Autor Wątek: Problem z przywołaniem  (Przeczytany 1547 razy)

Offline szames

  • Owczarkarz
  • **
  • Wiadomości: 43
  • Data rej.: 03.08.2016
Problem z przywołaniem
« dnia: 14.12.2016 o 16:07 »
Mój obecny pies, to trzeci ON-ek. Jak wszyscy wiedzą, każdy pies jest inny. Z poprzednimi nie miałem żadnych problem, a ten jest właśnie inny. Jest posłuszny, kiedy jesteśmy sami: siada, waruje, zostaje, mogę go obchodzić wokoło, nie drgnie itp.itd., ale gdy pojawi sie pies, lub inna zwierzyna w polu widzenia, mogę zapomnieć o przywołaniu. I tu spotkałem sie z podpowiedzią hodowcy. Proponował długą linkę i kolczatkę i w ten sposób wyegzekwować powrót psa.
Tu moje pytanie: czy nie ma innych metod? Hodowca powiedział, że jestem mało atrakcyjny dla psa. No taaaa, nie jestem suką w rui, ani tym bardziej smaczną kiełbaską, więc jak być atrakcyjnym dla psa, żeby mi nie pryskał na widok czworonogów?

Offline Marita

  • Owczarkarz
  • **
  • Wiadomości: 613
  • Płeć: Kobieta
  • Data rej.: 22.10.2014
  • M: Kiełczów
Odp: Problem z przywołaniem
« Odpowiedź #1 dnia: 14.12.2016 o 16:39 »
Ale smaczną kiełbaskę możesz mieć przy sobie, lub super zabawkę :)
Myślę, że pomysł z kolczatką i linką jest raczej słaby - jak pies się rozpędzi, to możesz zrobić mu krzywdę. Już lepiej spróbuj podpiąć 10 m linkę do zwykłej obroży. No i stopniowo zwiększaj rozproszenia, może znasz kogoś, kto też ma psa i umówi się z Tobą na spacer równoległy (wasze psy na smyczach i idziecie obok siebie) lub wspólny trening posłuszeństwa?
Czy Twój pies w młodości bawił się z innymi psami?

Offline szames

  • Owczarkarz
  • **
  • Wiadomości: 43
  • Data rej.: 03.08.2016
Odp: Problem z przywołaniem
« Odpowiedź #2 dnia: 14.12.2016 o 18:43 »
Mój pies ma dopiero 15 miesięcy. Z psami ma styczność jedynie na szkoleniu, a tam nie ma czasu na zabawę. Kiedy mam przysmak, to owszem, przychodzi, ale nie zawsze wówczas zdarza sie obcy pies. Mieszkam na wsi, tu niewielu ludzi wyprowadza psy poza ogrodzenie. Myśle, że muszę się uzbrajać w torbe z żarciem podczas każdego wyjścia.

Offline Marita

  • Owczarkarz
  • **
  • Wiadomości: 613
  • Płeć: Kobieta
  • Data rej.: 22.10.2014
  • M: Kiełczów
Odp: Problem z przywołaniem
« Odpowiedź #3 dnia: 14.12.2016 o 20:46 »
Czasem wkładam też jedzenie do kieszeni, tak by pies nie kojarzył - jest torba na pas to przychodzę, bo będzie smakołyk, nie ma torby - nie przychodzę. A na szkoleniu nie trenowaliście przywołania wśród innych psów?

Offline szames

  • Owczarkarz
  • **
  • Wiadomości: 43
  • Data rej.: 03.08.2016
Odp: Problem z przywołaniem
« Odpowiedź #4 dnia: 15.12.2016 o 02:26 »
Tak, jest element przywołania i to z gromady psów będących blisko siebie, ale czym innym jest wolna przestrzeń, mój pies i nagle gdzieś pojawi sie cokolwiek : pies, sarna, a wtedy moge sobie wołać wszystkie komendy znane psu, a on i tak poleci.


Offline Karinek

  • Owczarkarz
  • **
  • Wiadomości: 5 714
  • Płeć: Kobieta
  • Data rej.: 16.10.2013
  • M: Warszawa
Odp: Problem z przywołaniem
« Odpowiedź #5 dnia: 15.12.2016 o 07:36 »
Twój psiak ma już 15 miesięcy,a nie dopiero  ;) niektóre psy w tym wieku zdają już egzaminy  :D
Na chwilę obecną tak jak Marita radzi linka 10m tylko absolutnie nie do kolczatki, bo można zrobić psu krzywdę jak się rozpędzi i zawiśnie na kolcach. Ja nerkę na smaki noszę tylko na sesjach szkoleniowych natomiast na co dzień wykorzystuję kieszenie (fajnie sprawdza się kamizelka z dużą ilością kieszeni) i różnorodne nagrody, żeby psa zaskakiwać, żeby nie tracił zainteresowania Tobą. Raz wyciągasz smaczka (też mogą być zróżnicowane), raz piłkę, szarpak tak, żeby Twój pies nie wytworzył schematu, że "zrobię" - "smaczek" tylko "zrobię, ciekawe co będzie". Jeżeli wypracujesz z psiakiem taka więź, że będzie szedł wpatrzony w Ciebie i wyczekiwał, bo zaraz może być coś fajnego będzie Ci dużo łatwiej wypracować odwołanie od innych psów lub zwierząt. Generalnie sprowadza się to do zasady, że musisz być najbardziej atrakcyjny dla swojego psa. Jeszcze jedna rzecz, u mnie zabawki, które są nagrodą są tylko na spacerze i tylko do zabawy ze mną. W domu pies dostaje Konga i inne zabawki interaktywne z których wyciąga żarcie ale wszelkie piłki, szarpaki są dostępne tylko ode mnie na spacerze.
Pracujcie nad atrakcyjnością, a linka pomoże w zastopowaniu psa gdyby jednak nie posłuchał, ponieważ bardzo ważne jest żeby psu nie udało się "nie posłuchać" Jeżeli raz będziesz go wołał, a jemu uda się nie przyjść tylko pobiec do innego psa zapamięta to i będzie próbował dalej, bo raz się udało więc warto próbować tym bardziej, ze nagroda atrakcyjna, bo zabawa z innym psem. Musisz wyrobić u psa myślenie, że jak Pan woła to nie ma możliwości sobie gdzieś pobiec  :) Powodzenia

Offline xbeatrx

  • Owczarkarz
  • **
  • Wiadomości: 864
  • Płeć: Kobieta
  • Data rej.: 17.09.2011
  • M: MMz
Odp: Problem z przywołaniem
« Odpowiedź #6 dnia: 15.12.2016 o 09:17 »
ja nie jestem suką w rui ani smaczną kiełbaską, a jestem mega atrakcyjna dla mojego psa i nie zwiewa mi do innych psów, za zwierzyną czy za czymkolwiek :D musisz z nim ćwiczyć, jak go puszczasz luzem to zawsze dawaj mu jakieś zajęcie. a to siadanie/warowanie/stanie na zmianę, jak stoi koło Ciebie, za Tobą, przed Tobą, obok, na odległość, a to przychodzenie na zawołanie, a to wchodzenie na górki, wskakiwanie na drzewa, przeskakiwanie drzew czy Twoich nóg, a to aportowanie, a to szukanie wyrzuconych zabawek.

jak go puszczasz tak sobie, żeby polatał i się nim nie zajmujesz to jasne, ze będzie Ci zwiewał. dopiero wraz z poświęconym mu czasem i włożoną w niego pracą osiągniesz efekt, gdzie będziesz mógł go puścić i przez jakiś czas on sobie coś tam będzie węszył, bez angażowania Ciebie i nie będzie zwiewał. ale też nie przez zbyt długi czas, ostatecznie ONek to pracuś i chce coś z właścicielem robić;)

Offline pauka1993

  • Owczarkarz
  • **
  • Wiadomości: 797
  • Płeć: Kobieta
  • Data rej.: 02.05.2016
  • M: Wrocław
Odp: Problem z przywołaniem
« Odpowiedź #7 dnia: 15.12.2016 o 11:47 »
Mój ma 9 miesięcy i jestem w stanie go przywołać od zwierząt, i czegokolwiek innego, a do psów nie biega bo woli zabawy ze mną. Na spacerach ma luz na bieganie i weszenie ale potem jest zabawa, tropienie, aport i komendy. Nigdy mi się nie zdarzyło żeby pies mi uciekł czy mnie nie posłuchał. Ćwiczyliśmy odkąd skończył 10tyg. i teraz poza miastem praktycznie nie wie co to smycz. Ja noszę zabawki pochowane w kieszeniach, jedzenie też. Chociaż teraz nawet jak nie mam żarcia czy zabawek to pies się słucha za dobre słowo. No i w Twoim przypadku linka to konieczność.
« Ostatnia zmiana: 15.12.2016 o 11:51 wysłana przez pauka1993 »

Offline szames

  • Owczarkarz
  • **
  • Wiadomości: 43
  • Data rej.: 03.08.2016
Odp: Problem z przywołaniem
« Odpowiedź #8 dnia: 15.12.2016 o 12:23 »
Nigdy mi się nie zdarzyło żeby pies mi uciekł czy mnie nie posłuchał.

Moje poprzednie dwa owczarki też mi NIGDY nie uciekły, ale ten to urodzony myśliwy i tropiciel przekładający pogoń ponad przysmakiem. Ale wyjście widzę jedno: musi dostawać mniej regularnie jeść, by go głodem zachęcić do przysmaków ;)

Offline szuti

  • Forumowicz
  • *
  • Wiadomości: 4
  • Płeć: Mężczyzna
  • Data rej.: 15.12.2016
  • M: Komorowo
Odp: Problem z przywołaniem
« Odpowiedź #9 dnia: 16.12.2016 o 12:49 »
Ja bym go przekupił jakąś smaczną przekąską na spacerze. Spokojnie, nauczy się. fakt, że ma już tyle miesięcy i powinien być posłuszny, ale dawaj mu mniej jedzonka to sam będzie przychodził heh.

Offline neromanka

  • Owczarkarz
  • **
  • Wiadomości: 33
  • Data rej.: 04.05.2011
  • M: dolnośląskie
Odp: Problem z przywołaniem
« Odpowiedź #10 dnia: 19.01.2017 o 16:30 »
Mój pieseł ma 6 m i tez jak jesteśmy sami ideał, siad, waruj, do mnie ale niestety wczoraj byliśmy w parku, namierzył psa z daleka i tyle go widziałam. >:(
raz się troszkę odwrócił i poszedł jak strzała ... drugi pies tez młody i też się słuchał jak mój
więc jeśli ktoś to widział to miał ubaw ,dwa psy latające w koło a za nimi my  xxx