Autor Wątek: Suczka 3 letnia, agresja wobec psów  (Przeczytany 584 razy)

Offline mat_90

  • Forumowicz
  • *
  • Wiadomości: 4
  • Data rej.: 10.11.2020
Suczka 3 letnia, agresja wobec psów
« dnia: 10.11.2020 o 12:42 »
Dzień dobry,
Mamy problem ze swoją ONką - a mianowicie wykazuje agresje wobec innych psów na spacerach - ciągnięcie, szczekanie, jeżenie się na karku.
Nie jest to jednak problem jednoznaczny. Chodzi do miejscowej szkoły (od ponad 1,5 roku) i tam jest dobrze - czasem sobie szczeknie ale generalnie nie ma z nią problemów.
Problem głównie występuje na spacerach i na smyczy. Ciężko powiedzieć czy tylko na smyczy - ale był okres, że bawiła się z innymi psami "na luzie" ale od jakiegoś czasu, ciężko o tej rodzaj zabawy głównie ze względu, że nie wiem jak mój piesek zareaguje i nie chce nikogo narażać na nieprzyjemne sytuacje.

Wydaje mi się, że problem nasilił się po paru spotkaniach z psami osiedla - małymi, wolno latającymi, bez żadnej kontroli i niekoniecznie pokojowo nastawionymi do innych psów.

Mieliśmy też taką sytuację, że psy się prawie pogryzły na spacerze - na szczęście odciągneliśm swoją a tamci właściciele zdążyli swojego złapać i był delikatny kontakt. Wydaje mi się, że w tamten sytuacji to ten drugi pies wykazał się agresją a moja młoda suczka tylko się broniła.

Podsumuwująć - agresja występuje na spacerach - nie jest ważne czy to  spacer na osiedlu czy gdzieś dalej - więc nie jest to kwestia lokalizacji.
Czy chodzi o smycz? Niekoniecznie ponieważ na zajęciach też jest na smyczy i problemu nie ma.
Probówalem już kolczatki, skórzanej smyczy, szelek itd - brak efektu. Na spacer zabieram zabawki, smaczki itdd jednak jak tylko widzi psa to jest tylko skupiona na nim i nie ma opcji, żebym ją przekupił.

Proszę o porady.

Pozdrawiam


« Ostatnia zmiana: 10.11.2020 o 12:48 wysłana przez mat_90 »

Offline Nanami

  • Pasterz
  • ****
  • Wiadomości: 9 498
  • Płeć: Kobieta
  • Data rej.: 26.08.2003
Odp: Suczka 3 letnia, agresja wobec psów
« Odpowiedź #1 dnia: 10.11.2020 o 12:53 »
Umów się z instruktorem z Waszej szkoły na lekcję indywidualną w terenie. Skoro tyle chodzicie, to zna Was i szybko dobierze najlepszą metodę.
I 3 letnia suczka to w pełni dorosły pies, nie "młoda suczka"  ;)

Najprawdopodobniej chodzi tu o brak poczucia bezpieczeństwa (psy na szkoleniu są na smyczach, są skupione na właścicielach, nie prowokują) a te na spacerach różnie bywa. Jeśli dopuszczasz do sytuacji, gdzie ona się musi bronić, to tracisz zaufanie suczki do siebie. Po prostu to ją uczy, że w razie czego jest zdana sama na siebie, więc zaczyna na spacerach być spięta i wypatrywać zagrożenia. Patenty tu nic nie pomogą jak pies nie ma zaufania do przewodnika. Jest tu też ważna znajomość psiej mowy ciała oraz odpowiednio wczesne reagowanie, już na pierwsze sygnały.
Anka & Kaza ['] (15.06.2003-11.07.2016) & Lili

Offline mat_90

  • Forumowicz
  • *
  • Wiadomości: 4
  • Data rej.: 10.11.2020
Odp: Suczka 3 letnia, agresja wobec psów
« Odpowiedź #2 dnia: 10.11.2020 o 13:05 »
Brzmi bardzo logicznie co piszesz i tłumaczyłoby jej zachowanie. Tylko nie bardzo rozumiem - co ja moge zrobić, żeby dać jej te poczucie bezpieczeństwa? Jak mam się zachowywać jak widzę innego psa - szarpać ją , próbować przywoływać żeby siadła, omijać a może puscić żeby mogła się bronić - co pewnie skończyło by się tragicznie dla małego pieska a tego przecież nie chcę.
Czy chodzi o ogólną relację z psem? Wydaje mi się, że jest ona bardzo dobra - długie spacery, zabawy w aportowanie, tropienie, szarpanie itd + szkolenia.

Offline Nanami

  • Pasterz
  • ****
  • Wiadomości: 9 498
  • Płeć: Kobieta
  • Data rej.: 26.08.2003
Odp: Suczka 3 letnia, agresja wobec psów
« Odpowiedź #3 dnia: 10.11.2020 o 13:27 »
A jak się buduje zaufanie z drugą istotą?  ;)  Przyjmując rolę przewodnika, roztaczając opiekę. Prosząc o zaufanie i nie zawodząc tego zaufania.
Jeśli pierwsze co Ci przychodzi do głowy to: szarpnięcie, usadzanie, użycie patentu - to próbujesz psa "poskromić", ale kosztem zaufania.

Z psami obcymi jest ten problem, że niestety są nieprzewidywalne i tutaj jest musowo konieczna umiejętność odczytywania psiej mowy ciała by móc ocenić, czy dany pies jest przyjazny czy nie i co się z danej sytuacji rozwinie. Jeśli nie znasz psa i to jest tylko możliwe - po prostu nie pozwalasz się witać. Ale najpierw wpływasz na otoczenie... zwykle jednak psy mają gdzieś swojego właściciela. Tu przydaje się asertywna postawa i stanowcze "proszę odwołać swojego psa". To jest problematyczne, bo jest sporo ludzi "ale on się tylko chce przywitać", a to strasznie psuje robotę z własnym psem... no więc przechodzi się do innych alternatyw. Np. "Ale mój pies jest chory i zaraża"  ;)  Albo dopasowanie swojemu psu wygodnego kagańca fizjologicznego - ludzie widząc owczara w kagańcu sami chętniej swoje psy zabierają (kagańcem też pies może zdrowo wyrżnąć drugiemu psu w obronie). W każdym przypadku frontalne spotkanie dwóch psów to w psim języku konfrontacja. Omijanie łukiem to wyraz grzeczności w psim języku. Każdy pies ma też strefę komfortu oraz odległość w jakiej toleruje innego psa. Należy tą odległość znać i stosować. "Siad" stosowałam gdy napadały nas małe pimpki i próbowały gryźć za pięty sukę - sadzałam ją między moimi nogami, chroniąc jej flanki przed podgryzaniem. No i sama starałam się być oazą spokoju i nigdy, nawet podświadomie, nie napinać smyczy, bo to proszenie o konflikt.

To trudne to wytłumaczenia słownie dlatego własnie spotkanie na żywo z kimś kto się zna jest najlepsze.
Anka & Kaza ['] (15.06.2003-11.07.2016) & Lili

Offline mat_90

  • Forumowicz
  • *
  • Wiadomości: 4
  • Data rej.: 10.11.2020
Odp: Suczka 3 letnia, agresja wobec psów
« Odpowiedź #4 dnia: 10.11.2020 o 13:46 »
Jejku - broń Boże nie przychodziło mi najpierw na myśl szarpanie psa ale jeżeli wygląda to tak, że mój pies po prostu wyrywa się na przód (normalnie idzie po lewej stronie jak należy) i mam wybór albo dać się ciągnąć albo jednak nie biec za psem a skontrować - wtedy jednak zawsze napnie się smycz.
Z kagańcem to faktycznie jest coś w tym, że odrazu respekt budzi - co ma plusy i minusy.
I proszę mi wierzyć - w większości przypadków nie ma właściciela w pobliżu - jakiś dziwny nawyk wyprowadzania psów metodą otwierania im drzwi frontowych a samemu siedzi się w domu.


Offline quechua

  • Owczarkarz
  • **
  • Wiadomości: 47
  • Data rej.: 17.12.2015
Odp: Suczka 3 letnia, agresja wobec psów
« Odpowiedź #5 dnia: 11.11.2020 o 19:07 »
Jeśli zareaguje się odpowiednio wcześnie, to często asertywna postawa ciała opiekuna doskonale wystarcza, by obcego psa zniechęcić do podejścia. Też miałam szarpiącego, bardzo nakręcającego się (dużego) psa - jak zobaczył, że potrafię oddzielić go własnym ciałem od intruza i taką właśnie asertywną pozycją ciała tego intruza odesłać tam, skąd przyszedł, to bardzo chętnie tego rodzaju opiekę przyjął i przestał się sam tak napinać.

Offline Grzes

  • Owczarkarz
  • **
  • Wiadomości: 2 466
  • Data rej.: 14.12.2002
  • M: Wrocław / Bydgoszcz
Odp: Suczka 3 letnia, agresja wobec psów
« Odpowiedź #6 dnia: 13.11.2020 o 23:47 »
Ja tylko dodam, że mamy umiarkowany wpływ na relacje psa z innymi psami, za to dość spory na relacje psa z nami.
W sytuacjach o których piszesz skupiłbym się na początek na tych drugich. Nie każdy pies będzie się fajnie bawił z innymi psami, za to każdy powinien respektować przewodnika.

Skupiałbym więc więcej psa na sobie i po prostu wymagał pewnego zachowania + ćwiczenia i ćwiczenia w rozproszeniach, blisko psów, daleko od psów itp.
Wyznaczamy granice i zasady. Zbliża się pies - skupiasz się na mnie, to jest element pracy.

Sam to przerabiam w tej chwili z "małym" agresorem ;-)






Offline mat_90

  • Forumowicz
  • *
  • Wiadomości: 4
  • Data rej.: 10.11.2020
Odp: Suczka 3 letnia, agresja wobec psów
« Odpowiedź #7 dnia: 12.01.2021 o 07:58 »
Dodam tylko, że pies zachowuje się wzorowo u weterynarza w poczekalni - gdzie siedzą inne psiaki, koty itd.
Ostatnio również jeden pies "zaatakował" nas na spacerze - moja była na długiej lince i gdy pies podbiegł (uciekł właścicielowi) powąchała się z nim i zaczeła się bawić. Gdy właściciel (po paru minutach) zabrał psa a ja swoją przepiąłem na smycz - pojawiło się znowu szczekanie i szarpanie.. Więc albo to, że ja jestem bliżej ją denerwuje albo smycz..
« Ostatnia zmiana: 12.01.2021 o 08:00 wysłana przez mat_90 »

Offline Kazaron

  • Owczarkarz
  • **
  • Wiadomości: 2 702
  • Płeć: Kobieta
  • Data rej.: 09.12.2011
  • M: Łódź
Odp: Suczka 3 letnia, agresja wobec psów
« Odpowiedź #8 dnia: 15.01.2021 o 15:41 »
Tak jak pisze Grzes...może jeszcze bym dodała coś do tego skupienia, bo skupianie się samo w sobie jest dość nudne. Komendy + smaki, a jeśli smakołyki nie koniecznie są "pociągające" (mój tak miał) to szarpak i to taki "superszarpak" do którego pies nie ma normalnie dostępu bo szarpak jest fajny tylko z Panem  ;) Potem, po jakimś czasie jak miałam to "cudo" w kieszeni to jak mówiłam imię to juz miałam te slipia wpatrzone w siebie mówiace "bawimy się?!!?...tak?!!?...o matko ale super !!" I wtedy już nic nie było ważniejsze.
A co do placu szkoleniowego to też przerabialiśmy. Na placu ANIOŁ , a poza już niekoniecznie. I tu jak Nanami napisała: indywidualna lekcja w terenie sporo załatwią :)