Autor Wątek: Szkolenie Trójmiasto  (Przeczytany 10015 razy)

edka

  • Gość
Odp: Szkolenie Trójmiasto
« Odpowiedź #15 dnia: 04.01.2004 o 19:55 »
Jeśli chodzi o przedszkole/podkreślam-przedszkole/to polecam szkołę Hauuwardu z Gdańska,chodziliśmy tam z Karisem-i jeśli chodzi o wczesną socjalizację z innymi psami to jest ok.Założenia:wiek:pies po kwarantannie i szczepieniach do 6-m-ca,zajęcia raz w tyg.-chyba w niedziele w Gdańsku na Żabiance,plac jest ogrodzony-koszt ok.5zł za jedne zajęcia płaci się po zajęciach.Jak chcesz to wyślę Ci na priw.nr tel.

Luna

  • Gość
Odp: Szkolenie Trójmiasto
« Odpowiedź #16 dnia: 04.01.2004 o 21:05 »
mysle ze warto przedszkolnie szkolic w PZK oddzial Gdansk z siedziba w Sopocie

Offline Grzes

  • Owczarkarz
  • **
  • Wiadomości: 2 448
  • Data rej.: 14.12.2002
  • M: Wrocław / Bydgoszcz
Odp: Szkolenie Trójmiasto
« Odpowiedź #17 dnia: 05.01.2004 o 09:32 »

hmmm We Wroclawiu np. ZIwązek Kynologiczny prowadzi przedszkole nieodplatnie, trzeba być tylko członkiem Związku, skladka - jakies 40zl rocznie


Offline Inka

  • Pasterz
  • ****
  • Wiadomości: 1 171
  • Płeć: Kobieta
  • Data rej.: 24.06.2002
  • M: Gdańsk
Odp: Szkolenie Trójmiasto
« Odpowiedź #18 dnia: 05.01.2004 o 13:08 »
Cytat: madlen
Inka jest z Gdańska, może zwróć się do niej z pytaniem? Może będzie mogła Ci udzielić konkretnych informacji


Z własnego doświadczenia mogę w tej chwili przede wszystkim podpowiedzieć: lepsze już żadne, niż kiepskie przedszkole

Z namiarów natomiast mogę jedynie wrzucić:
ZKwP Oddział w  Gdańsku
Hauuward

Miśka "przedszkoliła się" w Hauuwardzie. Dawne dzieje.
W rok później trafiły tam Raksa i Reja Lunowe.
Socjalizacją Astry zajęły się "ciotki": Raksa, Rejka, Miśka oczywiście oraz suniacze z hodowli Astry: jej mama, siostrzyczki Ada i Alfa, "kuzyneczka" Vicky, "ciocie" Alfa i Riza. W sumie miał jej kto na codzień wytłumaczyć, jakie są prawa i obowiązki psiego smarka. A co do innych nauk - książeczki Zosi wylądowały w domku jeszcze przed Asterką. Asterka bywała też w godzinach przedszkolnych na placu ZKwP - środek zimy, ludziska leniwe, na "dorosłym" szkoleniu frekwencja nie dopisywała, co dopiero mówić o szczeniakach: przedszkolakiem Astra była wówczas jedynym. Ale wtedy przesiadywałam na placu z obiema pannicami całą niedzielę: zajęcia przedszkola, PT i IPO z przerwami na spacerki po lesie. To były czasy

I to tyle jeśli chodzi o mój osobisty komentarz wyrażany na Forum o gdańskich przedszkolach

Może pomocny okaże się wątek z Dogomanii:
Szkolenie w Gdańsku
znajdziesz tam też nr telefonu do p. Ani, która szkoli psy w Gdyni, na placu w pobliżu Geanta - tam mnie jeszcze nie było, nie wiem, czy prowadzi również przedszkole, w każdym razie pozoranta ma świetnego - ale na to macie jeszcze trochę czasu Inka37991,5563541667
Witam :) po maleńkiej przerwie

Offline Marko

  • Forumowicz
  • *
  • Wiadomości: 16
  • Data rej.: 22.05.2003
  • M: Gdańsk
Odp: Szkolenie Trójmiasto
« Odpowiedź #19 dnia: 05.01.2004 o 22:07 »
Dimona , moim zdaniem masz jeszcze trochę czasu (do wiosny).Ale dobrze że jużteraz rozglądasz sie za przedszkolem. Mogę podpowiedzieć Ci w tym temacie. Jeśli chcesz szkolić psa "bezstresowo", profesjonalnie na tzw. "piłkę" to jest tylko jedna szkoła warta polecenia. To "Egida". Wszystkim zainteresowanym mogę co nieco wiecej opowiedzieć. Znaleźć ją bardzo prosto, wpisz w wyszukiwarce onet.pl "sportowe szkolenie psów" a później kliknij odpowiednią nazwę.


Dimona

  • Gość
Odp: Szkolenie Trójmiasto
« Odpowiedź #20 dnia: 06.01.2004 o 01:55 »
Dzięki wszystkim.Bardzo przydadzą nam się wszystkie rady.Rozejrzymy się teraz już bardziej szczegółowo i wybierzemy.I pewnie jeszcze nie raz na forum przeczytacie o naszych sukcesach.Pozdrawiamy.Dimona z Ramzeskiem.

magorzata

  • Gość
Odp: Szkolenie Trójmiasto
« Odpowiedź #21 dnia: 11.02.2004 o 16:03 »

Co myślicie o pozytywnym szkoleniu owczarków za pomocą klikera?Moja sunia ma 17 tygodni sama ją szkolę po 4 lekcjach z trenerem i to jest to-zadowolony pies i zadowolony właściciel. Polecam książkę B.Waldoch Pozytywne szkolenie psów.


Ania & Frodo

  • Gość
Odp: Szkolenie Trójmiasto
« Odpowiedź #22 dnia: 11.02.2004 o 16:21 »
Jako jedna z metod - uzupełniająca szkolenie - czemu nie. Sama ostatnio zaczęłam eksperymentować z tym przyrządem.
Natomiast obawiam się, że kliker jako jedyna metoda szkoleniowa -  w przypadku przeciętnego owczarka rzadko zdaje egzamin. Dużo już było o tym na forum - najlepiej i najbardziej obrazowo pisała o tym Paulina. (Polecam jej posty choćby ze wzlędu na niepowtarzalny styl)  Pokrótce chodzi o to, że  w szkoleniu psa prędzej czy później dochodzi się do momentu, że bez bodźca negatywnego ani rusz. Bo każdy pies zrobi w końcu eksperyment,  oleje czekającą go nagrodę i nie wykona polecenia. A wtedy  trzba go przekonać, że to mu się nie opłaca, że nie ma wyboru "posłucham, albo nie", że posłuszeństwo jest opcją jedyną.  Nie chodzi rzecz jasna o jakieś katowanie zwierzaka ale o wyraźnie uświadomienie mu, że jak nie posłucha może spotkać go przykrość - choćby szarpnięcie kolczatką. Cudownie byłoby stosować same pozytywne metody, ale to po prostu nierealne.  

Isabela

  • Gość
Odp: Szkolenie Trójmiasto
« Odpowiedź #23 dnia: 16.02.2004 o 16:00 »

Owczarkarze z trójmista łączcie sie....


moi drodzy,


chciałabym sie wybrac z moim onkiem na szkolenie  w Trójmiescie - Gdańsku najlepiej.Czy jest ktos chetny kto chciałby sie dolaczyc , albo do kogo ja, to znaczy my moglibysmy sie dołączyc??? W kupie razniej, a poza tym miałabym z kim pogadac o psich sprawach....


ciagle jeszcze nie zdecydowałam sie na to gdzie na to szkolenie iść, takze wszelkie uwagi badz tez wskazowki beda nieocenione.


Iza& Killer


 


 


Dimona

  • Gość
Odp: Szkolenie Trójmiasto
« Odpowiedź #24 dnia: 16.02.2004 o 22:05 »
Witam.Dopiero teraz przeczytałam twój post i zdążyłam ci już odpisać w listonoszu. Przeczytaj także w dziale szkolenie mój post pt "Gdzie szkolić". szczególnie, że jesteśmy z tego samego miasta Pozdrawiam .Dimona.

Offline Inka

  • Pasterz
  • ****
  • Wiadomości: 1 171
  • Płeć: Kobieta
  • Data rej.: 24.06.2002
  • M: Gdańsk
Odp: Szkolenie Trójmiasto
« Odpowiedź #25 dnia: 18.02.2004 o 13:17 »
OK - Iza i Dimona: Wasze psiule to jeszcze do przedszkola idą?

Tak na przykładzie tego, co Ola i Magda pisały o poznańskim ośrodku, mogę mniej więcej powiedzieć jak sprawy mają się na 2 gdańskich placach: Hauuwardu i ZKwP

Teren Hauuwardu jest ogrodzony, zamknięty skwer na osiedlu, grupy przedszkolne liczne (w każdym razie, kiedy ja tam bywałam, ale nie wierzę, by na popularności szkółka straciła), przyłączyć się można w każdym momencie, więc zwierzaki w różnym wieku (górna granica to 6 m-c chyba)i na różnym poziomie umiejętności i znajomości szkoły. Ćwiczenia odbywają się w kółeczku, wszystkie pieski na sygnał prowadzącego robią to samo. Prowadzący też wyznacza przerwy, kiedy pieski są spuszczane ze smyczek i razem sobie biegają - w tym czasie właściciela trafiają na krótką pogawędkę, po czym zbieranie własnych pieseczków i znowu ustawiamy się i do pracy.

Plac ZKwP to polana w lesie, siatką i chaszczami oddzielona od drogi, otwarta od strony lasu. Kiedy Asterka zaczęła przyjeżdżać tam w godzinach przedszkolnych była drugim uczniem, pierwszy piesio już podrośnięty, miał 6 lub więcej miesięcy. Pogoda wtedy była straszliwa i nie dziwię się, że właściciele maluchów o bardziej skąpych futerkach nie ryzykowali jazdy na zajęcia. Asterce towarzyszyła czasem miotowa siostrzyczka. Na terenie placu nie spuszcza się psów ze smyczy, pracować można na lince. Każdy pracuje indywidualnie - przerabia ćwiczenia wyznaczone dla prowadzącego. W każdej chwili, jeśli uznasz, że nadszedł na to czas, robisz przerwę i idziesz z psem do lasu, możesz wziąć sobie kogoś do towarzystwa. W lesie nie ma problemu ze spuszczeniem psa ze smyczy, ważne, by nie wbiegł na plac bez Ciebie i nie wskoczył na innego psa, który np. akurat ćwiczy zostawanie na waruj czy pędzi po aport. Bywa, że prowadzący uzna, że piesek jest zmęczony, czego Ty nie zauważysz i każe Ci zrobić przerwę. Może to być spacerek w las, może być krótka chwila na przywiązanie psa do drzewka, podanie mu wody i zapalenie papierosa na ławeczce (jak kto taką ma potrzebę). Mi zdarzało się jeździć z 2 psami, na pół dnia, wtedy jeden pracował, a drugi odpoczywał. Na wiosnę grupa przedszkolna była już liczniejsza, część ćwiczeń wykonywano w kółku, część indywidualnie.

W jednym i drugim przypadku są osoby współprowadzące zajęcia, nie tylko jeden szkoleniowiec. Zajęcia w obu szkołach są prowadzone w niedziele, opłaty też chyba takie same, w każdym razie bardzo zbliżone. Praca na smakołyk, na zabawkę, stosownie do psa i właściciela. Przyjęcia były (za moich czasów) ciągłe.

W Hauuwardzie koniec nauki wyznacza przede wszystkim wiek psa. Później jest przerwa szkoleniowa w okresie, który jak mi tłumaczono jest trudny, bo to początek psiego dojrzewania, pies już nie nadaje się do grupy przedszkolnej, a jeszcze do dorosłej.
W ZKwP prowadzący na podstawie obserwacji psa i przewodnika proponuje przejście do grupy PT - przejście jest więc płynne.
Witam :) po maleńkiej przerwie

Offline Rafka

  • dogoterapeuta
  • Owczarkarz
  • **
  • Wiadomości: 1 187
  • Data rej.: 03.02.2003
  • M: Gdynia
Odp: Szkolenie Trójmiasto
« Odpowiedź #26 dnia: 18.02.2004 o 13:32 »
Co do Hauwardu to mam OGROMNE zastrzerzenia.

1. Psuy obowiazkowo muszą w szczeniaczkowie chodzic na lancuszkach a w straszej grupie na kolcach - nie ma sie prawa wyboru obrozy..

2. Wszystkie psy, ktore znam po Hauwardzie a jest ich niemalo sa potwornie agresywne w stosunku do innych psów

3. Moi znajomi poszli tam z owczarkiem niem na kotrym "trenowae"  byly psy do walk. Zwierze boi sie wszystkiego - trenerka kazal ubrac psa w kolce i "złamac" mu charakter bo jak twoerdzila inaczej nie da sie z nim pracowac. (Dziwne po po paru lekcjach gdzie indziej pies jest jak nowy...)

4. Mam jeszcze kilka zarzutow do prowadzacej Hauward ale nawet szkoda o tym gadac...


OlaO

  • Gość
Odp: Szkolenie Trójmiasto
« Odpowiedź #27 dnia: 18.02.2004 o 14:04 »
co do rodzaju obroży, to w trakcie mojego szkolenia trener dobierał obrożę do rasy, wieku i zachowania psa. Zasugerował kolczatkę bardzo nieposłusznej (wręcz upartej) rocznej ON`ce, ale kazał zdjąć 9 m-cznemu rotwailerowi (pies kulił się za każdym razem ,jak słyszał brzęk metalowych oczek). Jeśli ktoś wolał pracować na obroży płaskiej nie było problemu.

Offline Scully

  • Owczarkarz
  • **
  • Wiadomości: 780
  • Płeć: Kobieta
  • Data rej.: 31.05.2002
Odp: Szkolenie Trójmiasto
« Odpowiedź #28 dnia: 18.02.2004 o 14:28 »
Tak czytam, czytam i przypomniało mi się jak kiedyś zadzwoniłam do psiej szkoły, której małą stronkę znalazłam gdzieś w necie (nie pamiętam nazwy ani adresu - zresztą później nie udało mi si już tego znaleźć - i dobrze. W każdym razie szkoła była w Krakowie i nie był to ani HITT-DOG ani ten co ma stronkę 4lapy) Chciałam zapisać się na szkolenie.
Facet nie widząc mojego psa na oczy PRZEZ TELEFON stwierdził, że koniecznie muszę zaopatrzyć się w kolczatkę.
Na nic zdało się moje gadanie, że suka jest miękka i na pociągnięcie zwykłą obrożą reauje jak trzeba. Nie ważne było też to, że psisko nie sprawia kłopotów jako takich a chodzi mi jedynie o podszlifowanie PT.
Miała być kolczatka i już!

Wariactwo, nie?

NC

pozdrawiam

AnkaScully38035,6320717593

OlaO

  • Gość
Odp: Szkolenie Trójmiasto
« Odpowiedź #29 dnia: 18.02.2004 o 14:48 »
kolczatka to przydatna rzecz. trzeba umieć jej używać "z głową" (np chodzić na poluzowanej smyczy), tak żeby bez potrzeby nie krzywdzić psa. z drugiej strony, kiedy czasami widzę jak "pies wyprowadza pana" i biedny pan ledwo daje radę utrzymać swojego pupila bo ten z całej siły rwie do przodu, to poradziłabym kolczatkę (chyba że to szczeniak).