Autor Wątek: Czy twój owczarek goni swój ogon?  (Przeczytany 561 razy)

Offline Nanami

  • Pasterz
  • ****
  • Wiadomości: 9 299
  • Płeć: Kobieta
  • Data rej.: 26.08.2003
Czy twój owczarek goni swój ogon?
« dnia: 30.01.2018 o 13:05 »
Zauważam ostatnio coraz częściej zwiększoną tendencję owczarków do niezdrowego zainteresowania swoim ogonem - czy to w "zabawie", czy to w emocjach, czy to w stresie. I o ile inne rasy sporadycznie przejawiają takie zachowania, to owczarki z tym zachowaniem robią się nagminne. Oczywiście zachowania takie zdarzały się i dawno temu, ale ostatnio mam wrażenie, że się nasilają... stąd moja ankieta.

Na dodatek często ludzie nie myślą, że "coś jest nie tak" - on się tak bawi, on taki ruchliwy, pocieszny.

A jak z Waszymi psami? Zauważyliście takie tendencje? Bez względu na odpowiedź, prosiłabym o uzupełnienie wypowiedzi o to w jakich warunkach Wasz owczarek jest trzymany (blisko człowieka, kojec, podwórko...), czy ma zapewnione spacery codzienne, czy jest szkolony i bawi się z człowiekiem, jaki ma charakter generalnie.
Anka & Kaza ['] (15.06.2003-11.07.2016) & Lili

Offline Barusi

  • zbanowany
  • Owczarkarz
  • **
  • Wiadomości: 103
  • Płeć: Mężczyzna
  • Data rej.: 13.12.2017
  • Pies najlepszy przyjaciel.
Odp: Czy twój owczarek goni swój ogon?
« Odpowiedź #1 dnia: 30.01.2018 o 14:12 »
Nie u żadnego mojego psa nigdy nie zauważyłem takiej tendencji lecz widziałem jednego owczarka który obgryzał ale to też taki powalony trochę dziecko jakieś pogryzł przy właścicielu.

Offline pauka1993

  • Owczarkarz
  • **
  • Wiadomości: 793
  • Płeć: Kobieta
  • Data rej.: 02.05.2016
  • M: Wrocław
Odp: Czy twój owczarek goni swój ogon?
« Odpowiedź #2 dnia: 30.01.2018 o 14:28 »
Ares: mieszkamy w bloku, codziennie ok 6h(w soboty zdarza się dużo więcej) razem na treningach i treningo-zabawo-spacerach, jeden dzień w tygodniu(zazwyczaj niedziela) wolny. Bawi się ze mną jeszcze jak, kocha szarpanie i piłki, charakter generalnie mistrz zen. Opanowany, zrównoważony, spokojny, mocno nastawiony na pracę z człowiekiem,jedyne co to strasznie się jara jak idziemy na trening czy jak widzi piłkę(do tego stopnia, że jak rozciął kiedyś obie łapy to nawet tego nie zauważył, mimo, że obie były do szycia). A teraz do sedna czyli OGON! Mieliśmy dwie sytuacje kiedy Ares dostał od weta zakaz czegokolwiek oprócz  sikkupa pod blokiem (raz poślizną się na ukrytym pod śniegiem lodzie i wpadł tyłkiem na głaz, a raz biegł za piłką i walną się w tylną łapę, w obu przypadkach pokazał, że go mocno boli dopiero w domu). Większość dnia musiał spędzać w klatce. Przez pierwsze dwa dni, było OK. Na trzeci dzień zaczął się kręcić i ogon zyskał niespodziewane zainteresowanie z jego strony, czyli po prostu zaczynał go "gonić"(w klatce z obolałym tyłkiem czy łapą raczej kulawo to wyglądało), natychmiast to przerywałam, więc zaczął wylizywać łapy i tak na przemian. Ogon, moje "wejście", łapy, moje "wejście". Dostawał wiele gryzaków, konga itp, ale raczej nie pomagały na długo. W końcu zaczęłam mu urządzać "leżące" sesje noseworku i wtedy trochę się opamiętywał. Po powrocie do normalnego trybu życia zapominał, że posiada ogon i było normalnie.

Offline monikach

  • Moderator
  • Pasterz
  • ****
  • Wiadomości: 13 866
  • Data rej.: 30.09.2004
  • M: Lublin
Odp: Czy twój owczarek goni swój ogon?
« Odpowiedź #3 dnia: 30.01.2018 o 19:38 »
Klara, Grom, Tola, Rego - warunki życia podobne, aktywne życie, spanie na kanapie, żadnych tendencji do ganiania ogona, każde jakoś tam inaczej ewentualne frustracje odreagowywało.

Znam natomiast osobiście dwa psy owczarki samce z tym problemem w róznym natęzeniu.
Pierwszy ze spora agresją do psów, ogromnym łupem, nie do końca wykorzystany potencjał psa ogólnie, odreagowuje na ogonie dłuższą nudę oraz wściekłość na psa sąsiadów, pomogło trochę zasłonięcie ogrodzenia by nie widział.Pies mieszka na podwórku. Bywały momenty gdy koniec ogona bywał już obslimaczony i łysy. 
Drugi, dłuzszy pobyt w kojcu w hotelu, mniejsze zainteresowanie ze strony właściciela odreagowuje ganiając ogon,  ale ganiając nie memlając. Wczesniej próbuje wchodzić w interakcje np z miską , biega rzuca, tłucze się, zabranie miski powoduje przekierowanie uwagi na kręcenie się za ogonem, pies domowo podwórkowy.   

Offline kulik

  • Owczarkarz
  • **
  • Wiadomości: 2 438
  • Płeć: Kobieta
  • Data rej.: 17.11.2012
  • M: Grabów n/Prosną
Odp: Czy twój owczarek goni swój ogon?
« Odpowiedź #4 dnia: 03.02.2018 o 12:25 »
Mój Bono pies rodzinny, domowy, większość czasu spędza z nami. Codziennie spacery, zabawy połączone z wykonywaniem poleceń. Teraz aktywność trochę ograniczona ze względu na zdrowie. Będąc u nas nigdy nie interesował się swoim ogonem. Jednak ze względu na swoją przeszłość nie wiadomego pochodzenia zęby starte do cna więc swoje emocje i flustracje musiał jakoś ,,na czymś" rozładowywać. Pies bardzo emocjonalny i wrażliwy.


Offline ola74

  • Owczarkarz
  • **
  • Wiadomości: 1 158
  • Płeć: Kobieta
  • Data rej.: 29.12.2015
  • M: małopolska
Odp: Czy twój owczarek goni swój ogon?
« Odpowiedź #5 dnia: 06.02.2018 o 08:46 »
Foxi, obecnie 2 lata. Zawsze była bardzo nadpobudliwa i nie do końca radzi sobie z emocjami. Szkolenia do roku regularne, po roku rzadziej. Codziennie spacery, zabawa w ogrodzie plus szkolenie, czasem tropienie. Oprócz 8 godz gdy jesteśmy w pracy (ona w dużym kojcu) jest cały czas z nami. Ogon - nigdy go nie łapała, ale w emocjach się zakręci bardzo szybko w koło. W domu ok, chyba że ktoś przychodzi to jest pobudzona i np szybkie kółko albo szczekanie. Gorzej na dworze jak wybiega z domu to najpierw kółka -  ale wystarczy, że rzucę jej piłkę czy zaproponuje zabawę problem znika. Generalnie robi tak, jak chce zwrócić uwagę albo jak się wkurza. Ale nie jest to stereotypia i nie kręcenie za ogonem tylko szybkie obroty.

Offline cziluj

  • Owczarkarz
  • **
  • Wiadomości: 287
  • Płeć: Mężczyzna
  • Data rej.: 20.03.2014
  • M: Katowice
Odp: Czy twój owczarek goni swój ogon?
« Odpowiedź #6 dnia: 10.02.2018 o 08:40 »
Moja Xena też dalej ten ogon goni. Suka domowa ale mało kiedy jest bez człowieka,3-4 spacery w ciągu dnia 1-2 długie. Średnio 3/4 szkolenia w tygodniu. Agresja do psów i duży instynkt łowczy, z tym pierwszym dalej walczę i to się może zmieni a z łupem to raczej sobie pomarzyć mogę. Podczas szkoleń była też swego czasu farmakologia i w niektórych przypadkach mniej ten ogon goniła ale jednak ma to swoje minusy i pies całe życie na tym nie będzie. Jeśli ktoś wyszedł z tego to niech się podzieli co z tym robić. Moja suka to robi wydaje mi się że ze złości i z radości.