachwiny, podbrzusza czy worek mosznowy), każda rana jest narażona na ingerencję jęzora i każda trzeba zabezpieczyć.


Gdy psy kastruje się podczas trwania ostrego stanu zapalnego jąder, najądrzy lub prostaty wzrasta ryzyko infekcji kikuta powrózka nasiennego.


 


Kolejnym aspektem są oddalone w czasie konsekwencje zabiegu.


1.      Otóż dość często obserwuje się zmiany w zachowaniu. W badaniach obejmujących 42 kastrowane samce zauważono, iż blisko 70% psów wykazywało osłabiony odruch wspinania, zaś u około 60% stwierdzono spadek agresji wobec innych samców, podczas gdy u 90% osłabł bardzo nielubiany sposób zachowania czyli włóczęgostwo.


Natomiast u psów wykastrowanych przed osiągnięciem dojrzałości niekiedy w ogóle nie pojawiają się zachowania płciowe.


Jednakże należy pamiętać, że nie jest to regułą – zachowanie może, ale nie musi ulegać zmianie, ponieważ nie jest do końca zależne od gospodarki hormonami męskimi (pozahormonalna natura zachowań). Owszem testosteron odpowiada za trzeciorzędowe cechy płciowe, ale nie jest jedynym czynnikiem. Behawior może ulegać zmianie od kilku miesięcy do kilku lat po zabiegu, a więc zmiany mogą być wręcz niezauważalne i często „zwalane” na wiek zwierzaka.


2.    Otyłość. Opisałam o tym przy sukach i nie będę powtórnie się rozwodzić… otyłość jest problemem związanym z nieprawidłowym karmieniem i zbyt ograniczona ilością ruchu. Skoro wystąpiła to właściciel musi bić się w pierś i wyrzec magiczne słowa MEA CULPA.


3.    Pies może stać się „mało męski” co związane jest z osłabieniem cech drugorzędowych płciowych,


4.    Nietrzymanie moczu – związane z zaburzeniem działania zwieracza cewki moczowej oraz zmniejszeniem rozmiaru prostaty, przez co nie ma już dostatecznego ucisku na szyjkę pęcherza moczowego.


5.    Obserwuje się zwiększone predyspozycje do wystąpienia nowotworów złośliwych prostaty oraz łysienia na tle hormonalnym


6.    Niezmiernie rzadko może dojść do sytuacji gdy kastracja przyczynia się do zwiększenia ryzyka  zapalenia trzustki,


 


A co jeśli psiak kastrowany jest przed osiągnięciem dojrzałości płciowej, np. pomiędzy 7 a 14 tygodniem życia? Możliwe powikłania to:


1.    Podobnie jak u suk opóźnione jest zamykanie nasad kości długich,


2.    Niedorozwój drugorzędowych cech płciowych – niedorozwój prącia i napletka, obniżenie gęstości kości prącia,


3.    zwiększone ryzyko nietrzymania moczu,


4.    karłowatość,


5.    nieprawidłowy behawior, nadmierna pobudliwość


6.    możliwy wzrost chorób nadnerczy,


7.    słaby rozwój muskulatury,


 


Opisanych powyżej problemów można uniknąć kastrując w późniejszym czasie, np. od 7 miesiąca życia.


Nie podaje więcej informacji, gdyż mam bardzo sceptyczne podejście do niektórych doniesień, cytowanych na innych forach – ponieważ nigdzie nie znalazłam potwierdzenia tych rewelacji. Kto chce zaburzyć swój sen to sobie znajdzie wizje w kolorze black, a ja nie mam zamiaru wtykać kija w mrowisko – nie znalazłam potwierdzenia w naukowej prasie i tego się trzymam.   Hmmm tym bardziej, że często te straszydła to jakieś „kopiuj-wklej” ze stron amerykańskich przez nikogo nieautoryzowanych.


Literatura dla chętnych… ta co zwykle, bo tam jest wszystko: Canine and Feline Endocrinology and Reproduction (Feldman, Nelson), Canine and Feline Theriogenology (Johnston, Root Kustritz, Olson) i dla upartych: wydanie spec. czasopisma Theriogenology z 2006 (nr 60-61 cały o psach i kotach).


 


Aaaa tak na koniec… tak sobie czytam po różnych forach jak to ludziska (hodowcy) chcą zwierzaczki kastrować jeszcze zanim zwierz pójdzie do nowego właściciela (bo ponoć tak lepiej bo mniej jest czworonogów niechcianych, a ja uważam, że to ochrona biznesu hodowcy, bo mu konkurencja nie urośnie). I tak czytam i czytam jak to się wychwala zachód za wczesną kastrację… a  potem czytam i czytam w literaturze naukowej i co wyczytałam… że tak, to jest super… w schroniskach, ale nigdzie nie przeczytałam by jakiś autorytet napisał… kastrujcie niedojrzałe zwierzaki, które mają dom. Nawet przy tych psiakach i kociakach , które nie są przeznaczone do hodowli nie było bezpośrednio wskazania do kastracji przed osiągnięciem dojrzałości…. Ot , jak to łatwo interpretować po swojemu. Ale to taka moja dygresja na koniec kastrowanych tematów.


Pozdrawiam wszystkich!


 


 


Offline mymlon2

  • Owczarkarz
  • **
  • Wiadomości: 1 194
  • Data rej.: 15.11.2010
  • M: Wrocław
Kastracja psów
« Odpowiedź #1 dnia: 28.05.2011 o 21:51 »
ja nie mam zamiau kastrować

Offline Madika

  • Owczarkarz
  • **
  • Wiadomości: 105
  • Data rej.: 08.04.2011
Kastracja psów
« Odpowiedź #2 dnia: 28.05.2011 o 22:41 »
Oj mymlon
nie wiesz jakie są tego korzyści!
Dorzuciłabym jeszcze tak jak mój wet to nazwał niemęczenie się psa gdy czuje cieczkującą sukę oraz związane z tym jego zdenerwowanie, niepokój itp.
Nie licząc tego że może uszkodzić się zadzierając z innym psemWink


Offline mymlon2

  • Owczarkarz
  • **
  • Wiadomości: 1 194
  • Data rej.: 15.11.2010
  • M: Wrocław
Kastracja psów
« Odpowiedź #3 dnia: 28.05.2011 o 22:50 »
Może głupio odpowiem, ale natury nie zmieniam, jakby matka natura chciał by pies nie miał jajek ;) to by mu im nie dała. Ja uważam jedno. Dużo zalezy od tego jak ułozymy psa.mymlon22011-05-28 23:14:46

Offline Madika

  • Owczarkarz
  • **
  • Wiadomości: 105
  • Data rej.: 08.04.2011
Kastracja psów
« Odpowiedź #4 dnia: 28.05.2011 o 22:54 »

Ale nie rozumiem co tu ma rasowość do rzeczy.
W naturze nie wszystkie psy kryłyby suki.
Zazwyczaj w stadzie prawo do przekazania cech potomstwu ma tylko najsilniejszy osobnik, przywódca stada. Na zasadzie doboru naturalnego
cechy niepożądane są nieprzekazywane.

Dlatego psy których nie zamierza się rozmnażać warto kastrowaćWink

Madika2011-05-28 22:59:42


Offline Nanami

  • Pasterz
  • ****
  • Wiadomości: 9 516
  • Płeć: Kobieta
  • Data rej.: 26.08.2003
Kastracja psów
« Odpowiedź #5 dnia: 28.05.2011 o 23:06 »
Ale kastracja to nie są tylko same plusy i cudowny lek dla wszystkich psów-niereproduktorów. Jak każdy zabieg, ma swoje dobre i złe strony - i to już zależy od indywidualnego osądu właściciela co kto woli.
Anka & Kaza ['] (15.06.2003-11.07.2016) & Lili

Offline mymlon2

  • Owczarkarz
  • **
  • Wiadomości: 1 194
  • Data rej.: 15.11.2010
  • M: Wrocław
Kastracja psów
« Odpowiedź #6 dnia: 28.05.2011 o 23:09 »
 
Cytat: Nanami
Ale kastracja to nie są tylko same plusy i cudowny lek dla wszystkich psów-niereproduktorów. Jak każdy zabieg, ma swoje dobre i złe strony - i to już zależy od indywidualnego osądu właściciela co kto woli.

własnie

Offline Madika

  • Owczarkarz
  • **
  • Wiadomości: 105
  • Data rej.: 08.04.2011
Kastracja psów
« Odpowiedź #7 dnia: 28.05.2011 o 23:10 »


Dla mnie jednak było więcej plusów niż minusów.
Akurat wiem czym jest kastracja z medycznego punktu widzeniaWink
Ale dalej nie wiem co ma do kastracji to zdanie:

"Na szkoleniu są kundelki, które wykonują ćwiczenia lepiej niż niejeden rasowiec, nie są kastrowane i nie maja rodowodu. "


Madika2011-05-28 23:13:07

Offline mymlon2

  • Owczarkarz
  • **
  • Wiadomości: 1 194
  • Data rej.: 15.11.2010
  • M: Wrocław
Kastracja psów
« Odpowiedź #8 dnia: 28.05.2011 o 23:15 »
zapędziłem się sorki

Offline Kurczaczek

  • Owczarkarz
  • **
  • Wiadomości: 571
  • Data rej.: 18.08.2003
  • M: Olsztyn
Kastracja psów
« Odpowiedź #9 dnia: 29.05.2011 o 09:18 »
Praktycznie kastracja to rozwiązanie wygodne. Ma swoje plusy. Jednakże jest to ingerencja w naturę. Nigdy nie będzie całkowicie obojętna dla zdrowia, bo to niemożliwe.
Jakkolwiek człowiek naturze namieszał tworząc sztuczne rasy, pozwalając na rozmnażanie niekontrolowane nawet przez naturę to kastracja częściowo te błędy naprawia i to jest dobre.
Cóż są plusy i minusy. Dużo na tak, dużo na nie.
Nie wysterylizuję swojej suki. Użeram się z cieczką i amantami ale daję radę. Ale gdybym miała drugiego psa lub gdyby Diana zostawała sama na posesji na większą część dnia to zabieg byłby poniekąd koniecznością.
Reasumując jestem na tak ale uważam, że zdrowotnie jest to dużym uchybieniem.



Offline marmara_19

  • Owczarkarz
  • **
  • Wiadomości: 6 873
  • Data rej.: 09.08.2005
  • M: Gliwice
Kastracja psów
« Odpowiedź #10 dnia: 29.05.2011 o 13:36 »
A jsli Diana dostanie nagle ropomacicza? to co wtedy? Mam suke wycieta ponad 11 lat temu! I co? ma sie swietnie! Psa co prawda nie wycielam jeszzce.. Bo albo za mlod.. Albo brak kasy.. Albo kasa jest.. ale mnie prawie w domu nie ma.. przez co wychodzi brak czasu na opieke przy psie po zabiegu;/ I takie bledne kolo jest. Ale nie wykluczam kastracji Cekina jesli tylko fundusze mi na to pozwola.

Guest

  • Gość
Kastracja psów
« Odpowiedź #11 dnia: 29.05.2011 o 14:03 »
kastruję wszystkie koty, bezproblemowy zabieg,
 

a u psów wydaje mi się to bardziej skomplikowane, sama nie wiem dlaczego Confused

Offline Nanami

  • Pasterz
  • ****
  • Wiadomości: 9 516
  • Płeć: Kobieta
  • Data rej.: 26.08.2003
Kastracja psów
« Odpowiedź #12 dnia: 29.05.2011 o 14:08 »
A co jeśli po sterylizacji w imię zapobiegania ropomaciczu przyjdzie posterylkowe nietrzymanie moczu, zmiany skórne na tle braku równowagi hormonalnej? To co, może chociaż jedną nerkę też może psu wyciąć, pół wątroby, bo z jedną powinien dać sobie radę, a istnieje ryzyko, że na starość zaatakuje je proces rakowacenia... Nie tędy droga do "profilaktyki". Czy tak trudno uszanować czyjeś zdanie? Proces uświadamiania polega na przedstawieniu dobrych i złych stron i daniu szansy na to, by będąc tego świadomym ktoś sam mógł podjąć decyzję.
Anka & Kaza ['] (15.06.2003-11.07.2016) & Lili

Offline Joan od Wolanda

  • Owczarkarz
  • **
  • Wiadomości: 2 312
  • Data rej.: 08.06.2009
Kastracja psów
« Odpowiedź #13 dnia: 29.05.2011 o 14:40 »


Cytat: Nanami
A co jeśli po sterylizacji w imię zapobiegania ropomaciczu przyjdzie posterylkowe nietrzymanie moczu, zmiany skórne na tle braku równowagi hormonalnej? To co, może chociaż jedną nerkę też może psu wyciąć, pół wątroby, bo z jedną powinien dać sobie radę, a istnieje ryzyko, że na starość zaatakuje je proces rakowacenia... Nie tędy droga do "profilaktyki". Czy tak trudno uszanować czyjeś zdanie? Proces uświadamiania polega na przedstawieniu dobrych i złych stron i daniu szansy na to, by będąc tego świadomym ktoś sam mógł podjąć decyzję.

Dokładnie tak. Nigdy nie kastrowałam żadnego mojego psa, nawet tego który został wzięty ze schroniska. Żaden pies, ani żadna suka nie rozmnożyła się przypadkiem. Jeśli pies ma właściwą opiekę, coś takiego się nie zdarza.
Wszystkie argumenty propagatorów sterylek, są mocno przesadzone, nielogiczne i mało etyczne. Z zasady nie powinny być kierowane do właścicieli jednego pieska. Największym paradoksem jest to, że psy bezdomne i niczyje, biegają niekastrowane, a właściciele pod wpływem propagandy, okaleczają własne psy.

P.S. Ja mam sukę 14- letnią, niekastrowaną, która nigdy mi nie chorowała i jest w bardzo dobrej kondycji.

Joan od Wolanda2011-05-29 14:46:53

Offline CanisFamiliaris

  • Owczarkarz
  • **
  • Wiadomości: 1 745
  • Data rej.: 29.04.2008
  • M: Kraków
Kastracja psów
« Odpowiedź #14 dnia: 29.05.2011 o 14:45 »
A co z rakiem prostaty? Podobno kastracja się do niego przyczynia...
Oczywiście nie jest to zbyt wielkie ryzyko, ale jednak...