Autor Wątek: Kolczatka  (Przeczytany 1030 razy)

Offline Nanami

  • Pasterz
  • ****
  • Wiadomości: 9 389
  • Płeć: Kobieta
  • Data rej.: 26.08.2003
Odp: Kolczatka
« Odpowiedź #15 dnia: 01.03.2018 o 15:22 »
Niech sobie każdy pisze co chce, byle z sensem i wiarygodnie. Nigdy nie pisałam, że kolczatka jest be. Kolczatka jest po prostu przyrządem, które trzeba wiedzieć do czego i jak używać, a tego niestety większość ludzi nie wie, łącznie z tobą, co udowadniasz skutecznie z każdym słowem swoich wypowiedzi, niestety.
Tak, w IPO przy niektórych psach stosuje się kolczatkę. I szelki. I nagrody różne. Nawet kliker! Wszystko dopasowuje się do tego, co konkretny pies potrzebuje. Ale żeby tego się dowiedzieć, trzeba się ruszyć do porządnego instruktora szkoleniowego, mieć chęć dowiedzenia się czegoś nowego, poznać zupełnie inny kaliber psów...
Fajnie, że wg ciebie kolczatka to zastraszanie i szarpanie tylko, przynajmniej nie wprost napisałeś, do czego jej używasz. Biedne psy.

Są tam wersje na cięższe burki, ale model ten sam i zasada działania.
Anka & Kaza ['] (15.06.2003-11.07.2016) & Lili

Offline pauka1993

  • Owczarkarz
  • **
  • Wiadomości: 809
  • Płeć: Kobieta
  • Data rej.: 02.05.2016
  • M: Wrocław
Odp: Kolczatka
« Odpowiedź #16 dnia: 01.03.2018 o 15:24 »
Barusia, taki z ciebie fachowiec to powinieneś wiedzieć, że psy w IPO pracują a wysokich obrotach i w wysokich emocjach, gdzie korekta pod tytułem "Azor, zostaw" nie działa. Mowa oczywiście o psach z charakterem(i uwierz, ze takim psom daleko do bycia zastraszonym) a nie Fafikach okazyjnie gryzących rękaw i to jeszcze podany prosto do pyska, żeby od biedy mógł go w ogóle złapać.  Ale żeby coś wiedzieć na temat takich psów, trzeba widzieć jak pracują, widzieć je w akcji, mieć z nimi kontakt, pojeździć na Mistrzostwa, na seminaria, do odpowiednich szkoleniowców.
« Ostatnia zmiana: 01.03.2018 o 15:28 wysłana przez pauka1993 »

Offline Nanami

  • Pasterz
  • ****
  • Wiadomości: 9 389
  • Płeć: Kobieta
  • Data rej.: 26.08.2003
Odp: Kolczatka
« Odpowiedź #17 dnia: 01.03.2018 o 16:32 »
Kolczatki nie stosuje się w IPO do nauki/zmuszenia puszczania rękawa, może czasem w wyjątkowych przypadkach i sytuacjach, ale zdecydowanie to nie jest jej główne zastosowanie. Albo gdy ktoś nie wie, co robi i nie potrafi nauczyć puszczania bez konfliktu... Jej użycie jest wprost przeciwne - uzyskanie większego pobudzenia.
Anka & Kaza ['] (15.06.2003-11.07.2016) & Lili

Offline Barusi

  • zbanowany
  • Owczarkarz
  • **
  • Wiadomości: 103
  • Płeć: Mężczyzna
  • Data rej.: 13.12.2017
  • Pies najlepszy przyjaciel.
Odp: Kolczatka
« Odpowiedź #18 dnia: 01.03.2018 o 17:26 »
Kolczatki nie stosuje się w IPO do nauki/zmuszenia puszczania rękawa, może czasem w wyjątkowych przypadkach i sytuacjach, ale zdecydowanie to nie jest jej główne zastosowanie. Albo gdy ktoś nie wie, co robi i nie potrafi nauczyć puszczania bez konfliktu... Jej użycie jest wprost przeciwne - uzyskanie większego pobudzenia.
Większego pobudzenia ehhh to jest tylko bodziec hamujący i bólowy sam brzezicha mówił i pisał że nie należy kolczatki stosować za bardzo w tresurze chodzenia przy nodze a już tym bardziej przy braniu na rękaw bo to tylko może psa zrazić pisał że jedynie u psów (cholerycznych) DO tresury jak chodzenie przy nodze można stosować. Przecież napisałem że szeleczki są fajne,, Nie patrzę na te psy (jak to mówicie o psach z charakterem) Tylko na wszystkie u każdego psa da się wykorzystać wrodzone instynkty nabyte, W walkach psów nie będę pisał co tam robią (treserzy) powiedzmy z tymi psami. W ipo pies na wysokich obrotach e tam to że jest podniecony gryzieniem to nic takiego posłuszeństwo powinien być posłuszny a nie kolczatkę korzystać w ipo jeszcze. A nad emocjami powinno umieć się zapanować. Jak to fafiki mają podawane rękawy do ryjka na początku można leciutko, potem odgłosy uderzanie ale nie z grubej rury albo na lęk od bicia i tak dalej. Zastraszonym trudno być? Hm szkoda że jednak takie charakterne jak na walkach psów udaje im się zastraszać.  Ale pauka przecież ty cały czas trzymasz piłeczkę i co patrzę nowy film to to samo jest ciągle nic innego jakieś noga chodzenie przy nodze siadanie warowanie podnoszenie go gdy leży na boku aportowanie i nic. A ty tu wyjeżdżasz z fafikami gryzącymi rękaw no dobra niech tak gryzą ale chociaż gryzą   ;)
« Ostatnia zmiana: 01.03.2018 o 17:28 wysłana przez Barusi »

Offline Nanami

  • Pasterz
  • ****
  • Wiadomości: 9 389
  • Płeć: Kobieta
  • Data rej.: 26.08.2003
Odp: Kolczatka
« Odpowiedź #19 dnia: 01.03.2018 o 19:58 »
...Brzezicha to około 1973 rok, przypominam - mamy 2018. Pewne rzeczy się nie zmieniły, miał on ogromny wkład w szkolenie psów, ale jednak niemalże pół wieku zrobiło swoje. Zmieniła się wiedza, podejście szkoleniowe, wymagania na zawodach, psy.
"Walk psów"... a co mają walki psów do IPO? Nic.
IPO to też 3 konkurencje, nie tylko obrona.

Tak trudno powstrzymać się od pisania autorytatywnie na temat, o którym nie masz zielonego pojęcia? No błagam, czasem lepiej otworzyć się na dalszą wiedzę, a nie klepać głupoty.
Anka & Kaza ['] (15.06.2003-11.07.2016) & Lili


Offline Barusi

  • zbanowany
  • Owczarkarz
  • **
  • Wiadomości: 103
  • Płeć: Mężczyzna
  • Data rej.: 13.12.2017
  • Pies najlepszy przyjaciel.
Odp: Kolczatka
« Odpowiedź #20 dnia: 01.03.2018 o 20:32 »
...Brzezicha to około 1973 rok, przypominam - mamy 2018. Pewne rzeczy się nie zmieniły, miał on ogromny wkład w szkolenie psów, ale jednak niemalże pół wieku zrobiło swoje. Zmieniła się wiedza, podejście szkoleniowe, wymagania na zawodach, psy.
"Walk psów"... a co mają walki psów do IPO? Nic.
IPO to też 3 konkurencje, nie tylko obrona.

Tak trudno powstrzymać się od pisania autorytatywnie na temat, o którym nie masz zielonego pojęcia? No błagam, czasem lepiej otworzyć się na dalszą wiedzę, a nie klepać głupoty.

Radzę przeczytać uważnie. Chodziło o to że psy harakterne jak to pauka napisała z aresem który chyba nigdy nie brał rękawa i chodzi o to że każdy pies z dobrym pozorantem, szkoleniowcem zaatakuje lecz lepiej uczyć bez lęku. No piszę o tym że 3 konkurencję jeszcze posłuszeństwo i tropienie a pauka piszę że pies jest podniecony jak w posłuszeństwie ma być podniecony ma wykonywać a nie być podniecony.

Offline Kamila_

  • Owczarkarz
  • **
  • Wiadomości: 10 236
  • Płeć: Kobieta
  • Data rej.: 16.03.2006
Odp: Kolczatka
« Odpowiedź #21 dnia: 02.03.2018 o 09:32 »
czytamy uważnie i oczom nie wierzymy  :M na pozostałych forach też  :DD

ty dalej nie wiesz w czym rzecz?

Pojedz na zawody, z zawodnikami z wysokiego szczebla, zobacz jak psy są pobudzone. Zobaczysz psy nakręcone do granic możliwości ale skupione na przewodniku bez kolców na szyi. Podniecone, nakręcone, pieprznięte i wykonujące perfekt polecenia. Bo dalej masz nikłe pojęcie a zabierasz głos, z resztą jak zwykle

i skończ już z pauką i Aresem .... czytaj uważnie i zrozum o czym dziewczyna napisala a czepiasz się biednego psa.

i co tym masz z tym lękiem ciągle? Gdzie ty łazisz że widzisz psy z kolcami na szyi, uczone z lękiem?  :o



Cytuj
Barusi: Z zwykłą obrożą nie ma za wiele możliwości do problemów a z kolczatką jak mówiłem nie używa się więc jak się już w zologiku czy dingo wcisneło kolczate to można ja odwrócić żeby nie niszczyć psu krtani i czym jest luzniej tym jest mniejszy bul dla psa
.

odwrócona kolczatka stanowi zagrożenie. A jak ktoś już ja kupił, zamiast ją obracać to niech ją wyrzuci.



Leci z nami moderator? Takie rady są niebezpieczne.


Cytuj
Barusi:A z tą kolczatką chodzi o to że pewnie te zaczepy pewnie się rozwalą po kilku kilkunastu razach
tą którą poleciła Monikach? Niestety mylisz się, jak nie wiesz - nie wprowadzaj po raz kolejny w błąd.

Cytuj
Barusi: A do dingo jeszcze oni fajne kolczatki też mają takie że kolczatka z taśma żeby kolczatka była ukryta i żeby nikt się nie doczepiał chyba hi hi  I też piszą że można na kolczatce albo można odwrócić i na taśmie

Jak napisza że można wieszać na niej silnik samochodowy, też uwierzysz? Tak łatwo wierzysz co sprzedajacy chce opchnąć laikowi z ulicy?


« Ostatnia zmiana: 02.03.2018 o 09:55 wysłana przez Kamila_ »

Offline monikach

  • Moderator
  • Pasterz
  • ****
  • Wiadomości: 14 013
  • Data rej.: 30.09.2004
  • M: Lublin
Odp: Kolczatka
« Odpowiedź #22 dnia: 02.03.2018 o 11:32 »
Kamila trudno aż polemizować czasem z fachoffcem  :D , banować za ..... niefrasobliwość w publikowanych treściach też raczej trudno  :DD
Jedno co dobre, to to, że w takim miejscu jak forum, dosyć szybko wyłapać można takie osoby, ich opinie i rady  :M


Offline Barusi

  • zbanowany
  • Owczarkarz
  • **
  • Wiadomości: 103
  • Płeć: Mężczyzna
  • Data rej.: 13.12.2017
  • Pies najlepszy przyjaciel.
Odp: Kolczatka
« Odpowiedź #23 dnia: 02.03.2018 o 15:47 »
czytamy uważnie i oczom nie wierzymy  :M na pozostałych forach też  :DD

ty dalej nie wiesz w czym rzecz?

Pojedz na zawody, z zawodnikami z wysokiego szczebla, zobacz jak psy są pobudzone. Zobaczysz psy nakręcone do granic możliwości ale skupione na przewodniku bez kolców na szyi. Podniecone, nakręcone, pieprznięte i wykonujące perfekt polecenia. Bo dalej masz nikłe pojęcie a zabierasz głos, z resztą jak zwykle

i skończ już z pauką i Aresem .... czytaj uważnie i zrozum o czym dziewczyna napisala a czepiasz się biednego psa.

i co tym masz z tym lękiem ciągle? Gdzie ty łazisz że widzisz psy z kolcami na szyi, uczone z lękiem?  :o



Cytuj
Barusi: Z zwykłą obrożą nie ma za wiele możliwości do problemów a z kolczatką jak mówiłem nie używa się więc jak się już w zologiku czy dingo wcisneło kolczate to można ja odwrócić żeby nie niszczyć psu krtani i czym jest luzniej tym jest mniejszy bul dla psa
.

odwrócona kolczatka stanowi zagrożenie. A jak ktoś już ja kupił, zamiast ją obracać to niech ją wyrzuci.



Leci z nami moderator? Takie rady są niebezpieczne.


Cytuj
Barusi:A z tą kolczatką chodzi o to że pewnie te zaczepy pewnie się rozwalą po kilku kilkunastu razach
tą którą poleciła Monikach? Niestety mylisz się, jak nie wiesz - nie wprowadzaj po raz kolejny w błąd.

Cytuj
Barusi: A do dingo jeszcze oni fajne kolczatki też mają takie że kolczatka z taśma żeby kolczatka była ukryta i żeby nikt się nie doczepiał chyba hi hi  I też piszą że można na kolczatce albo można odwrócić i na taśmie

Jak napisza że można wieszać na niej silnik samochodowy, też uwierzysz? Tak łatwo wierzysz co sprzedajacy chce opchnąć laikowi z ulicy?

Nie wiem o co ci chodzi w ostatnim przecież w dingo jest kolczatka z odwrotem na taśmę ukryta kolczatka. Masz jakieś filmy z tej pracy ( zawodników z wysokiego szczebla?) Gdyby to jeszcze był,sport jak jazda konna ale to jest piesek i nic. Widziałem jak pracuje dużo osób i nic nie zauważyłem takiego nadzwyczajnego np. u Michała Wiśniewskiego no nic nadzwyczajnego. U wielu byłem hodowców i treserów i nigdy nie widziałem żeby pies miał furie. Kolczatkę wyrzucać????????? Kasę się straciło i zanieczyszczać środowisko nie ładnie oj nie da się oddać wymienić albo kasę zależy od sklepu.

Kamila trudno aż polemizować czasem z fachoffcem  :D , banować za ..... niefrasobliwość w publikowanych treściach też raczej trudno  :DD
Jedno co dobre, to to, że w takim miejscu jak forum, dosyć szybko wyłapać można takie osoby, ich opinie i rady  :M



Banować banować banować zaraz ciebie zbanuje, pisać można wszystko. Zaraz mogę pojechać do sklepu kupić litra wódy pojechać do szkoleniowca policyjnego niby niby co nigdy w policji nie szkolił i jedynie kolczata i nawal żeby usiadł waruj też nawala czołgaj kolczata też i zadzwoni do którejś osoby z was i sobie ktoś chce porozmawiać?

Komentarz Globalnego Moderatora Poglądy to jedno i każdy może mieć jakie chce, ale w związku z notorycznymi personalnymi atakami (bo to piesek pracuje na piłeczkę, więc się nie znasz, bo to "zaraz ciebie zbanuje" i wszystkie odzywki w tym tonie) nie zamierzam dalej tolerować tej szopki i informuję, że użytkownik zostaje na stałe zbanowany z forum za notoryczny brak poszanowania dla współuczestników.

Offline Fahra

  • Ekspert
  • ***
  • Wiadomości: 7 150
  • Data rej.: 26.01.2012
  • M: za gorka...
  • Teamwork
Odp: Kolczatka
« Odpowiedź #24 dnia: 02.03.2018 o 16:42 »
Barusi,skoncz,wstydu oszczedz...sobie... ::)

Offline JolkaB

  • Owczarkarz
  • **
  • Wiadomości: 278
  • Płeć: Kobieta
  • Data rej.: 18.01.2015
  • M: Nedre Eggedal/Norway
Odp: Kolczatka
« Odpowiedź #25 dnia: 10.03.2018 o 20:10 »
Ja wychodząc na spacer z dwoma dużymi psami z czego jeden to rott o 10 kg cięższy ode mnie nigdy żadnemu z psów ani nie kupiłam ani nie założyłam kolcy. Do nauki chodzenia na luźnej smyczy  czy tez podczas spacerów typowo miejskich używałam kantara zwanego tez halterem. I nawet gdy rott zaszarżował na wybiegającą z zza rogu budynku osobę miałam pełną kontrolę nad nim, ponieważ halter wytraca całą siłę wyskoku/szarży psa i pies w momencie gdy traci z oczu obiekt ataku traci też całą dynamikę. Osobiście uważam, że zakładanie psu kolcy jest pójściem na łatwiznę... i jakie by to nie były argumenty zawsze sednem jest to, że jest to skracanie sobie drogi nauki psa chodzenia na normalnej obroży.

Offline Klebezjusz

  • Owczarkarz
  • **
  • Wiadomości: 92
  • Płeć: Mężczyzna
  • Data rej.: 06.04.2018
  • M: małopolska
  • Feel Good Inc.
Odp: Kolczatka
« Odpowiedź #26 dnia: 22.04.2018 o 08:15 »
Z racji takiej że od samego początku mając Rishke pozwalałem jej na spacerach na sporo (żeby nie powiedzieć wszystko), to z biegiem czasu po prostu robiła mi co chciała. Na początku nie przeszkadzało mi to zbytnio, ale jak już trochę tych kilogramów nabrała to zaczęło się to robić uciążliwe, a szarpań i wymuszania drogi na każdym spacerze było dość sporo. W końcu wyglądało to tak jakby to ona mnie na spacer wyprowadzała, a nie na odwrót.

Postanowiłem więc nauczyć ją chodzić na luźnej smyczy, no ale z samą obrożą nie było to możliwe i pytając paru ludzi były przeróżne opinie (tak jak i w przypadku jedzenia):
-kantar - podobno piesek może sobie tam coś z żuchwą zrobić podczas używania takiego sprzętu więc nie doszukując się tego czy to prawda, olałem sprawę.
-dławik - sama nazwa mnie odstraszyła, nawet nie pytałem się jak tego używać.
-szelki z czymś tam żeby się odwracała ??:) - ktoś mi tam mówił, że używając szelek na piesku może mu tam się coś stać jeżeli chodzi o grzbiet i klatkę.
-kolczatka - no i został ten sprzęt, na który jakoś złej opinii nikt nie raczył mi przedstawić, z racji takiej, że podobno Onki jak i większość psów, mają twardą skórę na szyi i używając kolczatki w sposób taki, by była luźna i swobodnie mogła przez głowę naszego psiaka przechodzić i tym samym łatwo ją można było ściągnąć, nie robimy mu krzywdy.

Wziąłem ten ostatni sprzęt i powiem wam szczerze, że ciągnięcie na spacerach, wymuszanie, etc. zakończyło się momentalnie i wystarczyło jej tylko założyć kolczatkę, nic więcej. Do tego stopnia mi się te spacery z nią spodobały, że przez parę dni rzadko ją spuszczałem ze smyczy. ^^'
Koniec końców wygląda to teraz tak, że tam gdzie jest mało ludzi używam zwykłej obroży i chodzi idealnie, a w miejscach takich jak rynek, gdzie jakiś dzieciak biega, rowerzysta jedzie, pijak się zatacza lub inny psiak idzie ze swoim właścicielem - zakładam kolczatkę. Bo do tych wyżej wymienionych, lubi jeszcze pociągnąć.

Offline Nanami

  • Pasterz
  • ****
  • Wiadomości: 9 389
  • Płeć: Kobieta
  • Data rej.: 26.08.2003
Odp: Kolczatka
« Odpowiedź #27 dnia: 22.04.2018 o 11:25 »
...i nie zastanawia Cię jak to się magicznie podziało, że wystarczyło założyć kolczatkę (i to w zły sposób) i nagle buum! magia się dzieje, pies nie ciągnie? CZEMU tego nie robi? Jeśli już decydujemy się na używanie któregoś ze sprzętów, to nie wierzmy w tajemniczą boską interwencję tylko spójrzmy prawdzie w oczy.

Kolczatka ma kolce - skóra szyi jest luźna, ale delikatna. Pies ciągnie - kolczatka się zaciska. Psa boli, więc nie ciągnie.

Kolczatka jest rodzajem półdławika.

Uwaga, sporo psów z czasem pod wpływem mechanicznych bodźców z kolczatki uniewrażliwia się na nie, bądź znajduje sposób, by zmniejszyć jej skuteczność i wraca do starych nawyków - bo kolczatka sama nic psa nie uczy. Nic a nic. Kolczatkę, jeśli już się stosuje, to w treningu - czyli nauki równania do nogi i wyznaczania w jasny sposób nowych zasad. Z dużą ilością pochwał i motywacji.

Kolczatka zakładana przez głowę jak korale nie spełnia swoich funkcji szkoleniowych, być może co delikatniejszego psa faktycznie wstrzyma przed ciągnięciem, ale i tak - nie spełnia funkcji (jasnej i czytelnej korekty, zależnej od przewodnika) i na dodatek stwarza zagrożenie - choćby uszkodzenia oka przy zakładaniu przez głowę.
Anka & Kaza ['] (15.06.2003-11.07.2016) & Lili

Offline Klebezjusz

  • Owczarkarz
  • **
  • Wiadomości: 92
  • Płeć: Mężczyzna
  • Data rej.: 06.04.2018
  • M: małopolska
  • Feel Good Inc.
Odp: Kolczatka
« Odpowiedź #28 dnia: 22.04.2018 o 13:13 »


No cóż. W takim razie moja Rishka jest wyjątkowa bo takie "szkolenie" (jak zwał tak zwał), które polegało na paru spacerach w kolczatce jej pomogło. Chyba dzięki temu zacznę wierzyć, bo boska interwencja ewidentnie tutaj pomogła, chociaż wole trwać w przekonaniu że to psiak jest mądry.

Pozdrawiam.

Offline quechua

  • Owczarkarz
  • **
  • Wiadomości: 42
  • Data rej.: 17.12.2015
Odp: Kolczatka
« Odpowiedź #29 dnia: 22.04.2018 o 15:56 »
Klebezjusz, skoro obawiasz się, że szelki zakładane psu na korpus mogą mu zrobić jakąś krzywdę, a nie masz takich obaw w stosunku do zakładanej na szyję obroży, która na tej szyi się zaciska i w dodatku zaopatrzona jest w kolce, to proponuję, żebyś odkurzył nieco swą wiedzę z fizyki tudzież anatomii i jeszcze raz całą kwestię przemyślał. Jak zakładasz pasy bezpieczeństwa w samochodzie, to przekładasz je sobie przez korpus czy wyłącznie przez szyję?

Nanami nie do końca precyzyjnie się wyraziła: oczywiście, że kolczatka uczy psa. Uczy go unikania bólu. Natomiast nie uczy go kontroli emocji, zwracania się do opiekuna po wsparcie i wskazówki z sytuacjach trudnych, alternatywnych strategii zachowania wobec obcych ludzi czy psów. Bo przecież z jakichś powodów pies ciągnie na tej smyczy, prawda?