Autor Wątek: Czyraczyca Odbytu  (Przeczytany 1359 razy)

Offline anawa

  • Owczarkarz
  • **
  • Wiadomości: 1 832
  • Płeć: Kobieta
  • Data rej.: 10.10.2012
  • M: mazowieckie
  • Paco (*)
    • Paco
Odp: Czyraczyca Odbytu
« Odpowiedź #15 dnia: 17.02.2015 o 14:21 »
Anawa,a próbowałaś popytać na fejsowym AZS?Ale nie pisz,że lek Ci potrzebny dla psa,nie wszyscy zrozumieją :M ...Moja znajoma tam własnie znalazła kiedyś osobę,która jej pomogła,a a właściwie psu. :)
Szukałam tam pomocy dla innego psa, Szamana, i szybko mnie stamtąd wywalili. Wprawdzie przyznałam, że pomoc jest potrzebna dla psa bo nie umiem kłamać.....

Offline beta46

  • Owczarkarz
  • **
  • Wiadomości: 15 470
  • Płeć: Kobieta
  • Data rej.: 06.01.2012
  • M: Świętokrzyskie
  • Mój najlepszy przyjaciel!
Odp: Czyraczyca Odbytu
« Odpowiedź #16 dnia: 17.02.2015 o 19:07 »
Nieraz trzeba i skłamać...dla dobra psa... :-\ Jak już wyjścia nie ma...Szkoda.

Offline anawa

  • Owczarkarz
  • **
  • Wiadomości: 1 832
  • Płeć: Kobieta
  • Data rej.: 10.10.2012
  • M: mazowieckie
  • Paco (*)
    • Paco
Odp: Czyraczyca Odbytu
« Odpowiedź #17 dnia: 18.02.2015 o 08:05 »
Dzięki Kazaron, dzięki Gonia. Ja psu przemywam pupę wyciągiem z kory dębu. Dość często używam balsamu Szostakowskiego ale nigdy nie wpadłam na pomysł, że i tyłek mogę mu smarować...... Faktycznie, balsam potrafi zdziałać cuda. Btw, można go stosować na modzele. Skóra mięknie i włoski odrastają. Polecam!
Jak to jest z tym gojeniem przez ziarninowanie? Mnie kiedyś uczono, ze przez ziarninowanie goją się rany typu starte kolano itp. Tu mamy do czynienia z dziurą do wnętrza ciała - czy ziarninowanie to odpowiednia metoda? Jakoś nie potrafię sobie tego wyobrazić...
Teraz mam przemyślenia na temat szczepień. Podczas całej poprzedniej kuracji i długo po zakończeniu Paco nie był szczepiony. Dopiero ok. dwóch miesięcy temu (ponad pół roku po wyleczeniu) zdecydowałam się na wściekliznę. Czy myślicie, że to szczepienie mogło przyczynić się do nawrotu choroby?
I jeszcze jedna sprawa: najczęściej podajemy dawkę cyklosporyny 2 x 100 mg z Ketokonazolem. Czy wiecie, że prawidłowa dawka cyklosporyny to 7,5 mg na kilogram masy ciała? Mnie wychodzi, że 40kg pies powinien otrzymywać 150 mg w jednorazowej dawce (pod warunkiem, że z Ketokonazolem). Faktycznie, poprzednio po takiej dawce pies momentalnie wyzdrowiał ale ciężko udźwignąć taki koszt.....
« Ostatnia zmiana: 18.02.2015 o 08:56 wysłana przez anawa »

Offline Kazaron

  • Owczarkarz
  • **
  • Wiadomości: 2 699
  • Płeć: Kobieta
  • Data rej.: 09.12.2011
  • M: Łódź
Odp: Czyraczyca Odbytu
« Odpowiedź #18 dnia: 18.02.2015 o 09:15 »
Napisałam ziarninowanie, a chodzi mi tu o odbudowę zdrowych komórek. Solcoseryl przyspiesza gojenie się trudno gojących  ran (i tych nie trudno gojacych zresztą też ;) )
Ja cyclosporyny (na szczęście) nie musiałam podawać, ale ogólnie stosuje sie najpierw tą dużą dawkę, a potem dawkę podtrzymującą dostosowaną do danego przypadku. U ludzi wiem, że inaczej jest u dzieci, inaczej u starszych, w zalezności od wskazań na co jest stosowana, czasem monitoruje się stężenie w organiźmie...tu chyba lekarz weterynarii powinien określić dawkę bo jednak psy mają inny metabolizm niż ludzie..
Co do szczepień to nie sądzę. Przy chorobach autoimmunologicznych ostrożnie się podaje "żywe" szczepionki, a szczepienie p/wściekliźnie należy do "zabitych".
Ale i tak ze swoimi wątpliwościami najlepiej się podzielić z weterynarzem, bo w tym temacie "pływam" po wierzchu ;)

Offline Gonia

  • Owczarkarz
  • **
  • Wiadomości: 264
  • Płeć: Kobieta
  • Data rej.: 21.03.2014
  • M: Kalisz
Odp: Czyraczyca Odbytu
« Odpowiedź #19 dnia: 18.02.2015 o 09:42 »
Cytuj
Mnie wychodzi, że 40kg pies powinien otrzymywać 150 mg w jednorazowej dawce (pod warunkiem, że z Ketokonazolem).

Mój ponad 40kg pies dostawał 100mg cyklosporyny rano i 100mg wieczorem, bez Ketokonazolu (nie pamiętam teraz, ale chyba wet nie chciał podawać Ketokonazolu ze względu na jego skutki uboczne) . Taka dawka działała, potem była zmniejszona (po zagojeniu się przetok).
Cytuj
Ale i tak ze swoimi wątpliwościami najlepiej się podzielić z weterynarzem, bo w tym temacie "pływam" po wierzchu ;)
Podpisuję się obiema rękami :) Każdy zwierz jest inny, a to w końcu weterynarz (zaufany!) jest specjalistą ;)


Offline anawa

  • Owczarkarz
  • **
  • Wiadomości: 1 832
  • Płeć: Kobieta
  • Data rej.: 10.10.2012
  • M: mazowieckie
  • Paco (*)
    • Paco
Odp: Czyraczyca Odbytu
« Odpowiedź #20 dnia: 18.02.2015 o 10:21 »
Oczywiście jestem w stałym kontakcie z lekarzem i razem jakoś dajemy radę ale wciąż szukam lepszych sposobów. Weci nie mają dużego doświadczenia w leczeniu czyraczycy i zastanawia mnie to, dlaczego, skoro przypadków tej choroby jest całkiem sporo....Dawka, o której pisałam, jest jak najbardziej psią dawką a jeszcze nie spotkałam nikogo, kto podawałby właśnie takie proporcje. Podejrzewam, że może tu chodzić o duży koszt leczenia. Przy 300 mg dziennie to ponad 400 zł na 25 dni za samą cyklosporynę.... Przy 200 mg dziennie to "tylko" 270 zł.... Boję się, że tak długi okres leczenia może być związany właśnie z niedoborem leku. Chyba się jednak zdecyduje na zwiększenie dawki. Poprzednim razem przyniosło to natychmiastowy efekt no chyba, że to zbieg okoliczności po ponad roku leczenia....
Macie tu ciekawostkę, jeśli chodzi o typowe psie choroby, w odniesieniu do ras:
http://www.hsvma.org/assets/pdfs/guide-to-congenital-and-heritable-disorders.pdf
W pierwszej sekcji zestawienie ras z numerkami typowych przypadłości, w sekcji drugiej - opis "numerków". Oczywiście przy German Shepherd cała masa choróbsk, a numerek 130 to właśnie czyraczyca. Nasze ON-ki to jedna z najbardziej obciążonych ras..... :(

Offline DexterLuthor

  • Owczarkarz
  • **
  • Wiadomości: 28
  • Data rej.: 22.07.2014
Odp: Czyraczyca Odbytu
« Odpowiedź #21 dnia: 29.01.2016 o 16:01 »
Mój Bruno miał ten problem ale dzięki mojemu....naszemu weterynarzowi udało się wyleczyć/zaleczyć a co ważne obyło się bez operacji i drogiej terapij cyklosporyną. Jakby ktoś chciał więcej informacji to służę uprzejmie. 

Offline anawa

  • Owczarkarz
  • **
  • Wiadomości: 1 832
  • Płeć: Kobieta
  • Data rej.: 10.10.2012
  • M: mazowieckie
  • Paco (*)
    • Paco
Odp: Czyraczyca Odbytu
« Odpowiedź #22 dnia: 10.02.2016 o 10:04 »
Wprawdzie ten problem już za nami ale chętnie dowiem się, wyglądała terapia.

Offline DexterLuthor

  • Owczarkarz
  • **
  • Wiadomości: 28
  • Data rej.: 22.07.2014
Odp: Czyraczyca Odbytu
« Odpowiedź #23 dnia: 31.03.2016 o 12:30 »
Z tego co wiem to jest to choroba nieuleczalna a przynajmniej w przypadku mojego psiaka. Choroba autoimmunologiczna która niestety będzie nawracać. Po wielu próbach znaleźliśmy z naszym wetem metodę która pozwala trzymać to w ryzach. Na osłabienie układu odpornościowego piesek dostawał zastrzyki z jadu tarantuli (nie pamiętam nazwy przemysłowej). Na ranki stosujemy wywar z kory dębu. Wacikiem nakładałem płyn na płytkie ranki a do tych głębszych wprowadzałem go pipetą, efekt rewelacyjny.

Offline anawa

  • Owczarkarz
  • **
  • Wiadomości: 1 832
  • Płeć: Kobieta
  • Data rej.: 10.10.2012
  • M: mazowieckie
  • Paco (*)
    • Paco
Odp: Czyraczyca Odbytu
« Odpowiedź #24 dnia: 05.04.2016 o 12:12 »
Na osłabienie układu odpornościowego piesek dostawał zastrzyki z jadu tarantuli (nie pamiętam nazwy przemysłowej). Na ranki stosujemy wywar z kory dębu. Wacikiem nakładałem płyn na płytkie ranki a do tych głębszych wprowadzałem go pipetą, efekt rewelacyjny.

Rozumiem, że zastrzyki podawaliście przy nawrocie choroby, zamiast innych leków.....? O matko, przecież to trucizna!!!  :o
Ranki się goiły po użyciu wyłącznie  wywaru z kory dębu?
« Ostatnia zmiana: 05.04.2016 o 12:13 wysłana przez anawa »