Kilka problemów /gryzienie/skakanie/lęk/pisk

Autor Wątek: Kilka problemów /gryzienie/skakanie/lęk/pisk  (Przeczytany 3210 razy)

Offline JaKate

  • Owczarkarz
  • **
  • Wiadomości: 76
  • Data rej.: 14.11.2016
  • M: 99-350
Odp: Kilka problemów /gryzienie/skakanie/lęk/pisk
« Odpowiedź #15 dnia: 23.11.2016 o 12:13 »
Mam pytanie, (kolejne  :-[ )czy to normalne, że dosłownie krok w krok za mną chodzi? Nawet do wc, nawet na spacerze idzie tak, żeby mieć mnie na oku, nawet jak śpi, to co jakiś czas patrzy czy jestem.

Chcę iść umyć podłogę, posprzątać, poprać, myślałam, że pośpi, a ona jak tylko nogą ruszę, że schodzę z łóżka się podnosi i patrzy, czy wstaję czy co...

A jak się ruszę to chodzi jak mój cień.

Offline ola74

  • Owczarkarz
  • **
  • Wiadomości: 1 159
  • Płeć: Kobieta
  • Data rej.: 29.12.2015
  • M: małopolska
Odp: Kilka problemów /gryzienie/skakanie/lęk/pisk
« Odpowiedź #16 dnia: 23.11.2016 o 12:14 »
normalne, narazie jest piesek niepewny ale z czasem to mija.

Offline Nami

  • Owczarkarz
  • **
  • Wiadomości: 1 428
  • Płeć: Mężczyzna
  • Data rej.: 05.09.2016
  • M: Łódź
Odp: Kilka problemów /gryzienie/skakanie/lęk/pisk
« Odpowiedź #17 dnia: 23.11.2016 o 12:33 »
Nami ma za chwilę 5 msc,  a też za mną łazi jak mój cień.

Offline MLoka

  • Owczarkarz
  • **
  • Wiadomości: 5 620
  • Płeć: Kobieta
  • Data rej.: 31.01.2014
  • M: Dolny Śląsk
  • Magda i Loka
    • PSP_Loka
Odp: Kilka problemów /gryzienie/skakanie/lęk/pisk
« Odpowiedź #18 dnia: 23.11.2016 o 12:51 »
Owczary to są takie cienie... Loka skończyła trzy lata, ale też jak mój cień. Może nie chodzi już tak jak kiedyś za każdym razem, ale np. wstaję od razu się budzi i patrzy gdzie idę.. jak za długo mnie nie widzi "za długo' tzn.  powyżej minuty  :D  wstaje i lezie. Jednak w 80% moich wstań i zniknięciu jej z oczu od razu lezie za mną do łazienki, drugiego pokoju...

Offline JaKate

  • Owczarkarz
  • **
  • Wiadomości: 76
  • Data rej.: 14.11.2016
  • M: 99-350
Odp: Kilka problemów /gryzienie/skakanie/lęk/pisk
« Odpowiedź #19 dnia: 23.11.2016 o 13:01 »
Czyli nie ma na to rady?
A co ze zwykłymi czynnościami?
Mycie podłogi np? No nie mogę tego wyobrazić sobie z nią, bo przy zamiataniu jest ciężko...
No szczerze powiem, że wszystko robię w żółwim tempie, a jak chcę normalnie, to czasami aż ja nadepnę... Juz się tak zdażyło kilka razy, ale spojrzy się na mnie odsunie ze3cm i nic. W sensie patrzy dalej. Albo kładzie się i patrzy jak np myję naczynia.
Nie wiem jakaś rada?
Sposób?


Offline Marita

  • Owczarkarz
  • **
  • Wiadomości: 613
  • Płeć: Kobieta
  • Data rej.: 22.10.2014
  • M: Kiełczów
Odp: Kilka problemów /gryzienie/skakanie/lęk/pisk
« Odpowiedź #20 dnia: 23.11.2016 o 13:29 »
Z tego co piszesz wnioskuję, że masz małe doświadczenie, więc myślę, że najlepszym wyjściem dla Ciebie będzie psia szkoła. Tam trener nauczy Cię jak postępować z tym konkretnym psem, bo my Twojego psa nie widzimy, możemy dawać jakieś ogólne rady, czy opisywać, co pomogło w przypadku naszych psów, ale każdy pies jest inny i do każdego psa podchodzi się trochę inaczej.

Mój pies gonił wszystko co się ruszało, więc przy myciu podłogi zamykałam go w klatce i dawałam coś smacznego do gryzienia (suszone ucho, żwacze). Oprócz tego na sucho też go uczyłam, że mopa się nie goni.

Pamiętaj to ile włożysz pracy w psa na początku zaprocentuje w przyszłości :)

Na spacery zabieraj ze sobą jedzenie i nagradzaj dobre zachowania. Gdy zawołasz i suczka przyjdzie to daj jej smakołyk. Komendy też uczymy na smakołyki.

Offline JaKate

  • Owczarkarz
  • **
  • Wiadomości: 76
  • Data rej.: 14.11.2016
  • M: 99-350
Odp: Kilka problemów /gryzienie/skakanie/lęk/pisk
« Odpowiedź #21 dnia: 23.11.2016 o 13:47 »
Z tego co piszesz wnioskuję, że masz małe doświadczenie, więc myślę, że najlepszym wyjściem dla Ciebie będzie psia szkoła. Tam trener nauczy Cię jak postępować z tym konkretnym psem, bo my Twojego psa nie widzimy, możemy dawać jakieś ogólne rady, czy opisywać, co pomogło w przypadku naszych psów, ale każdy pies jest inny i do każdego psa podchodzi się trochę inaczej.

Mój pies gonił wszystko co się ruszało, więc przy myciu podłogi zamykałam go w klatce i dawałam coś smacznego do gryzienia (suszone ucho, żwacze). Oprócz tego na sucho też go uczyłam, że mopa się nie goni.

Pamiętaj to ile włożysz pracy w psa na początku zaprocentuje w przyszłości :)

Na spacery zabieraj ze sobą jedzenie i nagradzaj dobre zachowania. Gdy zawołasz i suczka przyjdzie to daj jej smakołyk. Komendy też uczymy na smakołyki.

Mopa nie ganiała, ani szczotki, tylko obwąchała i usiadła np w śmieciach albo akurat na część umytą.
Klatki nie mam więc zamknęłam ją w jednym pokoju i dałam właśnie "gryzak" ale piszczała, jak skończyłam wyczekałam moment, że nie piszczała i jej otworzyłam.
Tylko nie wiem czy to dobra metoda?
Byłam wczoraj w sklepie, to np przed wyjazdem z nią wyszłam, pojechałam, a po powrocie na powitanie przekąska i wyjście.
Czytałam dużo, oglądałam filmiki.
Więc co nieco próbuje przenieść w życie.
Co do behawiorysty/ szkoły itp w mojej okolicy ciężko (Kutno-Kłodawa-Krośniewice to są teraz moje okolice)
Ale szczerze wolę sama z nią się uczyć, bo np. po przykładzie mojej siostry wiem, że taka osoba, to nie szaman, że zaczaruje mnie lub psa.
Pokaże i wyjaśni (a filmiki krok po kroku też wyjaśniają), a nie będzie nauki, konsekwencji, to pies i tak nic nie zmieni się.
Więc wolę tą kasę przeznaczyć np na przekąski, karmę, no cokolwiek...
Nie to żebym żydzila psu, bo jakbym miała takie podejście, to bym go wrzuciła do kojca, dawała resztki, jak robią niektórzy.
A ja chcę psa, jako psa, który mnie słucha, ale i jako przyjaciela
Myślałam, że po to jest to forum, że ci, którzy mają już doświadczenie pomagają tym, co zaczynają, oraz wymianą doświadczeń...

Wiem, że nie jestem profesjonalistą, no i pewnie nigdy nie będę, ale podam przykład, tak mimo chodem, bo wg mnie zwierzęta dużo rozumieją, nie tylko wyuczone komendy, a właśnie w internecie z wieloma opiniami się spotkałam, że psy tylko rozumieja wyuczone, nic więcej, wg mnie psy o ile faktycznie się z nimi przebywa, traktuje dobrze, to dużo rozumieją np.mieliśmy psa kundla, nikt go nie uczył niczego, ja z nim siedziałam na łóżku i rozmawiałam (miałam plus minus6lat), w pewny momencie zrobił się taki agresor, że tylko mnie słuchał, tylko ja mogłam go opanować i wziąć na ręce.

A co do Roksi to powiem Wam, że np jak zaczyna coś "obgryzać" to jej nie przekupuję, tylko zmieniam głos, wyraźnie mówię "Roksi nie wolno" a ona spojrzy, robi skruszoną minę, popatrzy i odpuszcza. Tak samo z racami, czy nogami. Może metoda przekupywania jest dobra, ale na razie bez niej spróbuje, skoro słucha.

A na spacerach to chwalę ją za dobre zachowanie, za słuchanie mnie i wgl. Ale co do przywoływanie, słucha mnie przychodzi, tyle, że nie było za dużo okazji żeby ćwiczyc, gdyz chodzi blisko mnie, ale jak jakoś cichaczem odejdę i ją zawołam przychodzi. teraz na dworze ją wołam "Roksi chodź', a jak dojdzie to siad i chwalę. Próbowałam dziś waruj, ale nie za bardzo, no zobaczymy później.
« Ostatnia zmiana: 23.11.2016 o 13:50 wysłana przez JaKate »

Offline JaKate

  • Owczarkarz
  • **
  • Wiadomości: 76
  • Data rej.: 14.11.2016
  • M: 99-350

Offline pauka1993

  • Owczarkarz
  • **
  • Wiadomości: 793
  • Płeć: Kobieta
  • Data rej.: 02.05.2016
  • M: Wrocław
Odp: Kilka problemów /gryzienie/skakanie/lęk/pisk
« Odpowiedź #23 dnia: 23.11.2016 o 15:18 »
Ja jak sprzątam to ćwiczę z Aresem zmiany pozycji. Sadzam go w pokoju tak żeby nie przeszkadzał i tu np. myje podłogę a tu rzucam komendy. W zamian dostaje karmę. Wiem że twój to jeszcze malutkie dziecko, ale to tak na przyszłość. Jak mój był mały to sprzątania używałam jako rozpraszacza do komendy zanim nie zaczęliśmy ćwiczyć na dworze. Chłopak sprzątał A ja ćwiczyłam
« Ostatnia zmiana: 23.11.2016 o 15:23 wysłana przez pauka1993 »

Offline JaKate

  • Owczarkarz
  • **
  • Wiadomości: 76
  • Data rej.: 14.11.2016
  • M: 99-350
Odp: Kilka problemów /gryzienie/skakanie/lęk/pisk
« Odpowiedź #24 dnia: 23.11.2016 o 15:34 »
Ja jak sprzątam to ćwiczę z Aresem zmiany pozycji. Sadzam go w pokoju tak żeby nie przeszkadzał i tu np. myje podłogę a tu rzucam komendy. W zamian dostaje karmę. Wiem że twój to jeszcze malutkie dziecko, ale to tak na przyszłość. Jak mój był mały to sprzątania używałam jako rozpraszacza do komendy zanim nie zaczęliśmy ćwiczyć na dworze. Chłopak sprzątał A ja ćwiczyłam

Byłam w sklepie, nie było mnie z pół godz.może trochę więcej.
Wychodząć nie słyszałam pisków, a wracając, wchodząc po cichu, widziałam że Roksi spała, bo się przeciągała na powitanie i musiałam ją wołać.
Co do sprzątania, u mnie jest niestety tak, że cały dzień spędzamy we dwie, więc nikt mi nie pomoże.
Kupiłam jej uszy i nóżki suszone i zobaczymy może sie nimi zajmie, jak będę sprzątać.

Offline pauka1993

  • Owczarkarz
  • **
  • Wiadomości: 793
  • Płeć: Kobieta
  • Data rej.: 02.05.2016
  • M: Wrocław
Odp: Kilka problemów /gryzienie/skakanie/lęk/pisk
« Odpowiedź #25 dnia: 23.11.2016 o 18:18 »
Byłam w sklepie, nie było mnie z pół godz.może trochę więcej.
Wychodząc nie słyszałam pisków, a wracając, wchodząc po cichu, widziałam że Roksi spała, bo się przeciągała na powitanie i musiałam ją wołać.
Co do sprzątania, u mnie jest niestety tak, że cały dzień spędzamy we dwie, więc nikt mi nie pomoże.
Kupiłam jej uszy i nóżki suszone i zobaczymy może się nimi zajmie, jak będę sprzątać.
Samemu też się da, tylko to wtedy jest więcej roboty. Na początku, praca ze szczeniakiem to orka na ugorze. Jednak warto poświęcić wtedy więcej czasu na to żeby wdrożyć szczeniakowi pewne zasady domowe i wypracowanie pewnych rzeczy :)

Offline JaKate

  • Owczarkarz
  • **
  • Wiadomości: 76
  • Data rej.: 14.11.2016
  • M: 99-350
Odp: Kilka problemów /gryzienie/skakanie/lęk/pisk
« Odpowiedź #26 dnia: 23.11.2016 o 18:44 »
[quote}]
Samemu też się da, tylko to wtedy jest więcej roboty. Na początku, praca ze szczeniakiem to orka na ugorze. Jednak warto poświęcić wtedy więcej czasu na to żeby wdrożyć szczeniakowi pewne zasady domowe i wypracowanie pewnych rzeczy :)
[/quote]

Roksi mnie dziś zaskoczyła, tzn. chodziła za mną jak myłam podłogi, robiła siad i patrzyła na mnie :)
Dziś chciałam wprowadzić waruj, ale nie idzie nam :(
Tzn. próbuję z siadu, nie idzie, prubuję jak np w tym filmiku:

https://www.youtube.com/watch?v=F0C96YRkVbo


to Roksi siada, obwąchuję rękę, i albo rezygnuje, albo kładzie się, ale w takiej pozycji,
http://www.tapetus.pl/obrazki/n/34882_lezacy-appenzeller.jpg
tylko głowę kładzie na łapkach.
A wiadomo, że chodzi mi o to: http://bi.gazeta.pl/im/fc/c0/12/z19662332IH,Pozycja--w-ktorej-pies-zachowuje-czujnosc.jpg

Czy ktoś coś podpowie?
Wiem, że od razu Rzymu nie zbudowano, ale wiadomo, że chcę ją uczyć :)

Offline piusxxl

  • Owczarkarz
  • **
  • Wiadomości: 56
  • Płeć: Mężczyzna
  • Data rej.: 11.05.2016
  • M: Mońki
  • Unaks
Odp: Kilka problemów /gryzienie/skakanie/lęk/pisk
« Odpowiedź #27 dnia: 25.11.2016 o 22:33 »
JaKate mam pewne rady jak zechcesz to zastosujesz jak nie to będziesz miała problem.

Po pierwsze nie traktuj szczeniaka jak dziecka i nie przebywaj cały czas z psem, wychodź jak najczęściej, bo skończy się lękiem separacyjnym (nigdzie nie wyjdziesz, bo pies będzie tak wył że przyjedzie gwardia narodowa :-) )

Po drugie zmień podejście - szczeniak nie zrozumie wszystkiego w tydzień, szczególnie w tym wieku. Nie bez powodu np. do policji na szkolenie są przyjmowane psy po 10 miesiącu życia. Wyłapuj komendy, np. pies sam usiądzie mówisz siad i smakołyk, położy się w odpowiedniej pozycji - waruj - smakołyk.
Behawiorystę odpuść - z mego doświadczenia nie mają pojęcia o psach, ale przecież to takie modne. Tu masz ludzi z doświadczeniem.

Offline JaKate

  • Owczarkarz
  • **
  • Wiadomości: 76
  • Data rej.: 14.11.2016
  • M: 99-350
Odp: Kilka problemów /gryzienie/skakanie/lęk/pisk
« Odpowiedź #28 dnia: 26.11.2016 o 13:38 »
JaKate mam pewne rady jak zechcesz to zastosujesz jak nie to będziesz miała problem.

Po pierwsze nie traktuj szczeniaka jak dziecka i nie przebywaj cały czas z psem, wychodź jak najczęściej, bo skończy się lękiem separacyjnym (nigdzie nie wyjdziesz, bo pies będzie tak wył że przyjedzie gwardia narodowa :-) )

Po drugie zmień podejście - szczeniak nie zrozumie wszystkiego w tydzień, szczególnie w tym wieku. Nie bez powodu np. do policji na szkolenie są przyjmowane psy po 10 miesiącu życia. Wyłapuj komendy, np. pies sam usiądzie mówisz siad i smakołyk, położy się w odpowiedniej pozycji - waruj - smakołyk.
Behawiorystę odpuść - z mego doświadczenia nie mają pojęcia o psach, ale przecież to takie modne. Tu masz ludzi z doświadczeniem.

Tzn. wychodziłam no około godz co dziennie bez niej.

Wczoraj sprzątałam garaż 3godz i była w domu.
Fakt na początku pisk, ale potem spokój,
Jak wychodzimy już bardziej jest oswojona, tzn. chodziła za mna jak cień, dosłownie, a teraz już biegnie i się bawi, jak robię coś w kuchni, to ona jest np.w pokoju.

Tzn. co do komend jeśłi możesz wyjaśnij, odpuścić sobie, czy jednak uczyć, ja chciałabym ją uczyć, może nie od razu wszystko, ale jednak powoli czegoś uczyć...


Czy to źle?



Offline Marita

  • Owczarkarz
  • **
  • Wiadomości: 613
  • Płeć: Kobieta
  • Data rej.: 22.10.2014
  • M: Kiełczów
Odp: Kilka problemów /gryzienie/skakanie/lęk/pisk
« Odpowiedź #29 dnia: 27.11.2016 o 17:56 »
Oczywiście, że trzeba uczyć psa od razu, nie ma na co czekać, tylko trzeba to robić z głową. Jeśli chodzi o naukę warowania to prawdopodobnie źle ją naprowadzasz ręką. Ja np. w ogóle nie uczyłam warowania  w sposób pokazany na filmiku, bo chciałam żeby mój pies od początku robił to szybko. Najważniejsze to mieć plan na trening :)