Autor Wątek: REX i kantar?  (Przeczytany 141 razy)

Offline BasiaS.

  • Owczarkarz
  • **
  • Wiadomości: 1 341
  • Płeć: Kobieta
  • Data rej.: 04.09.2014
  • M: pomorskie
  • Per aspera ad astra
REX i kantar?
« dnia: 01.10.2014 o 18:09 »
Jak wiecie chodzimy z Rexem do szkoły (żeby się pańcia naumiała jak naumieć swojego Rexia).
Ogólnie idzie nam całkiem nie źle, ale jest jedno ale :M
Mój Rexiulek bardzo sie rozprasza wszystkim: idzie pięknie przy nodze, siedzi cudnie, skręca idealnie i ogólnie jest super dopóki doputy Rexia coś nie rozproszy, znaczy strachy jego. Idąc przy nodze co chwila ogląda się za siebie, przystaje. Po poleceniu znów równa i idzie cudnie dopóki....Siedząc robi to samo: wstaje, odwraca się, przesiada tyłem, bokiem.
Smakołyki odpadają, bo nie zje nic na dworze. Skupia uwagę na mnie bez problemu o ile coś gdzieś nie stuknie, świśnie, trzaśnie...i tak w kółko.
Stąd mój pomysł (zupełnie nie wiem skąd, po prostu wena) na kantarek. Pomógłby Rexowi?
Rex nie ciągnie, sam od siebie trzyma się blisko mnie, chodzi tylko o to skupienie uwagi na tym co robić powinien, żeby się tak nie rozglądał co chwila.
Jeśli chodzi o strachy, to jest poprawa taka, że nie siusia pod siebie, nie ma ochoty (starszych w czapkach BxB) panów zażreć, czasem nawet nie zwraca na nich uwagi.

Offline beta46

  • Owczarkarz
  • **
  • Wiadomości: 15 445
  • Płeć: Kobieta
  • Data rej.: 06.01.2012
  • M: Świętokrzyskie
  • Mój najlepszy przyjaciel!
Odp: REX i kantar?
« Odpowiedź #1 dnia: 01.10.2014 o 18:35 »
Basiu,kantarek jako taki nie służy do nauki skupienia uwagi psa,jeśli jest stosowany,to właśnie u psów ,które ciągną na smyczy.A twój,piszesz,nie ciągnie... :) Pytaj na priva naszego experta,Fahrę,ona ciągle szkoli psiaki,na pewno udzieli ci porady w temacie. >:<

Offline Nanami

  • Pasterz
  • ****
  • Wiadomości: 9 399
  • Płeć: Kobieta
  • Data rej.: 26.08.2003
Odp: REX i kantar?
« Odpowiedź #2 dnia: 01.10.2014 o 19:55 »
Kantarek wszystko wymusza mechanicznie, niczego nie uczy. Nie da się "mechanicznie" psu wytłumaczyć, że ma olać otoczenie i się na nas skupić.
Jeśli pies jest strachliwy i otoczenie go przeraża, to jedynym wyjściem z tej sytuacji jest wzmacnianie więzi z przewodnikiem, bycie wiarygodnym i rzetelnym przewodnikiem, w którym pies ma oparcie. Nic nie da więc kantarek (a może wręcz zaburzyć dotychczasowe zaufanie z przewodnikiem - bo podrażnia wibrysy psie).
Anka & Kaza ['] (15.06.2003-11.07.2016) & Lili

Offline BasiaS.

  • Owczarkarz
  • **
  • Wiadomości: 1 341
  • Płeć: Kobieta
  • Data rej.: 04.09.2014
  • M: pomorskie
  • Per aspera ad astra
Odp: REX i kantar?
« Odpowiedź #3 dnia: 01.10.2014 o 20:59 »
Oooo nie, wibrysy mojego Rexa dopiero co odrosły ze trzy miesiące temu.

Tak tylko pytałam o ten kantar, bo szukam sposobu by pomóc chłopakowi. Przecież ciągle się bać to musi być dla niego okropne. Więc szukam, błądze, pytam, czytam, oglądam jak by tu dodać mu pewności siebie.

OK, dzięki kantarek skreślony, głupi pomysł. Dziękuję ładnie

Offline Nanami

  • Pasterz
  • ****
  • Wiadomości: 9 399
  • Płeć: Kobieta
  • Data rej.: 26.08.2003
Odp: REX i kantar?
« Odpowiedź #4 dnia: 01.10.2014 o 21:24 »
Buduj dużo pozytywnych skojarzeń - najpierw w domu, a potem jak już się umocnią w domu, można próbować na dworze, tzw. wprowadzanie psa w dobry nastrój - wprowadzić jakieś hasło przed miłą sytuacją i je wdrażać na spokojnie, a potem je przenieść na inne sytuacje - na przykład jeśli pies lubi innego psa i się z nim radośnie wita, to przed dojrzeniem go na horyzoncie mówić do psa "patrz kto idzie" i gdy już pies będzie reagował na to szukając wzrokiem kolegi, to można przenieść hasło na psy nieznane - te hasło będzie wprowadzać naszego psa w dobry, przyjazny nastrój. Oczywiście skojarzeń więcej, a najwięcej powinno być ich zawsze związanych z hasłem "dobrze" (a nie tylko mechaniczne wydawanie psu żarełka na słowo dobrze).

Jeśli coś wzbudza jego strach, to nie ignoruj tego tylko zależnie od sytuacji można psa uspokoić "dobrze, widzę, nie ma się czego bać". Nie ma też co się denerwować, jeśli jego siad jest krzywy albo w połowie siadania nagle się przestraszy. Nie wymagaj też od niego zbyt wiele - jeśli nie chce siąść koło czegoś co go niepokoi, to nie upieraj się przy tym w myśl zasady "konsekwencji" tylko odejdź kawałek gdzie już się uspokoi i dopiero wydaj komendę. Takie drobne sprawy budują te wzajemne porozumienie z lękliwym psem.
Anka & Kaza ['] (15.06.2003-11.07.2016) & Lili


Offline BasiaS.

  • Owczarkarz
  • **
  • Wiadomości: 1 341
  • Płeć: Kobieta
  • Data rej.: 04.09.2014
  • M: pomorskie
  • Per aspera ad astra
Odp: REX i kantar?
« Odpowiedź #5 dnia: 01.10.2014 o 22:19 »
Rex gdy się czegoś bardzo boi (np trzaśnięcie oknem w klasie gdy jestesmy pod szkołą) robi się głuchy, ślepy i wtedy muszę go po prostu przytrzymać bo zwieje daaaaleko. Nakierowuję wtedy ręką pychol na mnie, mówie siad (zawsze stoimy troszkę dalej, ale miesjce jest stałe a siad jest zawsze obok mnie, czasem Czarnula się wprost o mnie opiera) wskazując też gestem i blokując mu drogę ucieczki sobą, i czekam aż atak paniki minie. Wtedy buziol i pochwała.
On jakby miał przełącznik gdzieś w głowie, wiem jak go przestawić, ale to działa tylko do następnego razu. :M :M

W domu to zupełnie inny pies, to ten prawdziwy Rex skory do zabaw, pewny siebie, spokojny i ciekawski, chętny do pracy (ćwiczeń), stróż swojego domu.
 :M

Offline beta46

  • Owczarkarz
  • **
  • Wiadomości: 15 445
  • Płeć: Kobieta
  • Data rej.: 06.01.2012
  • M: Świętokrzyskie
  • Mój najlepszy przyjaciel!
Odp: REX i kantar?
« Odpowiedź #6 dnia: 01.10.2014 o 22:46 »
Basiu,a może twój Rex to nie strachliwy piesio,a pies,który wielu rzeczy po prostu nie widział i nie zna? ??:) A skoro nie zna,to normalne,że się boi...Myślę,że skoro w domu już jest taki mega czuły i przylepa,to z czasem,dzięki twej pracy i to jego zachowanie na zewnątrz się poprawi...Nam bardzo na budowanie własnej pewności siebie dało przeciąganie,przeciągać możecie się szarpaczkiem lub linką,oczywiście piecho często wygrywa :D ,a wy cieszycie się z tej wygranej jak głupi! ;) Z tym,że na początku wprowadzania zabawy bądź delikatna,nic na siłę! :) Powodzenia życzę!

Offline BasiaS.

  • Owczarkarz
  • **
  • Wiadomości: 1 341
  • Płeć: Kobieta
  • Data rej.: 04.09.2014
  • M: pomorskie
  • Per aspera ad astra
Odp: REX i kantar?
« Odpowiedź #7 dnia: 01.10.2014 o 23:09 »
Też czasem tak mi się wydaje jak by mój Rexon był z buszu wypuszczony, ale to tylko gdybanie, bo przecież nic o nim nie wiem.
Z drugiej strony zdarzyło mu się kilka razy bronić mnie np przed zbyt nachalnym panem pod wpływem sporego spożycia procentowych trunków. Stawał wtedy szeroko na łapach, włos zjeżony, ogon podniesiony i już zębiska pokazywać. Sparwiał wrażenie, że gdyby facet podszedł to Rex skoczy mu do gardzieli. Ale co mnie zdziwiło najbardziej, to to, że bardzo łatwo było Rexa uspokoić, a ten atak niczym z mojej strony nie był sprowokowany. Pan po prostu zaczął coś do mnie bełkotać.

Zabawy w przeciaganie liny z początku odpadały, on się nie bawił wogóle, niczym  :'( Najpierw była piłeczka i smakole większe do pogryzienia (podrzucał je sobie, gonił i zjadał), potem piłka ze smakolami, ale od jakiegoś czasu jest i szarpanko, a od wczoraj nawet z pomrukami. Rex wygrywa, bo jak inaczej, z resztą robi to tak delikatnie, że york wykazywał by więcej determinacji, więc trzeba zachęcać. Ale co tam, radocha w domu, bo jest to krok w przód.

Offline beta46

  • Owczarkarz
  • **
  • Wiadomości: 15 445
  • Płeć: Kobieta
  • Data rej.: 06.01.2012
  • M: Świętokrzyskie
  • Mój najlepszy przyjaciel!
Odp: REX i kantar?
« Odpowiedź #8 dnia: 01.10.2014 o 23:53 »
Basiu,no troszkę cię rozczaruję!Bo psiak może nie tak ,że w twej obronie stawał :) ,ale tak te nasze owczary mają,że z reguły są bardzo agresywne do ludzi pod wpływem %,przynajmniej moje takie zawsze były! :-\ To jak już wiesz,jak ci psisko reaguje na takich panów,to musisz uważać,różnie to bywa. ??:) No to fajnie,że się przeciągacie,to tylko psu pomoże! >:<