Autor Wątek: Brak autorytetu?  (Przeczytany 1475 razy)

Offline Marta12

  • Forumowicz
  • *
  • Wiadomości: 10
  • Data rej.: 13.09.2016
Brak autorytetu?
« dnia: 13.10.2016 o 21:37 »
Witam. Jestem szczęśliwą posiadaczem 4 miesięcznego ONka  :) przez pewien czas mieliśmy problem z brakiem uwagi na spacerach, problem został rozwiązany dużą ilością smaków :D ale zastanawia mnie jeszcze jedno. Piesek jest bardzo do mnie przywiązany, chodzi za mną krok w krok. To ja go szkolę, spędzam z nim praktycznie cały dzień. Ale problem zaczyna się jak mały wpada w hmm.. głupawke? Gryzie mnie, szczeka na mnie i nie potrafię go uspokoić. A wystarczy tylko podniesiony głos chłopaka i piesek staje się aniołkiem. Zastanawiam się czy to brak autorytetu, szacunku do mnie? Czy może to kiedyś przerodzić się w większy problem? Dziękuję za pomoc

Offline Bartek253

  • Owczarkarz
  • **
  • Wiadomości: 88
  • Płeć: Mężczyzna
  • Data rej.: 29.01.2016
Odp: Brak autorytetu?
« Odpowiedź #1 dnia: 13.10.2016 o 23:20 »
Ciebie traktuje jak przyjaciela ,gryzie bo to szczeniak to normalne mój 1,5 roczny ON też napady głupawki normalne , tez sie bałem ze bedzie problem ale jest ok

Offline Marta12

  • Forumowicz
  • *
  • Wiadomości: 10
  • Data rej.: 13.09.2016
Odp: Brak autorytetu?
« Odpowiedź #2 dnia: 14.10.2016 o 04:52 »
A czy nie powinien widzieć we mnie 'przewodnika'? A nie przyjaciela?

Offline Czejen

  • Owczarkarz
  • **
  • Wiadomości: 44
  • Płeć: Kobieta
  • Data rej.: 07.10.2016
  • M: Warszawa
Odp: Brak autorytetu?
« Odpowiedź #3 dnia: 14.10.2016 o 09:57 »
Cześć, Czejen to mój pierwszy owczarek (wcześniej miałam inne psy), ale stosuję zasady podobne jak w przypadku młodszych dzieci  :P. Czyli czasem pozwalam wariować, ale kiedy chcę wymusić posłuszeństwo zmieniam tembr głosu na niższy, przy próbach zębowych głupawkowych poskoków odwracam się tyłem. Na razie działa  :). Generalnie daję sygnał, że wygłupy się skończyły

Offline xbeatrx

  • Owczarkarz
  • **
  • Wiadomości: 864
  • Płeć: Kobieta
  • Data rej.: 17.09.2011
  • M: MMz
Odp: Brak autorytetu?
« Odpowiedź #4 dnia: 14.10.2016 o 10:06 »
szczeniak się bawi, szaleje, skacze i jest po prostu szczeniakiem. po co go uspokajać na siłę? niech będzie po prostu psem... a bycie przyjacielem psa nie wyklucza się z byciem jego przewodnikiem...


Offline KasiaMagdalena

  • Owczarkarz
  • **
  • Wiadomości: 3 183
  • Płeć: Kobieta
  • Data rej.: 16.02.2011
  • M: Śląsk
Odp: Brak autorytetu?
« Odpowiedź #5 dnia: 14.10.2016 o 12:27 »
szczeniak się bawi, szaleje, skacze i jest po prostu szczeniakiem. po co go uspokajać na siłę? niech będzie po prostu psem... a bycie przyjacielem psa nie wyklucza się z byciem jego przewodnikiem...

Dokładnie tak jak pisze xbeatrx. Ale jest taka zasada wychowawczo-szkoleniowa, że przewodnik rozpoczyna i kończy zabawę. U nas wyglądało to tak, że w czasie, który ja przeznaczyłam na zabawę wyjmowałam piłeczkę i był trening-zabawa wspólna, aportowanie, przeciąganie, nauka komend i ja kończę mówiąc komendę: np Koniec i chowam piłeczkę, z czasem pies tego się nuczył. Ale jest moment że mój pies daje sygnały do zabawy, to wtedy decyduję czy chcę to podjąć czy nie, można być obojętnym i odrócić się tyłem ale  czasem aby psa nie zniechęcić można też podjąć zabawę. Nie ma potrzeby psa ostro ucinać bo jest szczeniakiem ale można go uczyć pomału kiedy jest czas zabawy, kiedy spania wyciszenia itd.
Pies pomału bedzie się uczył i nabierał respektu jeśli w mądry sposób nie będziesz gasiła psa ale mądrze i stanowczo bez emocji decydowała co w danym czasie robimy, może być tak że szczeniak ma głupawkę i niech trochę pogłupieje i rozładuje swoje emocje :)

Offline smashedka

  • Owczarkarz
  • **
  • Wiadomości: 293
  • Płeć: Kobieta
  • Data rej.: 06.08.2016
Odp: Brak autorytetu?
« Odpowiedź #6 dnia: 21.11.2016 o 17:33 »
Wyrośnie z tego, spokojnie. Najważniejsze są komendy rozpoczynające i kończące wygłupy/zabawy.

Natomiast ja mam inny problem. Chyba też zastanawiam się nad brakiem autorytetu.
To ja z Luną chodzę na spacery, ja ją pielęgnuję, szkolę, bawię się z nią, głaszczę, przechodzimy miłe i złe doświadczenia, no spędzam najwięcej z nią czasu.
Mój narzeczony jak mnie nie ma da jej miskę. Czasem się pobawi, ale to czasem.

Gdy jestem sama z nią na spacerze to i się słucha, przybiega na komendę, ogólnie wtedy jesteśmy wzajemnie swoimi oczkami w głowie. 'Problem' - dlatego w cudzysłowie, ponieważ nie wiem czy to tak naprawdę problem  :) - zaczyna się gdy idziemy na spacer razem z moim narzeczonym. Wtedy Lunka krok w krok chodzi za nim. Mnie się nie słucha, ogląda się tylko czy idę. A tak to jakbym w ogóle nie istniała. To dlatego, że mnie ma na co dzień, a jego nie? Bo troszkę mi przykro bo po prostu tak jakby miała mnie w dupie. Za bardzo się przejmuję? Czy coś źle robię?

Offline ola74

  • Owczarkarz
  • **
  • Wiadomości: 1 166
  • Płeć: Kobieta
  • Data rej.: 29.12.2015
  • M: małopolska
Odp: Brak autorytetu?
« Odpowiedź #7 dnia: 22.11.2016 o 08:20 »
mam podobne, mój mąż chodzi z nią co rano na spacer i czasem popołudniu, a tak to ja zawsze karmie, szkolę, bawię sie piłeczkami....i co.....jak sie budzi najpierw biegnie jego wycałować :( taka to cholera :M

Offline xbeatrx

  • Owczarkarz
  • **
  • Wiadomości: 864
  • Płeć: Kobieta
  • Data rej.: 17.09.2011
  • M: MMz
Odp: Brak autorytetu?
« Odpowiedź #8 dnia: 22.11.2016 o 13:56 »
to, że pies się nie słucha to zawsze jest problem...

Offline piusxxl

  • Owczarkarz
  • **
  • Wiadomości: 56
  • Płeć: Mężczyzna
  • Data rej.: 11.05.2016
  • M: Mońki
  • Unaks
Odp: Brak autorytetu?
« Odpowiedź #9 dnia: 25.11.2016 o 22:51 »
przykład Unkasa ma 11 miesięcy. Mój pies nie Panci, ja karmię, ja robię 90% spacerów, 100% szkolenia, 100 % lekarzy i leków. Ja nie mogę odejść na 10 metrów, a kiedy już wrócę z tej wędrówki to jakby nie widział pół roku. Z Pancią jest stale od 2 tygodni. Do tej pory był szczeniakiem, który wykonywał komendy polecenia jak nie było innych psów. Przy nich głupawa, zabawa i nie ma mocnych żeby było "do mnie". Bez względu na osobę wołającą - nawet ja przewodnik, przyjaciel, "treser".
Od tygodnia"do mnie" to "do mnie" przy psach, zapachach, porozrzucanych kościach,  bez smakołyków i zbędnego rozczulania się - "dobry pies" i tyle. Bez różnicy czy Pancia czy Pan.
Przychodzi taki czas ...

Offline smashedka

  • Owczarkarz
  • **
  • Wiadomości: 293
  • Płeć: Kobieta
  • Data rej.: 06.08.2016
Odp: Brak autorytetu?
« Odpowiedź #10 dnia: 12.12.2016 o 11:17 »
Tyle, że nawet zawodzi luźna smycz przy moim narzeczonym. Luna ciągnie za nim jak poparzona. W miejscu gdzie mogę ją spuścić ze smyczy, to już jest ok. Idzie za nim, za mną się tylko rozgląda. No i komendy dla niej już nie istnieją. Czy to jest ten brak autorytetu? Czy zwykłe afiszowanie się? Bo normalnie wtedy to jak nie moja Luna, diabeł wcielony. I przyznam się, że już nie wiem co mam zrobić.

Offline xbeatrx

  • Owczarkarz
  • **
  • Wiadomości: 864
  • Płeć: Kobieta
  • Data rej.: 17.09.2011
  • M: MMz
Odp: Brak autorytetu?
« Odpowiedź #11 dnia: 13.12.2016 o 12:01 »
a jak jesteście na podwórku, w dwóch różnych jego kątach to kogo towarzystwo wybiera? czyim jest cieniem?

Offline smashedka

  • Owczarkarz
  • **
  • Wiadomości: 293
  • Płeć: Kobieta
  • Data rej.: 06.08.2016
Odp: Brak autorytetu?
« Odpowiedź #12 dnia: 13.12.2016 o 14:46 »
Szczerze to nie potrafię nA to pytanie odpowiedzieć. Muszę zaobserwować dokładniej.
Była moim cieniem jak byliśmy w moim rodzinnym domu. Szlam do kuchni, to kladla się na kafelkach na przedpokoju i mnie obserwowała. Nie siedziala z moim chłopakiem. Jak idziemy do lasu idzie za nim a do mnie przybiega zobaczyć czy wszystko ok i wraca do niego. A jak jesteśmy same to na krok mnie nie odstępuje.

Offline xbeatrx

  • Owczarkarz
  • **
  • Wiadomości: 864
  • Płeć: Kobieta
  • Data rej.: 17.09.2011
  • M: MMz
Odp: Brak autorytetu?
« Odpowiedź #13 dnia: 14.12.2016 o 08:33 »
może być tak, że ona po prostu w tym lesie nie czuje się zbyt pewnie i woli towarzystwo faceta, jako tego co w razie czego ją obroni. a w miejscu wg niej bezpiecznym (czyli np. dom Twoich rodziców czy podwórko) pilnuje Ciebie, jako swojej pańci. mogłabyś też przyuważyć czy na tym podwórku nie zmienia się jej zachowanie jak jest ciemno, czyli np. w dzień pilnuje Ciebie ale po zmroku już szuka faceta i czy to ma coś wspólnego tylko z Twoim chłopakiem czy np. również z "teściem".