Autor Wątek: Taka sytuacja...Furia na moto ;P  (Przeczytany 414 razy)

Offline Kazorek

  • Forumowicz
  • *
  • Wiadomości: 3
  • Płeć: Mężczyzna
  • Data rej.: 14.07.2020
  • M: Luboń
Taka sytuacja...Furia na moto ;P
« dnia: 25.10.2020 o 11:07 »
Ponieważ wątek:

https://www.owczarek.pl/forum/index.php?topic=16955.0

się zamknął, muszę podbić z tematem ;)

Moja jeździ, raczej się nie boi i nie jest to dla niej uciążliwe na krótką metę [chociaż sam nie wiem, czy nie siedzi cicho, bo nie chce konfliktu :P ]
Po mieście nawet lubi, dłuższa trasa ją czasem nudzi...

Ktoś tu jeszcze ma takie doświadczenia ostatnio? ;)




Offline Grzes

  • Owczarkarz
  • **
  • Wiadomości: 2 464
  • Data rej.: 14.12.2002
  • M: Wrocław / Bydgoszcz
Odp: Taka sytuacja...Furia na moto ;P
« Odpowiedź #1 dnia: 27.10.2020 o 22:26 »
Rozważałem jeżdżenie z psem motocyklem (mam trochę inny tym motoru) ale spaliny przekonały mnie, że to nie jest dobry pomysł


Offline Barton_

  • in statu nascendi
  • Pasterz
  • ****
  • Wiadomości: 2 238
  • Płeć: Mężczyzna
  • Data rej.: 18.04.2012
Odp: Taka sytuacja...Furia na moto ;P
« Odpowiedź #2 dnia: 31.10.2020 o 07:25 »
Masz po prawej coś o wadze zbliżonej do psa razem z leżanką?
Jak tak niewyważony motur sprawdza się w praktyce?

Offline Grzes

  • Owczarkarz
  • **
  • Wiadomości: 2 464
  • Data rej.: 14.12.2002
  • M: Wrocław / Bydgoszcz
Odp: Taka sytuacja...Furia na moto ;P
« Odpowiedź #3 dnia: 01.11.2020 o 23:22 »
Barton_ - Przeciwskręt  ;)

Offline Kazorek

  • Forumowicz
  • *
  • Wiadomości: 3
  • Płeć: Mężczyzna
  • Data rej.: 14.07.2020
  • M: Luboń
Odp: Taka sytuacja...Furia na moto ;P
« Odpowiedź #4 dnia: 05.11.2020 o 21:55 »
Rozważałem jeżdżenie z psem motocyklem (mam trochę inny tym motoru) ale spaliny przekonały mnie, że to nie jest dobry pomysł

Brałem to pod uwagę, i zasadniczo dopóki się jedzie to nie ma problemu w ogóle, a na postoju to zdania mogą być podzielone.
Szczególne że Virażka to gaźnikowiec, więc jest syf, jak się postoi w jednym miejscu. Dlatego zasadniczo uważam, żeby był start i dzida, jeśli nie ma wiatru w nos.

Masz po prawej coś o wadze zbliżonej do psa razem z leżanką?
Jak tak niewyważony motur sprawdza się w praktyce?

Zasadniczo ciągnie  :DD
Kontra jest zupełnie niemęcząca oburącz, za to jedną ręką to czuuuććć po 20 minutach, że ma się dość ;)
Tyle wynosił pierwszy przebieg - 20 km / 20 minut, i dla uspokojenia Futrzastej miałem lewą rękę prawie cały czas w funkcji "głaskanie". Nie to, żeby to było konieczne, właściwie bez widocznych negatywnych reakcji, mimo mało sprzyjającej aury [porywy wiatru umiarkowane/średnie] - ale chciałem dodatkowo zadbać o psyche Pieseły ;)
Zrobiliśmy w tym [testowym] sezonie 300 km, najkrócej do sklepu 2,5 km, najdłużej 60 km w jednym podejściu.
Co od przeciwwagi - jest wskazana, chyba że jazda z "plecakiem", to się wyrówna trochę, choć ciężej.
Miałem hamowanie póławaryjne jedno - zasadniczo mniej stabilnie niż normalnie, ale ujdzie  :D
Widać trochę asymetrię na oponach :P

Barton_ - Przeciwskręt  ;)

Barton wyżej ma rację - to nie jest naturalny przeciwskręt i wyważenie moto jest wskazane - choć niekonieczne, ale trzeba się trochę bardziej starać  :DD


Offline Grzes

  • Owczarkarz
  • **
  • Wiadomości: 2 464
  • Data rej.: 14.12.2002
  • M: Wrocław / Bydgoszcz
Odp: Taka sytuacja...Furia na moto ;P
« Odpowiedź #5 dnia: 13.11.2020 o 23:37 »
Przeciwskręt nie musi być "naturalny" pomaga tylko utrzymać tor jazdy, przy zakręcie, czy niewyważeniu (patrz jazda przy silnym bocznym wietrze :)  )

Co do spalin, chodzi mi nie tyle o spaliny z mojego motocykla a te w ogóle na drodze. Nawet w koszu bocznym nie jest super przyjemnie, choć lepiej.