Autor Wątek: Bojaźliwy szczeniak  (Przeczytany 80 razy)

Offline nikola35_35

  • Forumowicz
  • *
  • Wiadomości: 4
  • Płeć: Kobieta
  • Data rej.: 21.04.2014
  • M: Mirsk
Bojaźliwy szczeniak
« dnia: 13.06.2019 o 21:06 »
Witam
Od 3 tygodnie jestem szczęśliwa posiadaczką niespełna 4 miesięcznej suczki. Zojka jest cudownym psem, bardzo szybko uczącym się i nadwyraz spokojnym. Problem pojawia się kiedy ktoś obcy chce ją poglaskac, młoda się cofa i szczeka a jeśli ktoś wyciągnie w jej stronę rękę potrafi kłapnac zębami. Oczywiście jeśli nikt nie zwraca na nią uwagi to grzecznie chodzi przy nodze i ma wszystko w tylko.
Będąc na smyczy szczeka też na obce psy, żadnemu nie da do siebie podejść bo ucieka, mamy dorosłego psa z któremu dogaduje sie świetnie, ogólnie jeśli jest spuszczoną ze smyczy to raczej bawi się z innymi psami, problem jest tylko na smyczy. Nie wiem czy mam się martwić czy nie bo słyszałam sprzeczne opinie co do głaskania psa przez obcych ale we wrześniu jedziemy na wystawę i martwię się czy nas nie zdyskalifikuja

Offline beta46

  • Owczarkarz
  • **
  • Wiadomości: 15 430
  • Płeć: Kobieta
  • Data rej.: 06.01.2012
  • M: Świętokrzyskie
  • Mój najlepszy przyjaciel!
Odp: Bojaźliwy szczeniak
« Odpowiedź #1 dnia: 13.06.2019 o 21:47 »

Offline nikola35_35

  • Forumowicz
  • *
  • Wiadomości: 4
  • Płeć: Kobieta
  • Data rej.: 21.04.2014
  • M: Mirsk
Odp: Bojaźliwy szczeniak
« Odpowiedź #2 dnia: 13.06.2019 o 23:02 »
Przeczytałam cały artykuł, może i to być to choć młoda raczej chodzi na luźniej smyczy wręcz czasem ją ciągnie po ziemi, kiedy chce się wycofać pozwalam jej na to i luzuje smycz całkiem :( więc sama nie wiem poszukam jeszcze czegoś na ten temat dziekuje

Offline quechua

  • Owczarkarz
  • **
  • Wiadomości: 38
  • Data rej.: 17.12.2015
Odp: Bojaźliwy szczeniak
« Odpowiedź #3 dnia: Wczoraj o 23:42 »
Moim zdaniem, jeśli sunia obawia się obcych, to w kwestii Waszego udziału w wystawie większym problemem jest to, że dla takiego psiaka udział w wystawie może być bardzo dużym stresem, który może wpłynąć na pogorszenie problemu obawy przed obcymi, niż to, że sunia zostanie zdyskwalifikowana. Ja osobiście chyba najpierw popracowałabym solidnie nad socjalizacją, a dopiero potem zastanawiała się nad udziałem w wystawach.

Z moim lękowym psiakiem bardzo sprawdziła mi się taka praktyka, że absolutnie nie pozwalam na żadne głaskanie przez obcych i nie wprowadzam psa w sytuacje dla niego niekomfortowe - to bardzo buduje zaufanie psa do przewodnika, gdy psiak widzi, że to człowiek dba o jego bezpieczeństwo. Z drugiej strony jak najwięcej dobrych doświadczeń z ludźmi: wspólne spacery, ćwiczenia. Fajne jest pod tym względem tropienie użytkowe - bo psiak wchodzi kontakt z różnymi pozorantami i zawsze jest to kontakt super przyjemny, bo pozorant nie pcha się z łapami, ale za to jak zostanie znaleziony, to daje psu w nagrodę mega super jedzonko. I cały ten kontakt łączy się z bardzo fajnymi emocjami.