Autor Wątek: RATUNKU !!!!  (Przeczytany 1010 razy)

Offline krystian22hr

  • Forumowicz
  • *
  • Wiadomości: 1
  • Płeć: Mężczyzna
  • Data rej.: 26.12.2016
RATUNKU !!!!
« dnia: 26.12.2016 o 23:56 »
Potrzebuje pomocy !!!
Mam suke owczarka niemieckiego krótkowłosego, 28.03.2017 bedzie miała 2 lata...
i tu juz jest problem bo jest juz niby dorosła ale ona tego chyba nie wie(nadal wbiega w sciany za piłką i zachowuje sie tak niezdarnie jak szczeniak)...
mega duzy problem mam z jej zachowaniem i z jej MEGA dużymi pokładami energii...
od małego byla bardzo aktywna czego nie da sie ukryc... i wszyscy mi mowili ze jak dorosnie to jej przejdzie rzecz w tym ze do dzis jest bez zmian... zna troche sztuczek ale to sie wgl nie przydaje w zyciu codziennym bo ona sie wgl na mnie nie skupia chyba ze jest na krótkiej smyczy a ja mam jedzenie... w innym wypadku wszystko jest  ciekawsze i bardziej intersujące niz ja wiec tu juz jest kolejny problem ... jak zwrocic jej uwage ?
I oczywiescie przeczytalem kilka ksiazek o zachowaniu psow itp... pelno forów i wgl... i wszedzie jest to samo ... duzo cwiczen zabawy itd itd... rozumiem... rzecz w tym ze ani nie mam jak ani nie mam gdzie.... i to na serio jest MEGA DUZY PROBLEM z tego wzgledu ze pies nie mieszka w domu a jedynie na dworze w kojcu... do tego nie mamy ogrodzenia... obok naszego domu jest dom sasiada i wokól sa tylko pola lasy i łąki... do ulicy jest jakies 1,5-2 km dlatego rodzice nie widzieli nigdy sensu grodzenia sie ... bo przed kim... przez sarnami ? dlatego tez jezeli pies jest wypuszczony luzem to wlasciwie wszedzie mozę sb pojsc nie zwracając na mnie uwagi rzecz jasna poki co zawsze sie oddala na tyle ze mnie widzi... co nie zmienia faktu ze uwielbia gonic wszystko co sie rusza i ucieka... i tu jest kolejny problem bo nie mam zielonego pojecia jak ją tego oduczyc... gdy byla mala i chodzilismy do lasu chodzila krok krok za nami i nawet jak sarna wyskoczyla tuż przed nami to tylko patrzyła i nie biegła ale gdy miala troche ponad rok pobiegla za sarną i teraz jak idziemy do lasu ciągle biega,węszy i rozgląda sie za sarnami i biega za nimi rzecz jasna teraz wychodzimy z nia do lasu na smyczy ale okropnie ciągnie i wręcz dusi sie obrożą zeby tylko moc biegac za wszystkim co zyje... fakt faktem zachowuje sie jak na owczarka przystało (gdzies wyczytałem ze to normale) ze jako pies pasterski goni wszystko anie nie zabija... na cale szczescie... serio... goni wszystko ale wystarczy ze dane zwierze sie zatrzyma a pies tez stanie i sie nie rusza ewentualnie szczeka na odległość .... ale jak mam wytłumaczyc  kotom i sarnom zeby nie uciekały.... raczej sie nie da... dlatego tez przestalismy chodzic do lasu... no niestety.... probowałem z nią biegac... jezdzic na rowerze itp... wszystko konczy sie tak samo ciągle sie zatrzymuje bo coś wywęszyła i ciągnie mnie gdzies w pole lub las... bez sensu.... jeszcze rowerem w miare dotrzymywałem jej tempa ale pieszo nie jestem w stanie.... ratunku:(((
takze nadal nie mam pomysłu jak ją zmeczyc... ona po 5 godzinach spaceru wgl nie jest zmeczona... a niestety w tygodniu nie mam az tyle czsu zeby z nią chodzic....
Na pytania typu dlaczego w takim razie wziąłem takiego psa ? odpowiadam wprost... jestem zwolennikiem malych ras ktore mozna wszedzie zabrac i nie ma z nimi takich problemów jak z duzymi ... ale niestety owczarek to wybor mojego taty ktory go przywiózł i tyle mialem do powiedzenia.... do tego pojawia sie kolejny problem... sasiedzi wzieli małego psa... i ten pies biega sb luzem .. niestesty moj owczarek chyba go niezbyt lubi... fakt faktem widzieli sie tylko przez kraty ale ON'ek rzuca sie na kraty i szczeka ....
do tej pory nie mielismy problemów z innymi psami gdyz ze wszystkimi chciala sie bawic i jedyny problem byl taki ze to ten drugi pies nie chcial sie z nią bawic bo z tak aktywnym owczarkiem to "zabawa" była dośc brutalna i drugi pies wolał zrezygnowac z zabawy.....
odziwo najgrzeczniejsza kiedy kolwiek była to są wizyty u weterynarza... jest spokojna i w miare opanowana nie szaleje i nie skacze na wszystkich a mało tego była bardzo zdziwiona i zainteresowana jak kot do niej podszedl i sama nie wiedziala co zrobic... ale jej zachowanie wtedy bylo na mocne 5++
Także prosze o pomoc !!!
kilku starszych ludzi doradziło mi jeszcze dwie rzeczy....
1) wziąc drugiego psa z ktorym spedzala by cale dnie
2) pozwolic jej miec szczeniaki (ze niby po tym ma sie troche uspokoić)

Prosze was o pomoc !!! bo chcialbym normalnie wyjsc z psem na spacer i normalnie posiedziec sb w ogrodzie gdzie pies bylby przy mnie a nie ze ona ciagle gdzies biegnie i to tam gdzie sie cos dzieje.....

Offline Kamila_

  • Owczarkarz
  • **
  • Wiadomości: 10 092
  • Płeć: Kobieta
  • Data rej.: 16.03.2006
Odp: RATUNKU !!!!
« Odpowiedź #1 dnia: 27.12.2016 o 07:43 »
te dwie rady są najgłupszymi jakie ktokolwiek mógł poradzić... co to w ogole jest?! zerowa wiedza i jeszcze dawanie chorych rad..

masz normalnego psa, który potrzebuje uwagi. Mojemu psu nawet tygodniowy spacer nie pomoze i nie bedzie zmeczony.. A to że sie nie słucha, nie zna podstaw, nie jest wychowany.. fakt sam się nie wychowa. Na wszystko potrzeba czasu i cierpliwości jak z dziećmi. I nie nauczenie psa czegoś RAZ a utrwalanie, wspolna praca, kontakt bo pies to zwierze stadne a owczarek to pies który potrzebuje wspolpracy z człowiekiem. Czesto z wiekszymi psami jest mniejszy problem niż z małymi... Popracuj nad psem, ucz go komend, nic tak psa nie męczy jak psychika, wspolne zajęcia. Do lasu chodzcie, kup długa linke i ćwicz z psem odwoływanie i odwracanie uwagi. Jedzeniem, ulubiona piłką.. czymkolwiek. I nagradzaj w odpowiednim momencie. Szkoda by było gdy suka nie bedzie dopilnowana, nawieje za zwierzyną, przez ogrodzenie i w czasie cieczki narobi wam problemu. Znudzony, młody pies nie bedzie siedział w miejscu, szkoda strasznie takiego psa.. Zgloś sie do dobrego szkoleniowca z twojej okolicy, niech pokaze Ci krok po kroku co robić gdy normalny pies się zwyczajnie nudzi i pomoże Ci jak zwracać na siebie uwage... Skąd jesteś? może bedziemy w stanie pomóc w namiarach żeby źle nie trafić..
« Ostatnia zmiana: 27.12.2016 o 07:45 wysłana przez Kamila_ »

Offline ola74

  • Owczarkarz
  • **
  • Wiadomości: 1 137
  • Płeć: Kobieta
  • Data rej.: 29.12.2015
  • M: małopolska
Odp: RATUNKU !!!!
« Odpowiedź #2 dnia: 27.12.2016 o 08:07 »
hej tez mam suczke do tego  użytkową, energiczną i nieraz sie tu radzę.
Moja skończyła rok. szkolimy sie, komendy zna wszystkie ale jak zobaczy kota to nie odwołam :)
Jeżdzimy na szkolenia, ale w domu szkolenie ma codziennie, za każdy smaczek, w zabawie np szarpakiem, piłką.
Na obcym terenie na spacerach jest luzem i oddala sie na kilka metrów i zaraz wraca.
Tak jak radziła Kamila - długa linka i jak wróci to nagroda np zabawa szarpakiem,
a najlepsze ćwiczenia na zmęczenie psa, to nie długie spacery (wczoraj np moja poszła 15 km i po godzince odpoczynku gotowa do zabawy ) tylko np tropienie. Zwłaszcza, że twoja też lubi węszyć.
Ja jej robie ślad w ogrodzie - udeptuje krok po kroku kilkanaście metrów, a w ślad po stopie rzucam smaczek. Na końcu w starej skarpetce - lepszy kąsek - ma zawarować i dostanie.

Offline Karinek

  • Owczarkarz
  • **
  • Wiadomości: 5 624
  • Płeć: Kobieta
  • Data rej.: 16.10.2013
  • M: Warszawa
Odp: RATUNKU !!!!
« Odpowiedź #3 dnia: 27.12.2016 o 08:59 »
Brak ogrodzenia sprawia, że Twój pies prawie cały czas siedzi w kojcu, nic dziwnego, że jak z niego wyjdzie to wszystko jest mega interesujące i ma potrzebę rozładowania energii  :) Jest młoda i to całkiem normalne. W tej sytuacji niestety jesteś mało atrakcyjny dla psa dlatego szuka sobie rozrywek w postaci gonienia zwierzyny, ucieczki itp. tym bardziej, ze są to zachowania samo nagradzające dla psa. Nie odpuszczaj spacerów tylko kup linkę 10-15m i ćwicz odwołanie z super atrakcyjną nagrodą. Nakręć sukę na jedną, dwie zabawki, które dostępne będą tylko na spacerze z Tobą,baw się intensywnie ale nie za długo czyli kończ zabawę jak suka jest zainteresowana, żeby czułą niedosyt. Zabawka musi być taka wow, że jak zobaczy, że wyciągasz to nic innego nie będzie się liczyło. Owczarek to rasa pracująca, nastawiona na pracę z człowiekiem i jeżeli nie zaspokoimy jego potrzeb to sam sobie znajdzie zajęcie, niekoniecznie z naszymi oczekiwaniami. Wzięcie drugiego psa jeżeli nie radzimy sobie z pierwszym jest bez sensu, tak samo sprowadzanie na świat szczeniaków. Tylko praca i praca z psem, stworzenie więzi między Wami sprawi, że będziesz miał wychowanego psa.
Idealnie byłoby pójść z nią na szkolenie, żeby ktoś pokazał Wam jak razem pracować.
Tropienie jest bardzo fajną sprawą angażującą psa. W ostateczności jak jesteś na ogrodzie możesz nauczyć psa komendy na jedzenie z ziemi (u mnie jest am am ) i wtedy sypnąć garść suchej karmy w trawę, dajesz komendę i pies szuka. To takie trochę pójście na łatwiznę ale też angażuje nochal psa :)

tu link jak nakręcić psa na zabawkę ale polecam cały blog Magdy Łęczyckiej http://www.obiblog.pl/2016/08/03/jak-wkrecic-psa-w-zabawke/

Offline Fahra

  • Ekspert
  • ***
  • Wiadomości: 7 147
  • Data rej.: 26.01.2012
  • M: za gorka...
  • Teamwork
Odp: RATUNKU !!!!
« Odpowiedź #4 dnia: 27.12.2016 o 09:27 »
Dobrych porad wiele  [tak]-jednak nic nie zrobi sie samo.Czytales ksiazki o wychowywaniu psow,byles,jak sam piszesz,na wielu forach..Wiele Ci to nie dalo,bo nie opisywalbys w ten sposob Waszej sytuacji.Teraz proponuje z teorii przerzucic sie na praktyke -jezeli nie dasz sobie rady sam,to jak wspomniala juz Kamila,idz do dobrego szkoleniowca.Wiedza teoretyczna jest wazna,ale trzeba ja umiec zastosowac.I to trener Ci pokaze  [tak]


Offline Marita

  • Owczarkarz
  • **
  • Wiadomości: 613
  • Płeć: Kobieta
  • Data rej.: 22.10.2014
  • M: Kiełczów
Odp: RATUNKU !!!!
« Odpowiedź #5 dnia: 27.12.2016 o 10:43 »
Myślę, że jeśli do tej pory sobie nie poradziłeś to najlepiej będzie jeśli udasz się do dobrego szkoleniowca, być może wystarczy tylko kilka treningów pod jego okiem + duża, samodzielna praca w domu i zauważysz różnicę.
Możesz też poczytać o psich sportach np. Obedience, Nosework czy normalne Tropienie.
Proponuję też, żebyś na każdy spacer brał jedzenie i zabawkę, tak byś zawsze mógł nagrodzić dobre zachowanie :)

Drugiego psa kupujemy dopiero, gdy ten pierwszy nie sprawia problemów, w innym przypadku kłopoty murowane.

Offline brando

  • Owczarkarz
  • **
  • Wiadomości: 230
  • Data rej.: 16.03.2005
Odp: RATUNKU !!!!
« Odpowiedź #6 dnia: 29.12.2016 o 20:32 »
Zdrowy ,żwawy, pies,taki ma charakter, kożystaj z tego ,z tej radości Swego piesia, bo zobaczysz zatęskinisz za tym, jak piesek się zestarzeje, lub złapie jakieś cboróbsko (oby był zawsze zdrowy), żyj  jego wolnością . Próbuj  pieska , czymś zainteresować nie wiem co Ci doradzić, ale wspomnisz moje słowa. Mój 14 latek jak był młody to też ,co się rusza to jego, pies ,rower samochód,raz wyrwał z lasu to na światłach na skrzyżowaniu się zatrzymał, to cud ,że nie potrącił go samochód,to raz  poleciał za sarnami,parę godzin go szukałem ,myślałem ,ze juź po psie,ale zmęczony przyleciał ,było to zimą ,a śniegu nie poskąpiło .Nic nie pomagało,karcenie ,krzyki,taki charakter. W końcu zwijana smycz 12 metrowa, j tak do starości ,już go nie spuszczałem,a jeszcze ,do psów też ma usposobienie negatywne

Offline zuzanna.gas

  • Forumowicz
  • *
  • Wiadomości: 3
  • Data rej.: 30.12.2016
Odp: RATUNKU !!!!
« Odpowiedź #7 dnia: 30.12.2016 o 01:01 »
Warto iść do jakiejś szkółki, tam na pewno doradzą

Offline Regina

  • Owczarkarz
  • **
  • Wiadomości: 267
  • Płeć: Kobieta
  • Data rej.: 11.05.2015
Odp: RATUNKU !!!!
« Odpowiedź #8 dnia: 30.12.2016 o 01:49 »
2 letni pies to pies do wyszkolenia jak najbardziej.
 
Chesz aby się skupiała na tobie.
Miej w zanadrzu zawsze jakiś dobry smakołyk którego na co dzień nie dostaje.
Za każdym razem na początku gdy cmokniesz, zagwiżdzesz - nie wiem co tam robisz, dawaj jej gdy zareaguje.
Gdy coś do niej powiesz a ona spojrzy na ciebie - daj jej.
Zawołasz - pokicnie do ciebie daj.
Na początku nagradzaj za samą reakcję.
Gdy będzie wiedziała że dostanie za uwagę zacznij od prostych komend siad, lezeć łapa.
Ma to być krótko - 5 min. szkolonka.
Następnie zacznij dawać smakołyk co drugi raz - jeśli już skubana będzie wiedziała że będzie coś pysznego i w te pędy będzie reagowała. A jak nawet nie zareaguje, nie złość się :)
 
Gdy zawołasz ja - smakołyk. Następnie zawołaj, czy wydaj komendę - bez smakołyku w zamian klepanko i masażyk po boczkach z histerycznie radosnym "dooooobry piees mój piees dooobryyy".

Psu nie wystarczy godzinka dziennie uwagi od ciebie...

Problemem jest że pies nie spędza z Wami wystarczająco dużo czasu. Nie ma ograniczonego terenu przez co siedzi w kojcu. Uwierz mi. Gdybym przetrzymała Cię pół roku w klitce i nagle Cię wypuściła zachowałbyś się gorzej od swojego psa ;) Dla mojego urwisa 7 spacerów to mało. ba 3 h kłusu przy rowerze to mało.... On ma energii za pół miasta :)
« Ostatnia zmiana: 30.12.2016 o 01:52 wysłana przez Regina »