Autor Wątek: Poddałem się- łakomstwo i kradzież jedzenia.  (Przeczytany 3936 razy)

Offline marmara_19

  • Owczarkarz
  • **
  • Wiadomości: 6 874
  • Data rej.: 09.08.2005
  • M: Gliwice
Poddałem się- łakomstwo i kradzież jedzenia.
« Odpowiedź #30 dnia: 04.01.2014 o 13:50 »
truee dobrze mowi. "spal miske"... !!

Offline mymlon2

  • Owczarkarz
  • **
  • Wiadomości: 1 194
  • Data rej.: 15.11.2010
  • M: Wrocław
Poddałem się- łakomstwo i kradzież jedzenia.
« Odpowiedź #31 dnia: 04.01.2014 o 14:17 »
eeee?


Offline aga82

  • Owczarkarz
  • **
  • Wiadomości: 55
  • Płeć: Kobieta
  • Data rej.: 09.12.2013
  • M: Łódź
Poddałem się- łakomstwo i kradzież jedzenia.
« Odpowiedź #32 dnia: 04.01.2014 o 14:25 »
Witam serdecznie,
problem pochłaniania"wszystkeigo" jest mi bardzo dobrze znany od poprzedniego psa,tak jak piszesz Ty,mój również zjadał wszystko....
był przerosnietym jamnikiem,ale potrafił wejśc po stołkach i stołach na szafkę i zjeść np
-SUROWY MAKARON,tata zrobił makaron,rozlożyl do wyschnięcia,a po powrocie do domu rasti zjadł z szafki wszystko
-BOBKI CZEKOLADOWE choinkowe,wróciliśmy z wigilii a on zostawił same papierki,wszedl na poręcz od kanapy i gdzie siegnął tam każdą ozdobę czekoladową zjadł
-zjadł np opakowanie kostek rosołowych...pił przez cały dzień tyle wody,że przez miesiac tyle nie wypijał
-owoce na stole(jakie one by nie były,jablka,groszki,banany..)zjadał

ja Ci nie pomogę,mój pies został uśpiony w wieku 15lat i póki miał siłe chodzic po meblach to zjadłby wszystko

RADA? chować wszystko,u nas trwało kilka minut opuszczenie domu,za nim nie spr czy aby na pewno nie ma nic do jedzenia w zasiegu jego pyska,łap,krzeseł...powodzenia

Offline mymlon2

  • Owczarkarz
  • **
  • Wiadomości: 1 194
  • Data rej.: 15.11.2010
  • M: Wrocław
Poddałem się- łakomstwo i kradzież jedzenia.
« Odpowiedź #33 dnia: 04.01.2014 o 14:36 »
Cytat: aga82


RADA? chować wszystko,u nas trwało kilka minut opuszczenie domu,za nim nie spr czy aby na pewno nie ma nic do jedzenia w zasiegu jego pyska,łap,krzeseł...powodzenia


Wczoraj obserwowałem to zjawisko. Tj. wyszedłem z mieszkania, po czym lekko otworzyłem drzwi...Inka już stala na łapach oparta o blat w kuchni i patrzyła co może skubnąć..oczywiscie moja reakcja była natychmiastowa.


...więc najważniejsze, nie jestem sam w moich obserwacjach. Wiem, że owczarki są może trochę inne, przynajmniej te z którymi miałem d oczynienia lub te o których się tutaj pisze, ale widać że przy innych rasach psów problem zjadania wszystkiego jest dość powszechny.

 Może by załozyć watek typu " mam owczarka niemieckiego, ale i innego ....pieska" ;) .?


mymlon22014-01-04 14:40:20

Offline aga82

  • Owczarkarz
  • **
  • Wiadomości: 55
  • Płeć: Kobieta
  • Data rej.: 09.12.2013
  • M: Łódź
Poddałem się- łakomstwo i kradzież jedzenia.
« Odpowiedź #34 dnia: 04.01.2014 o 14:56 »
ja nie ukrywam,że jamnika nie oduczałam- zwyczajnie chowałam all,a teraźniejszy ON nie przejawia na razie takiego zachowania,jak jemy to idzie na posłanie,nie piszczy,nie skacze,to samo gdy przygotowuje posiłki.ale jest mały,więc czas pokaże jaki będzie.

ja przy poprzednim psie i przy On teraz stosuje taką zasadę,że przy każdorazowym wyjsciu z domu wołam psa na posłanie,głaszcze go,mówię dobry pies,pilnuj domu i dostaje kość....poprzedni dostawal nawet surową marchewkę i też miał mówione to samo:)
spróbuj swojej dać cos co zajmie jej czas jak wyjdziesz,moze wtedy nie pobiegnie do blatu kuchennego,może...:D




Offline beta46

  • Owczarkarz
  • **
  • Wiadomości: 15 401
  • Płeć: Kobieta
  • Data rej.: 06.01.2012
  • M: Świętokrzyskie
  • Mój najlepszy przyjaciel!
Poddałem się- łakomstwo i kradzież jedzenia.
« Odpowiedź #35 dnia: 04.01.2014 o 18:43 »
Bardzo często przyczyną tego problemu podjadania czy zjadania wszystkiego tylko nie tego,co w psiej misce przez psa,jest...dokarmianie psa między posiłkami,często gęsto ze swojego talerza...Więc trzeba przede wszystkim zrobić sobie rachunek sumienia,czy aby w ten sposób właśnie się sobie psa nie wychowałoNieśmiały...Też mam kundla,też właśnie był dokarmiany przez domowników,a właściwie przez jednego z nichZły i micha poszła w odstawkę...Tydzień głodówkiZszokowany,zero kąsków "lepszych",bo... ludzkich i jak był żarty,tak jest,ale ...dziś micha najważniejsza,bo wie,że oprócz niej nie ma nic!!!LOL

Offline mymlon2

  • Owczarkarz
  • **
  • Wiadomości: 1 194
  • Data rej.: 15.11.2010
  • M: Wrocław
Poddałem się- łakomstwo i kradzież jedzenia.
« Odpowiedź #36 dnia: 05.01.2014 o 23:15 »
Tydzien bez zarcia?

Offline wiko.

  • Owczarkarz
  • **
  • Wiadomości: 4 319
  • Data rej.: 11.05.2010
  • M: Inowrocław
Poddałem się- łakomstwo i kradzież jedzenia.
« Odpowiedź #37 dnia: 06.01.2014 o 07:41 »
Cytat: beta46
Tydzień głodówkiZszokowany,zero kąsków "lepszych",bo... ludzkich i jak był żarty,tak jest,ale ...dziś micha najważniejsza,bo wie,że oprócz niej nie ma nic!!!LOL

Dobrze zrozumiałam?Radzisz psa przez tydzień głodzić Zszokowany.Mam nadzieję,że zle to odczytałam Cwaniaczek
Bo to jest nie wyobrażalne,pies z olbrzymim problemem łakomstwa czyli nie pohamowanym apetytem i stosowanie u niego drastycznej głodówki.Takie postępowanie tylko pogorszy problem,pies zrozumie-trzeba żreć na zapas bo może braknąć jedzenia.

Offline beta46

  • Owczarkarz
  • **
  • Wiadomości: 15 401
  • Płeć: Kobieta
  • Data rej.: 06.01.2012
  • M: Świętokrzyskie
  • Mój najlepszy przyjaciel!
Poddałem się- łakomstwo i kradzież jedzenia.
« Odpowiedź #38 dnia: 06.01.2014 o 09:40 »
Bez paniki proszę,pisząc o głodówce tygodniowej miałam na myśli naprawdę male porcje dawane psu do jedzenia,własnie dla "wyciszenia" żołądka...Gdzieżbym śmiała psu nie dać jeść tak długo...TulimyU nas akurat to zadziałało,bo psina słusznej wagi była,więc miała i co "spalić".Ale też i mój psiak jest zdrowy,jest obżarciuchem po prostu z charakteruZażenowany,tak więc mogłam sobie pozwolić na zrobienie mu takiej diety.
beta462014-01-06 09:57:00

Offline marmara_19

  • Owczarkarz
  • **
  • Wiadomości: 6 874
  • Data rej.: 09.08.2005
  • M: Gliwice
Poddałem się- łakomstwo i kradzież jedzenia.
« Odpowiedź #39 dnia: 06.01.2014 o 09:58 »
Mymlon, spal miske. Tzn schowaj miske z jedzeniej a porcje karmy dziennej daaj suce z reki przez caly dzien za wykonywanie cwiczen..

Offline wiko.

  • Owczarkarz
  • **
  • Wiadomości: 4 319
  • Data rej.: 11.05.2010
  • M: Inowrocław
Poddałem się- łakomstwo i kradzież jedzenia.
« Odpowiedź #40 dnia: 06.01.2014 o 10:56 »
Teraz zrozumiałam Szeroki uśmiech.
Tak jak dziewczyny radzą warto schować miskę a porcję jedzenia podawać z ręki w kilku a nawet w kilkunastu porcjach dziennie.

Offline beta46

  • Owczarkarz
  • **
  • Wiadomości: 15 401
  • Płeć: Kobieta
  • Data rej.: 06.01.2012
  • M: Świętokrzyskie
  • Mój najlepszy przyjaciel!
Poddałem się- łakomstwo i kradzież jedzenia.
« Odpowiedź #41 dnia: 06.01.2014 o 12:32 »
Szeroki uśmiech
Dobrze jest też mięsko kroić na drobne kawałki,jeśli nie ma się akurat pod ręką miski z tymi wypustkami z linku podanego wcześniej,wtedy psina musi się napracować troszkę,by miskę opróżnić.Uśmiech

Offline marmara_19

  • Owczarkarz
  • **
  • Wiadomości: 6 874
  • Data rej.: 09.08.2005
  • M: Gliwice
Poddałem się- łakomstwo i kradzież jedzenia.
« Odpowiedź #42 dnia: 06.01.2014 o 12:35 »
Beata, takie drobnopokrojone miesko to moja sucz wciagnie jak odkurzacz ;)

Offline beta46

  • Owczarkarz
  • **
  • Wiadomości: 15 401
  • Płeć: Kobieta
  • Data rej.: 06.01.2012
  • M: Świętokrzyskie
  • Mój najlepszy przyjaciel!
Poddałem się- łakomstwo i kradzież jedzenia.
« Odpowiedź #43 dnia: 06.01.2014 o 12:45 »
Hmm,ja piszę ze swojego doświadczenia,bo mam takiego właśnie kundla-odkurzacza,któremu już dwukrotnie życie ratowałamZszokowany,gdy większy kawałek mięsa utknął mu w przełyku i pies się dusiłPłacz...Może już lepsze to wciągnie niż przeżyć to,co ja przeżyłam...KonsternacjaOdkąd mięsko mu drobno kroję,jest ok.

Offline Edyta44

  • Forumowicz
  • *
  • Wiadomości: 1
  • Data rej.: 14.03.2019
Odp: Poddałem się- łakomstwo i kradzież jedzenia.
« Odpowiedź #44 dnia: 14.03.2019 o 18:48 »
Witajcie,
wyciągnę trochę ten wątek z czeluści na światło dzienne :)
Mam młodego Czarka (bo tak nazywa się mój owczarek) :D jest strasznym łasuchem. Raczej nie kradnie jedzenia (chyba że o czymś nie wiem), ale nałogowo żebrze.
Ma on zaledwie rok i chciałabym go szybko oduczyć wymuszania jedzenia. Jak to najlepiej zrobić?
Nie zwracam na niego uwagi podczas żebrania od jakichś 2 tygodni jednak to nie pomaga.
Myślałam też o wyprowadzaniu go do innego pokoju, ale nie wiem czy będzie wiedział za co jest to kara.