Autor Wątek: Szkolenie a dysplazja.  (Przeczytany 178 razy)

Offline vrron

  • Owczarkarz
  • **
  • Wiadomości: 45
  • Płeć: Mężczyzna
  • Data rej.: 29.12.2016
  • M: Gdańsk
Szkolenie a dysplazja.
« dnia: 03.12.2017 o 21:55 »
Witam, chciałbym się dowiedzieć czy jest szans na szkolenie obronne jeżeli mój DONek ma lekką dysplazję. Teraz ma 14 miesięcy i jest po podstawowym szkoleniu.
Mam też pytanie odnośnie jego dojrzewania, czy to normalne, że w wieku 14 miesięcy nie ma jeszcze jakichś zapędów do dominacji innych psów? Chodzi mi o to, że nigdy się nie broni. Dodam, że jest ostoją spokoju i nie mam w nim ani ziarna agresji:) 

Offline Nami

  • Owczarkarz
  • **
  • Wiadomości: 1 437
  • Płeć: Mężczyzna
  • Data rej.: 05.09.2016
  • M: Łódź
Odp: Szkolenie a dysplazja.
« Odpowiedź #1 dnia: 03.12.2017 o 22:08 »
obrone bym calkowicie wykluczal, sam mam suke z lekka dysplazja, i  to totalnie odpada, niestety

Offline Kamila_

  • Owczarkarz
  • **
  • Wiadomości: 10 219
  • Płeć: Kobieta
  • Data rej.: 16.03.2006
Odp: Szkolenie a dysplazja.
« Odpowiedź #2 dnia: 04.12.2017 o 09:21 »
obrona sportowa, cywilna? Musisz pamietać że psa nie możesz obciążać przy dysplazji, też zależy od jej stopnia. Ale unikaj skoków, nagłych zwrotów, biegu..

Ciesz się że jest ostoją spokoju, 14 miesięcy to młody pies. Już na ten moment skupiłabym się na 100% odwoływaniu psa i na pawidłowych relacjach, mijaniu innych psów w spokoju. Jeśli pies dojrzeje, a jeszcze trochę przed nim, to w razie potrzeby się obroni a przy tym będzie fajnym opanowanym psem który nie wszczyna zadym. Daj mu  jeszcze czasu, to dzieciak

Offline vrron

  • Owczarkarz
  • **
  • Wiadomości: 45
  • Płeć: Mężczyzna
  • Data rej.: 29.12.2016
  • M: Gdańsk
Odp: Szkolenie a dysplazja.
« Odpowiedź #3 dnia: 04.12.2017 o 13:05 »
Chodzi o szkolenie obrony cywilnej. Macie może jakieś podpowiedź (ćwiczenia) które mogę zastosować żeby Pako wracał do mnie podczas zabawy z innymi psami? To jest jedyny moment kiedy mnie nie słucha, jak są inne psy to nic się dla niego nie liczy innego, jak jesteśmy sami to posłuszeństwo jest ok ale nadal pracujemy;)

Offline monikach

  • Moderator
  • Pasterz
  • ****
  • Wiadomości: 13 961
  • Data rej.: 30.09.2004
  • M: Lublin
Odp: Szkolenie a dysplazja.
« Odpowiedź #4 dnia: 04.12.2017 o 22:05 »
Ja trenowalam obronę sportową z psem z dysplazją dopóki zdrowie mu pozwalało, tak na prawdę dlatego że to uwielbiał, spełniał się w tym na maxa, uwielbiał walkę z pozorantem, im trudniej było i cięzej tym bardziej był spełniony. Trudno z perspektywy czasu mi powiedzieć jak treningi wpłyneły na postęp choroby, ostatecznie do końca swych dni szedł na czterech łapach. Na co dzień byl mega stabilnym pewnym siebie byczkiem, przez całe życie nigdy nie stoczył osobistej walki z żadnym psem ( raz jeden włączył sie w walkę Klarki z astką). 

Twój psiak jest młodziak, pewnie jeszcze przyjdzie czas że zabawy z psami przestaną być atrakcyjne, musisz ty sie postarać być fajniejszym. No i skoro stwarzasz mu okazję do takich zabaw to czego się spodziewasz ? Nie stoimy w kółku i patrzymy jak psy się tłuką tłamszą itd jak już to idziemy, łazimy, spacerujemy, uwaga psów rozbija sie na zapaszki, eksplorację i wtedy próbuj odwoływać i byc mega atrakcyjnym.

Ja zakladam, że całe życie owczar nie będzie bawil się z innymi psami, wiec staram sie od początku pokazywać, że najfajniej jest ze mną.


Offline vrron

  • Owczarkarz
  • **
  • Wiadomości: 45
  • Płeć: Mężczyzna
  • Data rej.: 29.12.2016
  • M: Gdańsk
Odp: Szkolenie a dysplazja.
« Odpowiedź #5 dnia: 08.12.2017 o 23:35 »
Jakaś podpowiedz jak zacieśniać taką wieź w praktyce?
I jak mogę poprawić chodzenie przy nodze żebym nie musiał co chwilę powtarzać równaj i go korygować. Na co powinienem jeszcze istotnego zwrócić uwagę, czego unikać?
 ^W^