Autor Wątek: Kaszaki.  (Przeczytany 3653 razy)

Offline beta46

  • Owczarkarz
  • **
  • Wiadomości: 15 458
  • Płeć: Kobieta
  • Data rej.: 06.01.2012
  • M: Świętokrzyskie
  • Mój najlepszy przyjaciel!
Kaszaki.
« Odpowiedź #30 dnia: 20.03.2013 o 11:56 »
Masz na górze,właśnie edytowałam,Nieśmiałyja pamiętam,że Cwaniakowi smarowałam to miejsce maścią ichtiolową,pięknie to dojrzało i pękło.

Offline AFRA

  • Owczarkarz
  • **
  • Wiadomości: 694
  • Płeć: Kobieta
  • Data rej.: 13.03.2009
  • M: Warszawa
Kaszaki.
« Odpowiedź #31 dnia: 20.03.2013 o 12:19 »
Cytat: layla
Cytat: AFRA
QUENA, te zdjęcia to po wycinaniu kaszakaZszokowany. Moja sunia lepiej wygladała po operacji usuwania guza, jak sie okazało rakowego (był dość łagodny i szybko wycięty, więc jest ok.). To ten kaszak był taki wielki?
 

A w ogóle, to u ludzi jest sprawdzone - kaszak musi być usunięty razem z torebką i wtedy nie odrośnie (na 90%). Wyciskanie nie jest wyjściem - prawie zawsze odrasta, aż do momentu zapalenia i wtedy i tak trzeba usuwać, ale jest bardziej niebezpiecznie. Ja tak mówię, bo jestem typem osoby, którą do pasji szewskiej doprowadzają u ludzi różne brodawki, narośla, znamiona itd. Z miejsca szukam chirurga. Takie podejście mam też do psa i być może dzięki temu uratowałam Afrze życie, bo operacja suni odbyła się w ciagu trzech dni od namacania guzka, zaraz po zrobieniu niezbędnych badań. 





Jakbym słyszała naszego chirurga- najlepiej wyciąć i po problemie :D czy nie jesteś chirurgiem, przypadkiem Szeroki uśmiech



 

Chirurgiem nie jestem, ale jestem statystykiem i statystycznie rzecz biorac także lepiej wyciąć, bo czekanie częściej kończy się raczyskiemLOLSzeroki uśmiech
AFRA2013-03-20 12:22:00

Offline Ania1

  • Owczarkarz
  • **
  • Wiadomości: 485
  • Data rej.: 10.01.2011
Kaszaki.
« Odpowiedź #32 dnia: 08.04.2013 o 13:07 »
Moje obie sunie mają takie obrzydliwe narośle.
1 Ziba - walczymy już ponad pół roku, były antybiotyki, zasuszanie, wyciskanie i nic. Ze względu na wiek (10, 5 roku rasa-molos), wet. boi się zabiegu. Nie ma jednak wyjścia. Narośl jest olbrzymia, krwawi. W piątek zrobiliśmy jej dokładne badania i we wtorek godzina 13-ta na stół. Trzymajcie kciuki. Ta narośl jest ciemna i nie daje się wycisnąć.

2. Sara - ON 5 lat. Podczas sobotniego spaceru na ogonie zauważyłam,na ogonie, ogromny, jasny chyba kaszak. Załamałam się. Boli ją to bardzo. Nie daje się dotknąć. Jest osowiała, nie chce się bawić, jedynie spacery ją cieszą. Mąż właśnie jest z nią u weterynarza. Oj biedna ci Ona. Już wszystko jej się czepia. Dlaczego Ona. Tyle chorób już ma i jeszcze to.



Offline QUENA

  • Owczarkarz
  • **
  • Wiadomości: 173
  • Płeć: Kobieta
  • Data rej.: 22.09.2012
  • M: Pszczyna
Kaszaki.
« Odpowiedź #33 dnia: 08.04.2013 o 15:37 »

tak, to był kaszak w naszym przypadku i nie dało się inaczej ....
ale Quena jest alergikiem i naj... jest uczukona na te nici i inne.... niestety dopiero po 3 tyg rana wyglądała ok
teraz ma 1mm zarost juz jest dobrze Uśmiech 
 

Offline sylwiaczek

  • Owczarkarz
  • **
  • Wiadomości: 6 727
  • Płeć: Kobieta
  • Data rej.: 31.08.2011
  • M: Mazury
  • Bądź Twarda i Żuj Pszczoły :)
Kaszaki.
« Odpowiedź #34 dnia: 08.04.2013 o 16:04 »
U Torki poszłam za radą Jagnacego, wzięłam największą igłę jaką miałam w  domu , wbiłam w guza ---po memełałam tak żeby dziurkę powiększyć i zaczęłam cisnąć , owszem wyszło coś brunatnego, śmierdzącego i mazistego ale za wiele nie wycisnęłam .
O dziwo suczydło leżało strasznie grzeczne Nieśmiały  zostawiłam to w cholerę , żeby młodej do siebie nie zrazić , bo ciskałam na różne sposoby i Nie 

Minęło około 3 tyg i.....patrzę .....jakaś dziurka tam się zrobiła to przystąpiłam do ataku Diabełek  wychodziło jak wulkan...mazia brunatna a do tego Zszokowany sierść Zszokowany właśnie z tej dziury .
Kiedy do nas przyjechała miała pogryziony pysk ale gulka już była ....więc podejrzewamy, że jeszcze sporo wcześniej Coś musiało spowodować , że sierść znalazła się pod skórą i może to spowodowało takie dziwne zgrubienie .
Ma jeszcze Coś dziwnego ...a może raczej prawie jakby to samo...widać wrośniętą sierść w dziurkę i jest takie małe zgrubienie, poczekamy...może coś się "wykluje" znowu.

Rankę zdezynfekowaliśmy i jak na razie od 3 dni nic tam się nie zbiera Tak


Offline capri

  • Owczarkarz
  • **
  • Wiadomości: 19 644
  • Data rej.: 08.07.2007
  • M: Warszawa
Kaszaki.
« Odpowiedź #35 dnia: 08.04.2013 o 18:38 »
Cytat: beta46
Dziewczyny,a może któraś z was wrzucić tu na wątek zdjęcie takiego kaszaka w zbliżeniu?NieśmiałyBardzo by mi to pomogło,bo mój psiak ma takie jego podejrzenie,pod okiem...Na razie nic z tym nie robimy,bo pewności nie ma do końca,co to jest...Hmm
Wpisz sobie w google Fotka kaszaka u psa - wyskoczy ci duzo zdjęć

Co do kaszaka u mojej suni tez się to zabiera. Największe wycina wet ale ja sama małe wyciskam. Odradzają się .

Offline beta46

  • Owczarkarz
  • **
  • Wiadomości: 15 458
  • Płeć: Kobieta
  • Data rej.: 06.01.2012
  • M: Świętokrzyskie
  • Mój najlepszy przyjaciel!
Kaszaki.
« Odpowiedź #36 dnia: 21.07.2013 o 12:45 »
Czy stosował ktoś na kaszaki maść Flucinar R?Był jakiś rezultat?

Offline beta46

  • Owczarkarz
  • **
  • Wiadomości: 15 458
  • Płeć: Kobieta
  • Data rej.: 06.01.2012
  • M: Świętokrzyskie
  • Mój najlepszy przyjaciel!
Kaszaki.
« Odpowiedź #37 dnia: 27.07.2013 o 10:40 »
Podnoszę,bo odzewu nie ma...Na jednym z psich forum dokopałam się do wątku o kaszakach,tam właśnie dziewczyna pisała,że po smarowaniu tym preparatem młode kaszaki poznikały...Ktoś coś wie?Jestem zainteresowana,bo moje futro ma nowego,trzeciego, na łapie,wygryza go sobie,panuję nad tym,ale najchętniej bym się tego pozbyła...Zły

Offline beta46

  • Owczarkarz
  • **
  • Wiadomości: 15 458
  • Płeć: Kobieta
  • Data rej.: 06.01.2012
  • M: Świętokrzyskie
  • Mój najlepszy przyjaciel!
Kaszaki.
« Odpowiedź #38 dnia: 06.03.2014 o 22:29 »
Dziś mogę z całą pewnością stwierdzić,że ta maść-FLUCINAR R- na małe,dopiero co powstałe kaszaki jest REWELACYJNA!!!Właśnie parę dni temu zaprzestałam smarowanie kolejnego u mojego futra,zlokalizowanego może 2 cm od dolnej powieki...Już oczami wyobraźni widziałam ,co się będzie działo,jak to paskudztwo urośnieNieszczęśliwy...Smarowałam maścią dwa razy na dzień przez 4 dni...Wczoraj już nic nie było!Ani śladu!JupiTak więc polecam,myślę,że warto spróbować do leczenia małych kaszaków,zwłaszcza,że wydatek niewielki,jakieś 20 zeta,ale recepta potrzebna.

Offline DorisNina

  • Owczarkarz
  • **
  • Wiadomości: 2 810
  • Data rej.: 31.01.2011
  • M: Sosnowiec
Kaszaki.
« Odpowiedź #39 dnia: 07.03.2014 o 15:42 »
Flucinarem kiedys smarowalam jakas ranke bodajze po zakluciu sucha trzcina pod okiem. I wet dermatolog mowil ze to bardzo dobry preparat.

Offline dobrusia1986

  • Owczarkarz
  • **
  • Wiadomości: 87
  • Płeć: Kobieta
  • Data rej.: 09.10.2012
Odp: Kaszaki.
« Odpowiedź #40 dnia: 02.05.2014 o 22:13 »
Moja Lucy też miała takie zgrubienie jest długowłosa i któregoś dnia przy czesaniu zobaczyłam, że ma oblepioną sierść na karku zmyłam jej to wodą i zobaczyłam zgrubienie na skórze z którego coś wypływało, lekko nacisnęłam i zaczęła wychodzić żółtawa gęsta wydzielina coś jak z tubki od pasty do zębów by ktoś wyciskał wycisnęłam, odkaziłam rivanolem i tak codziennie wyciskałam ale nadal się to odradzało. Pojechaliśmy do weta - nakłuł wycisnął po tygodniu odrosło. Pojechaliśmy 2 raz - wyciął z jakąś "torebką" ze środka, zaszył. Po jakimś czasie wyczułam niedaleko tego pierwszego drugie o wiele mniejsze - nacisnęłam i wyszła gęsta, bielutka wydzielina, wycisnęłam aż do krwi, rivanol i więcej się nie odrodziło. Po kilku dniach znalazłam 3 też blisko poprzednich 2 jednak zamknięty, czuć kulkę pod skórą jednak nie da się tego wycisnąć a też nie chcę naciskać na siłę. Zaczęliśmy podawać jej preparat na sierść FATROMEGA http://sklep.mvet.pl/Skora-i-siersc/Suplementy-diety-1/produkt.3131/ i obserwujemy. Od około miesiąca nie powiększa jej się to ani nie maleje. Jest bez zmian. Nie pojawiło się też nic nowego. Czy myślicie, że jeśli nic się z tym nie dzieje to możemy to tak zostawić i obserwować? Po co męczyć psa i to wycinać? Może znacie jakiś preparat którym ewentualnie to smarować. Będę wdzięczna za pomoc.

Offline beta46

  • Owczarkarz
  • **
  • Wiadomości: 15 458
  • Płeć: Kobieta
  • Data rej.: 06.01.2012
  • M: Świętokrzyskie
  • Mój najlepszy przyjaciel!
Odp: Kaszaki.
« Odpowiedź #41 dnia: 03.05.2014 o 17:47 »
Obserwuj,ja u futra też mam takiego kaszaka,który jakby się przebić przez skórę nie może...Na razie nic z tym nie robię,po prostu czekam,gdyby się powiększało,niestety kierunek wet,wyjścia nie ma,bo im mniejszy kaszak do usunięcia,tym mniejsze pole operacyjne i mniejsza rana do wygojenia. :)