Autor Wątek: Ogromny problem ze skórą owczarka, problem z leczeniem  (Przeczytany 439 razy)

Offline karmel4832

  • Forumowicz
  • *
  • Wiadomości: 3
  • Płeć: Mężczyzna
  • Data rej.: 14.07.2016
Witam,
około 6 letni owczarek niemiecki (pies) u moich dziadków na wsi ma poważne problemy skórne już od dłuższego czasu. Wcześniej były problemy z uszami (jakieś zapalenie, zbierało się dużo woskowiny a pies ciągle trzepał głową) i również był problem z wyleczeniem tego. Niestety ja sam nie mam 18 lat, najbliższe miasto jest dosyć daleko a mentalność ludzi na wsi jest taka że nikt tego psa nie weźmie do żadnego prawdziwego weterynarza, bo ani nie ma kto jak przewieść ani nikt nie chce za to za dużo płacić. Uszy leczone były w sumie u 2 weterynarzy, takich którzy przyjeżdżają na miejsce (są to bardziej weterynarze od zwierząt pokroju krowy itd. a nie psy). Pierwszy sprzedał jakiś specyfik do smarowania uszu który był dosyć drogi, ale po wysmarowaniu całego nic nie pomogło. Drugi na początku również dał jakiś specyfik do płukania uszu i zastrzyki z antybiotykiem, po których pies trochę ożył ale specyfik dalej nie pomógł, w końcu gdy usłyszeliśmy że w uszach psa słychać "chlupanie" gdy trzepał głową powiedzieliśmy to temu weterynarzowi a on dał nam jakiś przezroczysty lek (woda) którą trzeba było rozmieszać z maścią na oparzenia, wychodziła z tego taka biała dosyć gęsta woda. Kazał wstrzykiwać psu głęboko do ucha, po kilku tygodniach faktycznie psu pomogło, teraz z uszami jest spokój. Już wtedy pies również miał problemy ze skórą, ale jeszcze nie tak duże. Od psa było czuć taki odór, sierść była (i jest) matowa i taka jakby "tłusta", dotykanie jej nie jest przyjemne a potem cała ręka śmierdzi. Wtedy weterynarz polecił kąpać psa z użyciem mydła siarkowego, co robiliśmy ale pomagało to dosłownie na kilka godzin po wymyciu a potem pies dalej śmierdział. Teraz choroba psa pogorszyła się tak, że na tylnej części grzbietu ma trochę wyłysiały plac i jest tam pełno strupów, są nawet takie jakby wyżarcia w skórze, a gdy pies zdrapuje sobie strupy potwornie leje się z nich krew. Cała skóra na grzbiecie w tym rejonie była pokryta paskudnym łupieżem, duże płaty odchodził od skóry. Reszta ciała jest nawet okej, jedynie na tylnich łapach pod sierścią widać takie zaczerwienienie, i pod pachwinami. Zapomniałem też dodać, że pies na brzuchu  ma od bardzo dawna dwie narośle (tak jakby sutki), jedna ma wielkość kilku centymetrów i jest miękka. Weterynarz powiedział że jest to niegroźne.
Wracając do problemu skóry, wet zalecił kąpać psa mydłem szarym, co robię ale tylko gdy jest w miarę pogoda ponieważ psa nie ma jak wykąpać w środku a nie chce by jeszcze bardziej zachorował. Wyszorowałem mu grzbiet by pozbyć się łupieżu. Czasem w różnych miejscach (np na udzie) robił mu się strupki ale po posmarowaniu np. maścią na łuszczyce lub po prostu z czasem one schodziły.
Jestem jedyną osobą która próbuje tego psa uratować, wszyscy najchętniej by go uśpili. Nie mam ani możliwości ani pieniędzy by zawieść go do poważnej kliniki, więc jestem zdany tylko na domowe sposoby. Smarowałem mu te rane na grzbiecie kitem pszczelim, co pomaga w gojeniu ale już go nie mam i nie mam czym smarować. Do jedzenia dodawałem mu trochę octu jabłkowego (wyczytałem to wszystko na internecie)

Mógłby mi ktoś pomóc zdiagnozować co to dokładnie jest? Na skórze nei zauważyłem żadnych robaków/glizd. Żaden z weterynarzy jednoznacznie nie określił co to jest.
Możecie polecić mi jakieś (w miarę możliwe do uzyskania) domowe medykamenty który by mu mogły pomóc? Jestem pewien że chorobę trzeba leczyć od środka i z zewnątrz, na internecie czytałem coś o mieszance czosnku z cytryną odstawioną na noc do smarowania.
Bardzo proszę o pomoc, komentarze typu "pies musi trafić do weterynarza" nic nie pomogą bo ja po prostu nie mam jak tego zrobić, a tam tego psa prędzej by uśpili niż wydali setki złotych na leczenie.
Z góry dziękuję.

Offline xbeatrx

  • Owczarkarz
  • **
  • Wiadomości: 864
  • Płeć: Kobieta
  • Data rej.: 17.09.2011
  • M: MMz
Odp: Ogromny problem ze skórą owczarka, problem z leczeniem
« Odpowiedź #1 dnia: 14.07.2016 o 14:44 »
wyczesz mu porządnie ten łupież i wykąp go w Manusanie https://www.doz.pl/apteka/p49160-Manusan_4_plyn_500_ml_z_dozownikiem
jeśli ma gdzieś ranki to wytnij sierść wokół tych ranek (żeby się nie zalepiały) i minimum 3 razy dziennie przecieraj je roztworem manusanu (wlewasz trochę wody do miseczki i trochę płynu). możesz na ranki stosować maść propolisową i tribiotic https://www.doz.pl/apteka/p3119-Tribiotic_masc_antybakteryjna_14_g_w_tubie

a co on je? może to być alergia pokarmowa i konieczna będzie zmiana jedzenia.

noi licz się z tym, ze te moje sposoby mogą nie pomóc w pełni i weterynarz będzie niezbędny.

Offline karmel4832

  • Forumowicz
  • *
  • Wiadomości: 3
  • Płeć: Mężczyzna
  • Data rej.: 14.07.2016
Odp: Ogromny problem ze skórą owczarka, problem z leczeniem
« Odpowiedź #2 dnia: 14.07.2016 o 16:35 »
Je głównie gotowane kości kulinarne (drobiowe), czasem też suchą karmę rozmoczoną w czymś (np. mleku) choć tego nie za bardzo lubi, tak samo gotowej karmy w puszce nie lubi. Kupuje się mu też takie karmy w "tubach" (coś ala salceson)

A coś od wewnątrz? Bo leczeniem samej skóry już chyba tego nie wyleczymy.
Co to w ogóle może być? Kiedyś złapało mu dookoła oczu takie ramki, ale po posmarowaniu one znikły. Raz mu się zrobiło dużo strupów na szyi pod obrożą ale po posmarowaniu i zdjęciu obroży również znikły. Kiedyś na głowie wyskoczyła mu taka czerwona kulka ze strupkiem na środku, bardzo dziwnie to wyglądało ale po posmarowaniu również znikło. Wcześniej gdy miał takie strupy na grzbiecie po oderwaniu ich było widać białą maź, ropę lub coś w tym stylu.
Pies jest chudy, z apetytem też trochę problemy ma. "Pomagam" mu jeść udając że chce mu zabrać, wtedy zjada.
Poza tym wszystkim oprócz grzbietu tak strasznie nie widać choroby, pies jest żywy i lubi się bawić, biegać za piłką, biegać za rowerem, pójść na spacer itd. aczkolwiek zauważyłem u niego spadek w kondycji, jeszcze niedawno potrafił  biec naprawdę długo za rowerem, teraz na tym samym dystansie już gdzieś w połowie długości przestaje biec i idzie szybszym tempem.
Weterynarz kiedyś mówił żeby psa myć w serwatce, zwłaszcza te rany. Próbował ktoś już tak robić? Podobno serwatka działa jak naturalny antybiotyk.
« Ostatnia zmiana: 14.07.2016 o 16:38 wysłana przez karmel4832 »

Offline xbeatrx

  • Owczarkarz
  • **
  • Wiadomości: 864
  • Płeć: Kobieta
  • Data rej.: 17.09.2011
  • M: MMz
Odp: Ogromny problem ze skórą owczarka, problem z leczeniem
« Odpowiedź #3 dnia: 14.07.2016 o 18:39 »
broń boziu nie dawaj psu gotowanych kości, a juz zwłaszcza kurzych. a nie masz dostępu do innego rodzaju mięsa? nie masz w pobliżu bazarku czy ubojni, żeby spróbować go pokierować wołowiną? a inny drób? albo inna karma, tak żeby mu podawać tylko jedno źródło białka?

mój pies miał (i w sumie co jakiś czas ma) podobne objawy. był przebadany w każdy możliwy sposób i jedyne co wychodzi to bardzo niski poziom hormonu tarczycy. a rany jak wyjdą to traktuje tak jak napisałam (tylko ja mam maść od weterynarza) i to pomaga. od wewnątrz to witaminy na sierść, olej z łososia, cynk. bez diagnostyki nic lepszego się nie da zrobić. jak masz do tego mniejszą kondycję to faktycznie może to być tarczyca i tu bez leków nic mu nie pomożesz.

a nie masz możliwości gdzieś dorobić i mieć chociaż na badania krwi i zeskrobin?

Offline karmel4832

  • Forumowicz
  • *
  • Wiadomości: 3
  • Płeć: Mężczyzna
  • Data rej.: 14.07.2016
Odp: Ogromny problem ze skórą owczarka, problem z leczeniem
« Odpowiedź #4 dnia: 22.07.2016 o 14:29 »
Nie chodzi o pieniądze, tylko o to że nikt go tutaj nie przewiezie 20km do jakiejś porządnej klinice (no w sumie może i trochę o pieniądze bo takie leczenie pewnie kosztowałoby majątek).
Weterynarz dał nam kreolinę (pół słoika na 50 litrów wody) i wykąpałem w niej psa, dobrze namoczyłem rany. Odór psa trochę ustał, przynajmniej napewno w pierwszy dzień po kąpaniu. Została druga połowa słoika ale wet mówił żeby go wykąpać następny raz gdzieś za kilka miesięcy lub coś w tym stylu. Ma też podać mu jakiś antybiotyk.
Zamówię ten manusan (u mnie w 4 aptekach nigdzie nie było). Dlaczego nie przemywać ran czystym manusanem tylko rozcieńczonym?
Do jedzenia staram mu się również podawać domowy antybiotyk robiony przez dziadka (jakiś tam czosnek itd.)
Zapomniałem dodać, że pies na przednich łapach na "łokciach" ma takie czarne "skamieliny" ze skóry, jest to po prostu taka schropowaciała skóra. Ma to już od lat, myślałem że to przez przechodzenie przez taką dziurę która była na niego trochę za ciasna i mógł sobie obdzierać nogi, ale to by się przecież zagoiło.
Najgorzej wygląda tylni grzbiet, jeden wielki strup. Na reszcie ciała strupki występują ale dużo rzadziej i same zanikają (np. z tyłu głowy ma teraz kilka). No i tylnie łapy, widać na nich taką zaczerwienioną chropowatą skórę. Muszę też kupić jakieś dobre witaminy dla niego.


Offline xbeatrx

  • Owczarkarz
  • **
  • Wiadomości: 864
  • Płeć: Kobieta
  • Data rej.: 17.09.2011
  • M: MMz
Odp: Ogromny problem ze skórą owczarka, problem z leczeniem
« Odpowiedź #5 dnia: 22.07.2016 o 17:20 »
a wy jak się nie ruszacie poza swoją miejscowość? to co ma Twój pies na łokciach to modzele, występują u dużych psów i nie są niczym strasznym. ja manusan zawsze zamawiam, bo w aptekach nigdy go dostępnego nie zastałam. a przemywaj rozcieńczonym, bo on wtedy się pieni i możesz mu większą powierzchnię umyć mniejszą ilością. możesz też na wacik nalać trochę płynu i bezpośrednio na ranę dać, ale roztwór wystarczy.
jak ma strup to strupa rozmocz, niech ta rana się zagoi, a nie zasklepi. małe ranki będą się goić skoro traktujesz je kreoliną. nie ma sensu ładować w niego antybiotyku nie wiedząc, co mu jest tak właściwie. może się okazać, ze jakiś syf mu się przyplątał i faktycznie kuracja antybiotykiem razem z kąpielami pomogą i wyleczą problem. a może być tak, ze on jest uczulony na coś co je i nawet jeśli raz zaleczysz rany to bez zmiany diety na wiele się to nie zda. a może być uczulony na coś, z czym się styka np. pyłki roślin, płyn do podłóg (jak na podłodze leży) czy proszek używany do prania legowiska.
a jak z jego sierścią? nie wypada nadmiernie?

a ten weterynarz co do was przyjeżdża to nie może mu pobrać zeskrobin i krwi i wysłać do laboratorium?

Offline beta46

  • Owczarkarz
  • **
  • Wiadomości: 15 457
  • Płeć: Kobieta
  • Data rej.: 06.01.2012
  • M: Świętokrzyskie
  • Mój najlepszy przyjaciel!
Odp: Ogromny problem ze skórą owczarka, problem z leczeniem
« Odpowiedź #6 dnia: 24.07.2016 o 00:12 »
Widzę,ze jesteś wrażliwym człowiekiem i los i zdrowie tego psiaka nie są ci obojętne!Słuchaj...a może juz nadszedł ten czas by psiak opuścił Wasz dom i zmienil go na taki,gdzie ludzie będą chcieli i mogli go pod względem finansowym leczyć...wiesz,takie zaniedbania będą się pogłębiać,pies cierpi...skoro Ty sam za wiele zrobić nie możesz,to moze pora pomyśleć o zmianie właściciela i szukaniu pomocy u jakiejś prozwierzęcej fundacji... ??:)