Autor Wątek: Kolczatka  (Przeczytany 1029 razy)

Offline TomaszP

  • Owczarkarz
  • **
  • Wiadomości: 21
  • Płeć: Mężczyzna
  • Data rej.: 27.03.2017
  • M: Gdańsk
Kolczatka
« dnia: 16.08.2017 o 12:59 »
Hej wszystkim,

podpowiecie w jakim wieku owczarka najlepiej wprowadzić kolczatkę? Nero ma już prawie 7 miesięcy i pomimo szkolenia wciąż mocno ciągnie na smyczy. Zastanawiałem się czy z kolczatką trzeba jeszcze poczekać czy można w takim wieku ją wprowadzić?

Poza tym - czy kolczatka powinna przylegać jak zwykła obroża czy powinna mieć więcej luzu na szyi?

Z góry dzięki za podpowiedzi!

Offline Fahra

  • Ekspert
  • ***
  • Wiadomości: 7 150
  • Data rej.: 26.01.2012
  • M: za gorka...
  • Teamwork
Odp: Kolczatka
« Odpowiedź #1 dnia: 16.08.2017 o 13:27 »
Kolczatka nie nalezy do standardowego wyposazenia ON-ka czy DON-ka i wcale nie MUSI byc uzywana. Za to warto zabrac sie za nauke chodzenia na smyczy-dodatkowo do szkolenia  :).Pozdrawiam i zycze sukcesu  [tak]

Offline TomaszP

  • Owczarkarz
  • **
  • Wiadomości: 21
  • Płeć: Mężczyzna
  • Data rej.: 27.03.2017
  • M: Gdańsk
Odp: Kolczatka
« Odpowiedź #2 dnia: 16.08.2017 o 15:24 »
Wow, serio ? :)

Szkolenie trwa, bez obaw. Chodzenia na smyczy też.

Drodzy forumowicze, nie musicie każdego zadającego pytanie traktować jak idiotę :)

Kolczatka jest nam potrzebna więc może ktoś kto używa mógłby się wypowiedzieć?

Offline Fahra

  • Ekspert
  • ***
  • Wiadomości: 7 150
  • Data rej.: 26.01.2012
  • M: za gorka...
  • Teamwork
Odp: Kolczatka
« Odpowiedź #3 dnia: 16.08.2017 o 15:48 »
 Serio  :) Wcale nie uwazam-bo dlaczego-ani Ciebie ani kogokolwiek za idiote  :)Tylko skoro do nauki chodzenia na smyczy potrzebna jest kolczatka-to moze warto zastanowic sie nad metoda nauki ? Kolczatka jako taka nie jest zla,ale trzeba ja odpowiednio zalozyc i jej uzywac-tam,gdzie trzeba,a nie tam ,gdzie wygodniej...a skoro,jak piszesz,szkolenie trwa,zapytaj najlepiej o kolczatke swojego szkoleniowca-niech pokaze i wyjasni wszystko w realu,o ile uzna to za konieczne..
« Ostatnia zmiana: 16.08.2017 o 15:57 wysłana przez Fahra »

Offline TomaszP

  • Owczarkarz
  • **
  • Wiadomości: 21
  • Płeć: Mężczyzna
  • Data rej.: 27.03.2017
  • M: Gdańsk
Odp: Kolczatka
« Odpowiedź #4 dnia: 16.08.2017 o 16:44 »
Jak sam/sama piszesz: kolczatka nie jest zła, tylko trzeba coś na ten temat wiedzieć. Behawiorysty na pewno się zapytam ale okazję do tego będę miał dopiero za dwa tygodnie, dlatego chciałem się rozeznać najpierw tutaj - zasięgnąć opinii bardziej doświadczonych :)


Offline Fahra

  • Ekspert
  • ***
  • Wiadomości: 7 150
  • Data rej.: 26.01.2012
  • M: za gorka...
  • Teamwork
Odp: Kolczatka
« Odpowiedź #5 dnia: 16.08.2017 o 17:43 »
To poczekaj te dwa tygodnie-o wiele sie sytuacja nie pogorszy,a nieumiejetne stosowanie moze negatywnie wplynac na Wasze wzajemne relacje-szkoda by bylo.

Offline monikach

  • Moderator
  • Pasterz
  • ****
  • Wiadomości: 14 013
  • Data rej.: 30.09.2004
  • M: Lublin
Odp: Kolczatka
« Odpowiedź #6 dnia: 16.08.2017 o 21:04 »
Jezeli musisz to kup przynajmniej coś sensownego w tym stylu
http://ipo-sklep.pl/p2206,kolczatka-zapinana-na-metalowy-zatrzask-cliclock-58cm-kod-hs5010801455.html
Zaopatrz się w smycz z dwoma karabinkami tak być jeden zapiąć do normalnej obroży drugi do kolczatki i nie nadużywaj kolczatki, nie ciagnij ale raczej zastosuj króciutkie szybkie korekty. I koniecznie zaznaczaj psu, chwal i nagradzaj, gdy po korekcie przez dluższą chwilę sam kontrolując się nie będzie napinal smyczy.
Z behawiorysta raczej nie nagadacie się na temat kolczatek, ze szkoleniowcem już pewnie bardziej.
 

Offline Gruba

  • Owczarkarz
  • **
  • Wiadomości: 465
  • Płeć: Kobieta
  • Data rej.: 02.12.2004
  • M: Zahutyń
Odp: Kolczatka
« Odpowiedź #7 dnia: 01.03.2018 o 08:00 »
kurczę, pewnie mnie teraz zjecie
ale ja swoje dwa bydlęta na spacery prowadzam na kolczatkach właśnie.
Nie na takiej, którą Monikach pokazała, tylko takiej z łańcuszkiem zaciskowym.
I kolczatka moim psom kojarzy się właśnie ze spacerem, z przyjemnością, ale moje nie ciągną na smyczy,
to takie dodatkowe zabezpieczenie dla mnie, bo oba razem ważą dwa razy tyle co ja, więc tak, zdarza mi się korygować je na kolcach jak idziemy z dziećmi.
Wolę skorygować moje, niż narazić siebie i dzieci na kolejny atak nierozgarniętego labradora.
Chociaż pewnie następnym razem po prostu spuszczę swoje ze smyczy.......niech się trochę pobawią (nie moje słowa) BxB

Offline Barusi

  • zbanowany
  • Owczarkarz
  • **
  • Wiadomości: 103
  • Płeć: Mężczyzna
  • Data rej.: 13.12.2017
  • Pies najlepszy przyjaciel.
Odp: Kolczatka
« Odpowiedź #8 dnia: 01.03.2018 o 10:07 »
Jezeli musisz to kup przynajmniej coś sensownego w tym stylu
http://ipo-sklep.pl/p2206,kolczatka-zapinana-na-metalowy-zatrzask-cliclock-58cm-kod-hs5010801455.html
Zaopatrz się w smycz z dwoma karabinkami tak być jeden zapiąć do normalnej obroży drugi do kolczatki i nie nadużywaj kolczatki, nie ciagnij ale raczej zastosuj króciutkie szybkie korekty. I koniecznie zaznaczaj psu, chwal i nagradzaj, gdy po korekcie przez dluższą chwilę sam kontrolując się nie będzie napinal smyczy.
Z behawiorysta raczej nie nagadacie się na temat kolczatek, ze szkoleniowcem już pewnie bardziej.

Te kolczatki nie mają sensu są bardziej awaryjne raczej polecałbym zakładaną na głowę z większym luzem jeśli już musisz kupić ja tam zawsze polecam jak ktoś kupił kolczatkę zamiast smyczy żeby ją obracać na drugą stronę po co szarpać struny głosowe i obrzydzać smycz zwykła smycz wystarczy. Jeżeli chodzi o szerokość jakoś żeby piesek miał luz nie odczuwał cały czas kilka palców nawet więcej. smycz na tak 2-3 palce. Bez kolczatki wyćwiczysz nie polecam behawiorystów.

Offline Kamila_

  • Owczarkarz
  • **
  • Wiadomości: 10 236
  • Płeć: Kobieta
  • Data rej.: 16.03.2006
Odp: Kolczatka
« Odpowiedź #9 dnia: 01.03.2018 o 10:56 »
mają sens, znowu bredzisz

Barusi, kolczatka prawidłowo używana nie powinna być luźna, ciasno założona za uszami. Nie powinna się obracać. Kolczatka o której wspomniała Monikach, jest dobra kolczatką.  To są dobre jakościowo kolce, zaokrąglone na końcu, nie szarpią psa, nie haczą jak te z zoologicznego, odlane byle jak z ostrymi krawędziami. Zaś odwrócona kolczatka w kontaktach z innymi psami stanowi zagrożenie, widziałam na  własne oczy rozpędzonego molosa który zahaczył i rozciął innemu psu pod okiem skóre. Dobrze że tylko na tym się skończyło

Offline Fahra

  • Ekspert
  • ***
  • Wiadomości: 7 150
  • Data rej.: 26.01.2012
  • M: za gorka...
  • Teamwork
Odp: Kolczatka
« Odpowiedź #10 dnia: 01.03.2018 o 11:15 »
Kamila ma racje  [tak]
A w ogole-kiedy decydujemy sie na pozwolenie na psie zabawy-najlepiej zdjac przedtem wszelkie obroze,bo stanowia zrodlo potencjalnego skaleczenia...

Offline Nanami

  • Pasterz
  • ****
  • Wiadomości: 9 389
  • Płeć: Kobieta
  • Data rej.: 26.08.2003
Odp: Kolczatka
« Odpowiedź #11 dnia: 01.03.2018 o 12:47 »
Kolczatka wskazana przez Monikę jest jedyną sensowną kolczatką, jeśli już decydujemy się na ten rodzaj "sprzętu" dla psa. Kolczatka luźna czy o zgrozo, odwrócona, nie powinna mieć racji bytu.
Anka & Kaza ['] (15.06.2003-11.07.2016) & Lili

Offline Barusi

  • zbanowany
  • Owczarkarz
  • **
  • Wiadomości: 103
  • Płeć: Mężczyzna
  • Data rej.: 13.12.2017
  • Pies najlepszy przyjaciel.
Odp: Kolczatka
« Odpowiedź #12 dnia: 01.03.2018 o 12:49 »
Kamila ma racje  [tak]
A w ogole-kiedy decydujemy sie na pozwolenie na psie zabawy-najlepiej zdjac przedtem wszelkie obroze,bo stanowia zrodlo potencjalnego skaleczenia...

Z zwykłą obrożą nie ma za wiele możliwości do problemów a z kolczatką jak mówiłem nie używa się więc jak się już w zologiku czy dingo wcisneło kolczate to można ja odwrócić żeby nie niszczyć psu krtani i czym jest luzniej tym jest mniejszy bul dla psa. A z tą kolczatką chodzi o to że pewnie te zaczepy pewnie się rozwalą po kilku kilkunastu razach. W zoologiku kiedyś jak do wrocławia pojechałem koledze zawieść myleusy i jakiegoś tigrinusa suma to jeszcze jedną arowane chyba tam 70 cm miała i spotkaliśmy się przy zoologiku i tą arowane do zoologika i dostałem kolczatkę testy jakieś i tam inne rzeczy i jakość wykonania ekstra ale nie na takich zaczepkach tylko pełna można oczywiście wyjmować spoiwa ale to kombinerki trzeba. Ale chodzi mi też o to że w zoologiku nie są ostre kojce są bardzo dobrze wymodelowane.

Offline Nanami

  • Pasterz
  • ****
  • Wiadomości: 9 389
  • Płeć: Kobieta
  • Data rej.: 26.08.2003
Odp: Kolczatka
« Odpowiedź #13 dnia: 01.03.2018 o 13:12 »
...Monika podała linka do kolczatki firmy HERMAN SPRENGER, jest to jedna z czołowych firm produkujących sprzęt do szkolenia psów i treningu. Ich kolczatek używają światowej sławy zawodnicy oraz generalnie każdy, kto myśli poważnie o treningach IPO. Ten sprzęt jest poddany ogromnym obciążeniom, ubiera się je psom wariatom, do tego wysportowanym i cholernie silnym. I dają radę. Cena nie jest dla picu, płaci się za jakość.
Ten zacisk typu "click" jest stalowy, jedynie nakładka jest z tworzywa sztucznego i służy do... możliwości blokowania zapięcia tak, by nie rozpięło się, jest to zapięcie tylu "lock". Działa jak kłódka. Przesuniesz mechanizm - nie otworzy się sama, nie ma takiej możliwości. Kolce są zaokrąglone, idą też "w dwie strony", więc działają inaczej. Nie haczą sierści, w ogóle. I ogniwa można bez problemu dokładać i wyjmować, bo ogniwa są "luźno" zahaczone i jest to jedyny hmmm "minus" tego typu kolczatek - bywa, że przy zbyt luźnym zapięciu, gdy pies pociągnie, ogniwa mogą się wysunąć (ogniwa, nie zamknięcie) - dlatego każdy szkoleniowiec, który ich używa, każe zapinać je podwójnie tj. do jednego karabińczyka podpina się kolczatkę oraz jednocześnie np. dławik linowy, jako zabezpiecznie "w razie czego".
Tak, miałam ten sprzęt w użyciu, widziałam na żywo, regulowałam, używam do 70 kg "misiaczków" (owczarków, choć nie niemieckich).

Dingo nie dorasta do pięt tej firmie... już nie mówiąc o tych za kilkanaście złotych z zoologicznego. Te wszystkie "tanie" bezsensowne modele nie mają możliwości swobodnego wyjmowania bez problemów ogniw własnie dlatego, że przeciętnego kowalskiego, które je kupuje "by pies nie ciągnął" nie ogarnie kolczatki, która może mu się sama rozpiąć - taki badziew, panie! - tyle podsumuje...
Anka & Kaza ['] (15.06.2003-11.07.2016) & Lili

Offline Barusi

  • zbanowany
  • Owczarkarz
  • **
  • Wiadomości: 103
  • Płeć: Mężczyzna
  • Data rej.: 13.12.2017
  • Pies najlepszy przyjaciel.
Odp: Kolczatka
« Odpowiedź #14 dnia: 01.03.2018 o 14:28 »
...Monika podała linka do kolczatki firmy HERMAN SPRENGER, jest to jedna z czołowych firm produkujących sprzęt do szkolenia psów i treningu. Ich kolczatek używają światowej sławy zawodnicy oraz generalnie każdy, kto myśli poważnie o treningach IPO. Ten sprzęt jest poddany ogromnym obciążeniom, ubiera się je psom wariatom, do tego wysportowanym i cholernie silnym. I dają radę. Cena nie jest dla picu, płaci się za jakość.
Ten zacisk typu "click" jest stalowy, jedynie nakładka jest z tworzywa sztucznego i służy do... możliwości blokowania zapięcia tak, by nie rozpięło się, jest to zapięcie tylu "lock". Działa jak kłódka. Przesuniesz mechanizm - nie otworzy się sama, nie ma takiej możliwości. Kolce są zaokrąglone, idą też "w dwie strony", więc działają inaczej. Nie haczą sierści, w ogóle. I ogniwa można bez problemu dokładać i wyjmować, bo ogniwa są "luźno" zahaczone i jest to jedyny hmmm "minus" tego typu kolczatek - bywa, że przy zbyt luźnym zapięciu, gdy pies pociągnie, ogniwa mogą się wysunąć (ogniwa, nie zamknięcie) - dlatego każdy szkoleniowiec, który ich używa, każe zapinać je podwójnie tj. do jednego karabińczyka podpina się kolczatkę oraz jednocześnie np. dławik linowy, jako zabezpiecznie "w razie czego".
Tak, miałam ten sprzęt w użyciu, widziałam na żywo, regulowałam, używam do 70 kg "misiaczków" (owczarków, choć nie niemieckich).

Dingo nie dorasta do pięt tej firmie... już nie mówiąc o tych za kilkanaście złotych z zoologicznego. Te wszystkie "tanie" bezsensowne modele nie mają możliwości swobodnego wyjmowania bez problemów ogniw własnie dlatego, że przeciętnego kowalskiego, które je kupuje "by pies nie ciągnął" nie ogarnie kolczatki, która może mu się sama rozpiąć - taki badziew, panie! - tyle podsumuje...

Raz mówicie że kolczatka be a potem że jak ktoś myśli poważnie o ipo to kolczata  [tak] Zdecydujcie się bo co dla normalnej osoby kolczatka ale jak treser to kolczata ja! CO ma kolczatka do ipo?
Szelki jeszcze wym zrozumiał do tropienia fajne ale kolczatka żeby psa zastraszać i szarpać? Firma piszę że do 40 kg psa max a ty że 70 kg.  A do dingo jeszcze oni fajne kolczatki też mają takie że kolczatka z taśma żeby kolczatka była ukryta i żeby nikt się nie doczepiał chyba hi hi  I też piszą że można na kolczatce albo można odwrócić i na taśmie :) Nie stosuje kolczatki nawet gdy pies mocno ciągnie i się wyrywa wystarczy smycz i chęci  [piwko]