Autor Wątek: Ciężka dysplazja u szczeniaka  (Przeczytany 1641 razy)

Offline andziaaa1331

  • Owczarkarz
  • **
  • Wiadomości: 25
  • Data rej.: 23.04.2008
  • M: Jastrzębie-Zdrój
Ciężka dysplazja u szczeniaka
« dnia: 07.01.2016 o 14:26 »
Witam. Dzisiaj moj ONek (użytek 5 mcy) miał prześwietlenie w kierunku dysplazji. Jest bardzo źle.. Moj drugi pies (molos)miał robioną  Pectinotomie w tym wieku bo też zdjęcie wyszło nieciekawie ale w ONka przypadku to nie pomoże..
Ogólnie to jestem załamana bo to już mój drugi ONek z rzędu z dysplazją i wiem co to oznacza, tamten jednak pies był bez papierów. Po śmierci poprzedniego Owczarka kupiliśmy właśnie tego szczylka. I tu jest problem i nie wiem czy mogę z tym coś zrobić.. Kupiłam psa z hodowli, z rodowodem, z myślą o uprawianiu sportów, o aktywnym spędzaniu czasu.. Jest to szczeniak wybrany specjalnie dla mnie pod kątem IPO.. Pies miał być super zdrowy, super ruchliwy, miał brać udział w zawodach.. A teraz to co najwyżej mogę z nim iść na krótki spacer albo popływać.. Nie wspomnę już o bólu jaki będzie mu towarzyszył w życiu codziennym.. Na razie wiem od weta tylko, że jest bardzo źle.. zdjęcie zostało wysłane do Ordynatora Ortopedii we Wrocławiu i czekamy na dalsze zalecenia.. Operacje są nieuniknione, wydamy na to masę pieniędzy.. I moje pytanie brzmi.. Czy mogę w jakiś sposób ubiegać się o zwrot kosztów zakupu psa, bądź kosztów leczenia psa od hodowcy? Oczywiście wymiana psa czy oddanie go nie wchodzi w grę. Ale koszty operacji i rehabilitacji po zabiegach będą kolosalne i chciałabym tylko aby hodowca wspomógł nas w jakiś sposób i czy w ogóle jest to możliwe? Wiem powinnam najpierw zadzwonić do hodowcy, ale jednak chciałabym mieć jakąś podkładkę aby wiedzieć co mówić żeby nie zostać wikiwana.. Bardzo proszę o dpowiedzi, dołączam oczywiście zdjęcie RTG mojego psa.
« Ostatnia zmiana: 07.01.2016 o 14:36 wysłana przez andziaaa1331 »

Offline madziakatONka

  • Owczarkarz
  • **
  • Wiadomości: 1 054
  • Płeć: Kobieta
  • Data rej.: 05.08.2014
  • M: Zawiercie
Odp: Ciężka dysplazja u szczeniaka
« Odpowiedź #1 dnia: 07.01.2016 o 15:13 »
A opis do zdjęcia masz?

Offline Devils Night

  • Hodowca
  • **
  • Wiadomości: 336
  • Płeć: Mężczyzna
  • Data rej.: 19.06.2011
  • M: Wierzbno
  • Hod: Urban Team
Odp: Ciężka dysplazja u szczeniaka
« Odpowiedź #2 dnia: 07.01.2016 o 16:12 »
Zadzwoń do hodowcy i z nim porozmawiaj. Z pewnością dojdziecie do porozumienia. Nikt nie powie ci czego możesz się spodziewać i czego od niego wymagać. Wszystko zależy od konkretnego hodowcy.

Offline Asiek1622

  • Owczarkarz
  • **
  • Wiadomości: 1 792
  • Płeć: Kobieta
  • Data rej.: 09.01.2015
  • M: Gütersloh
Odp: Ciężka dysplazja u szczeniaka
« Odpowiedź #3 dnia: 07.01.2016 o 20:29 »
No i sprawdz co masz w umowie.

Offline irena

  • Owczarkarz
  • **
  • Wiadomości: 333
  • Data rej.: 04.02.2015
  • M: Piaseczno
Odp: Ciężka dysplazja u szczeniaka
« Odpowiedź #4 dnia: 07.01.2016 o 21:34 »
Przesyłam link o nowej terapii w leczeniu stawów, nie wiem czy można ją zastosować u Twojego psiaka lekarzem nie jestem. http://www.irap.pl/?page_id=1070. Z jakiej hodowli masz pieska?


Offline andziaaa1331

  • Owczarkarz
  • **
  • Wiadomości: 25
  • Data rej.: 23.04.2008
  • M: Jastrzębie-Zdrój
Odp: Ciężka dysplazja u szczeniaka
« Odpowiedź #5 dnia: 09.01.2016 o 11:30 »
Rozmawiałam z hodowca. Ogólnie jest w szoku bo to ponoć pierwsza dysplazja, która zdarzyła się w Jego hodowli, do tego tak ciężka :( Powiedział, że nie zostawi mnie z tym samej więc jest OK. Na razie mam mu podesłać opinie lekarzy i będziemy myśleć co dalej. Zdjęcie poszło do Dr.n.wet. Anety Bocheńskiej z Wrocławia, do Dr.n.wet Igora Bissenika z Warszawy i do Ordynatora Ortopedii we Wrocławiu (czy jakoś tak, nie pamiętam nazwiska) więc uderzamy do jednych z najlepszych lekarzy w Polsce zajmującymi się podobnymi przypadkami. Wszystkie informacje zwrotne będę mieć po niedzieli i zobaczymy co da się zrobić.
Na razie jestem załamana i ryczę całymi dniami bo pies jest wspaniały, ma tak fenomenalny charakter, nie spotkałam się nigdy z tak wspaniałym psem.. Jest cudowny, a tu taki cios :(
Nie chcę pisać z jakiej jest hodowli bo naprawdę długo jej szukałam i zbierałam opinię z całego kraju i zagranicy na jej temat, wszyscy jednogłośnie ją chwalili i polecali, nikt nie miał podobnych problemów z psami. Mój psiak jest odosobnionym przypadkiem.. niestety :(
Niestety psiak ma już objawy: chwiejny krok, zarzuca dupką, siada na boku, jak ma za dużo ruchu to wieczorem ma problem ze wstaniem, trzęsą mu się nóżki po wysiłku. Od 2 dni objawy są mniej widoczne bo ma ograniczony ruch do minimum i tylko ćwiczenia statyczne(posłuszeństwo, dużo zostawania) i dużo ćwiczeń umysłowych(kształtowanie za pomocą klikera, ćwiczenia "do as i do", krótkie spacerki na smyczy itp. Na szczęście mieszkamy na parterze więc nie ma problemu ze schodami.
Od przyszłego tygodnia będziemy jeździć na bieżnię wodną, żeby budować mięśnie bez obciążenia stawów. Szkoda że jest zima i nie może popływać w stawie.. Mam nadzieję, że szybko zrobi się ciepło i będziemy jeździć nad wodę :)

Offline monikach

  • Moderator
  • Pasterz
  • ****
  • Wiadomości: 14 085
  • Data rej.: 30.09.2004
  • M: Lublin
Odp: Ciężka dysplazja u szczeniaka
« Odpowiedź #6 dnia: 09.01.2016 o 11:38 »
http://www.abvet.cz/pl/  Tę klinikę wiele osób poleca, konsultacje email są chyba płatne, ale możliwości i doświadczenie tego zespołu bezcenne.

A tak na prawdę to hodowca może powiedzieć, że nigdy nie miał przypadku dysplazji, gdyby zobowiązywał wszystkich nabywców w umowie do obowiązkowego prześwietlenia psa w określonym wieku i przekazania wyniku rtg. Inaczej to tylko pobożne życzenia.

Offline andziaaa1331

  • Owczarkarz
  • **
  • Wiadomości: 25
  • Data rej.: 23.04.2008
  • M: Jastrzębie-Zdrój
Odp: Ciężka dysplazja u szczeniaka
« Odpowiedź #7 dnia: 12.01.2016 o 14:53 »
Jesteśmy po pierwszych konsultacjach na podstawie zdjęcia. Wszyscy jednoznacznie stwierdzili, że jest bardzo źle. Wet z Wrocławia (nazwiska nie pamiętam) zalecił resekcję głowy i szyjki kości udowej ( FHNE ) lub artroplastykę stawu biodrowego (THA ) lub EUTANAZJĘ. Ale jakoś nie jestem szczególnie przekonana do jego diagnozy i zaleceń. Rozmawiałam również z Dr. Bocheńską, która na podstawie zdjęcia stwierdziła, że jest bardzo źle i skonsultowała zdjęcie z Dr. Aleksiewiczem z Siemianowic Śl., jednogłośnie stwierdzili, że jest tragicznie ale da się coś z tym zrobić. Na szczęście nie ma zmian zwyrodnieniowych i można przeprowadzić zabieg zespolenia spojenia łonowego ( JPS) lub potrójna osteotomia miednicy ( TPO ). Trzeba się tego podjąć jak najszybciej i dziś w trakcie rozmowy umówiłam się z Dr. Aleksiewiczem na wizytę, dziś na 18.. pojedziemy zobaczymy co da się zrobić. Dr. Bocheńska ogólnie powiedziała, że pies może po zabiegach wrócić do prawie pełnej sprawności ruchowej i że po dysplazji może nie być śladu w późniejszym życiu - mamy taką nadzieję. Dzwoniłam także do kliniki ABVET, wysłałam im zdjęcie i czekam na odpowiedź Dr. Nowaka. Z Dr. Bissenikiem niestety się nie skontaktowałam, ponieważ przebywa na urlopie do lutego. No zobaczymy, mam nadzieję, że wszystko będzie OK, młody przejdzie operację i jeszcze będzie hasał po łąkach i polach :)

Ma ktoś z was doświadczenia z takimi zabiegami? Któryś psiak miał podobny problem? Martwię, się jak cholera o tego szczyla.. to jeszcze psie dzieciątko, a już takie problemy na starcie go spotkały :( Ja będę walczyć o Niego i o Jego komfort życia do końca bo jest tego wart, jest najwspanialszym psem jakiego miałam.. Chociaż już nie raz usłyszałam, że mam go uśpić i kupić sobie nowego, ZDROWEGO psa, bo przecież kupiłam psa do pracy, do IPO, do szkolenia, a z tym co najwyżej mogę sobie na spacer pójść i nad wodę pojechać.. no ale niestety nie o to chodzi w życiu i dla mnie pies jest członkiem rodziny, a nie jakąś zabawką czy nie wiadomo czym, czego można się pozbyć jak tylko pojawią się jakieś problemy.. Jest ciężko i nie wiem skąd wezmę na to wszystko pieniądze, ale jakoś damy radę.. jestem dobrej myśli. Trzymajcie za nas kciuki [tak]

Dodam, że to mój CZWARTY PIES Z RZĘDU z dysplazją! :( Ten akurat ma najgorszą ze wszystkich psiaków. FATUM jakieś!
« Ostatnia zmiana: 12.01.2016 o 15:05 wysłana przez andziaaa1331 »

Offline joanna3491

  • Owczarkarz
  • **
  • Wiadomości: 1 134
  • Płeć: Kobieta
  • Data rej.: 28.07.2015
  • M: Ozorowice/Wisznia Mała
  • TRISS
Odp: Ciężka dysplazja u szczeniaka
« Odpowiedź #8 dnia: 12.01.2016 o 15:11 »
Hej, głowa do góry, moja młoda jest po TPO jednostronnym , od razu tak nie zrobią obu. Zapraszam do nas, jest opis praktycznie dzień po dniu a z niedzieli filmik  jak młoda lata po parku. Operacje mieliśmy 26 listopada u Niedzielskiego we Wrocławiu.
Trzymamy kciuki i przesyłamy głaski dla psinki

Offline irena

  • Owczarkarz
  • **
  • Wiadomości: 333
  • Data rej.: 04.02.2015
  • M: Piaseczno
Odp: Ciężka dysplazja u szczeniaka
« Odpowiedź #9 dnia: 12.01.2016 o 17:13 »
Trzymamy kciuki aby wszystko się powiodło!!!! Puchar dla przyszłego zwycięzcy  [V]

Offline green.ania

  • Owczarkarz
  • **
  • Wiadomości: 745
  • Płeć: Kobieta
  • Data rej.: 25.09.2015
  • M: Mazury
Odp: Ciężka dysplazja u szczeniaka
« Odpowiedź #10 dnia: 12.01.2016 o 18:43 »
Hej Aniu
Przyszłam na to forum z identycznym problemem, jak Ty  >:<.
Moja Karla jest po op. zespolenia, które niestety nic nie dało. Kolejną operacją była resekcja prawej głowy kości udowej, gdyż głowa zupełnie wypadła z panewki i nie było już innego wyjścia. Lewy staw także jest w tragicznym stanie. Zapraszam do mnie, zobaczysz zdjęcia.
Mocno trzymam kciuki za ONusia, wiem, jakie to ważne, gdy ktoś myśli, wierzy i nie każe usypiać  >:<  >:<  >:<
« Ostatnia zmiana: 12.01.2016 o 18:47 wysłana przez green.ania »

Offline joanna3491

  • Owczarkarz
  • **
  • Wiadomości: 1 134
  • Płeć: Kobieta
  • Data rej.: 28.07.2015
  • M: Ozorowice/Wisznia Mała
  • TRISS
Odp: Ciężka dysplazja u szczeniaka
« Odpowiedź #11 dnia: 12.01.2016 o 19:03 »
No proszę Ani się w końcu pozbierała i już myśli pozytywnie, tak trzymać, dziewczyny będzie dobrze, bo musi być. Jeżeli mogę cos doradzić to  operuj jak najszybciej, te młodziki szybko się regenerują.

Offline andziaaa1331

  • Owczarkarz
  • **
  • Wiadomości: 25
  • Data rej.: 23.04.2008
  • M: Jastrzębie-Zdrój
Odp: Ciężka dysplazja u szczeniaka
« Odpowiedź #12 dnia: 14.01.2016 o 20:30 »
Witam. Jesteśmy już po zabiegu. We wtorek o 18 byłam u Dr. Aleksiewicza, lekarz dokładnie go przebadał i dzisiaj maluszek miał zabieg: zespolenie spojenia łonowego i obustronną pektinektomię. Pan doktor powiedział, że jest jeszcze młody i jest w fazie wzrostu więc te zabiegi mogą przywrócić mu sprawność.. no ale nie muszą.. Na razie nie chciał robić cięższych zabiegów, żeby go nie obciążać bo mogą pomóc zabiegi mniej inwazyjne. Ale oczywiście nie wyklucza kolejnych, jeśli wszystko nie będzie rozwijać tak jak byśmy chcieli. Puki co jesteśmy dobrej myśli i trzymamy kciuki. Za 14 dni jedziemy do kontroli i na ściągnięcie szwów, a na tą chwilę ograniczamy ruch i pilnujemy, żeby gnojek nie fikał za bardzo :) będzie ciężko bo to wulkan energii ale znajdziemy ćwiczenia, które wymęczą Go psychicznie :)

Offline Deya

  • Owczarkarz
  • **
  • Wiadomości: 455
  • Płeć: Kobieta
  • Data rej.: 27.08.2015
  • M: Bytom
Odp: Ciężka dysplazja u szczeniaka
« Odpowiedź #13 dnia: 14.01.2016 o 20:37 »
Trzymam kciuki żeby młody stanął szybko na swoje zdrowe łapki :)

Offline joanna3491

  • Owczarkarz
  • **
  • Wiadomości: 1 134
  • Płeć: Kobieta
  • Data rej.: 28.07.2015
  • M: Ozorowice/Wisznia Mała
  • TRISS
Odp: Ciężka dysplazja u szczeniaka
« Odpowiedź #14 dnia: 14.01.2016 o 20:41 »
My tez trzymamy kciuki za młodzika, współczuje bardziej Tobie niż jemu, utrzymanie szczeniora w  ograniczonym ruchu to koszmar  :M Ale one naprawdę szybo się regenerują :)