Autor Wątek: Szkolenie na ratownika  (Przeczytany 2107 razy)

Monaliza

  • Gość
Szkolenie na ratownika
« dnia: 28.08.2002 o 09:28 »

Mam pytanie czy ktos z was szkolil psa w  Ratownictwie wodnym , ostatnio rozmawialam z Treserem psow ratownikow , i bardzo mnie namawial abym z Tora przyszla na tresure , rozmyslam to i zamierzam sie wybrac po powrocie z urlopu.U mnie w miescie jest to bezplatne ze wzgledu na to ze pies nie uzyskuje zadnych papierow ze ukonczyl taka tresure , tylko jest ta satyswakcja ze umie uratowac kogos tonocego.Z tego co mi mowil ten treser to na poczatku jest tylko zabawa z psem , puzniej poszukiwanie wlasciciela w lesi oraz duzo plywania.


Co wy o tym sadzicie ? a moze ktos ma tak wyszkolonego pieska i by opisal co na takich tresurach sie robi ???


Guest

  • Gość
Szkolenie na ratownika
« Odpowiedź #1 dnia: 28.08.2002 o 10:00 »

 


Zajrzyj:


http://www.csc.com.pl/~zdb/storat/


Osobiscie uważam że sprawa jest za poważna żeby bawić się w to hobbystycznie, ale to wolny kraj...



 


Guest

  • Gość
Szkolenie na ratownika
« Odpowiedź #2 dnia: 28.08.2002 o 10:07 »

P.S.


Storat nie szkoli w ratownictwie wodnym - chyba że za takowe uznasz specjalność psa pani Marty - wyszukiwanie zwłok w wodzie... niemniej na pewno mają jakieś namiary na ratowników wodnych.


Bawić się można we wszystko, ale w pewnych przypadkach chyba lepiej zostawić to profesjonalistom.


 


 


Monaliza

  • Gość
Szkolenie na ratownika
« Odpowiedź #3 dnia: 28.08.2002 o 10:22 »

Treser tego szkolenia jest fachowcem i ma papiery na to szkolenie , duzo ludzi go chwali i wiele psow u niego bylo szkolonych , nie ktorzy po jego szkoleniu wybrali sie z psem na szkolenie takie samo tylko ze z uzyskaniem papierow ( ale to jest juz kosztowne ). ten treser robi to za darmo , a to dla tego zeby psiaki mogly pomuc komus potrzebujacemu topiacemu sie.


Caly czas zastanawiam sie czy wybrac sie na to szkolenie , wiadomo ze przy takim szkoleniun trzeba duzo trenowac i cwiczyc oraz bardzo duzo czasu poswiecac psu , a jak sie zdecyduje na takie szkolenie to bede musiala chodzic na dwa na poczotku mam tylko w soboty rono na szkolenie ratownicze a po poludniu na szkolenie normalne , jak wiadomo pies jak bedzie starszy spotkania sa czesze bo np. 3 razy w tygodniu ( np. normalne szkolenie poniedzialek , sroda , piatek a szkolenie ratownicze sobota i niedziela ) wiec praktycznie caly wolny czas spedzony na szkoleni.


Paulina a wiec jak uwarzasz czy powinlam isc na takie szkolenie i czy mi sie oplaci , czy lepiej dac sobie spokuj ????


Offline MariuszM

  • Administrator
  • *****
  • Wiadomości: 1 408
  • Płeć: Mężczyzna
  • Data rej.: 19.03.2002
  • M: Warszawa
Szkolenie na ratownika
« Odpowiedź #4 dnia: 28.08.2002 o 11:02 »
Żeby być ratownikiem z psem to IMHO trzeba mieć dużą pasję i  mieć świadomość, że to wyłącznie dawanie siebie i psa innym, a nie branie. Korzyści oprócz satysfakcji, że się pomogło drugiemu człowiekowi - czasami nie tak jak się chciało -, nie ma żadnych. Nie każdy to potrafi.


Guest

  • Gość
Szkolenie na ratownika
« Odpowiedź #5 dnia: 28.08.2002 o 12:03 »

Znowu będzie że dużo gadam... ale trudno.



Uważam że mozna bawić się w Search and Rescue, nawet na sportowych zasadach, założywszy klub który spotyka sięa takich treningach i tak dalej.


Ale wtedy jest to ZABAWA. Niezależnie od tego, ile czasu temu poświęcamy, to nie jest profesjonalne dzialanie. Nasze psy nie zdają egzaminow, my nie podporządkowujemy się obowiązującym w ratownictwie bardzo surowym kryteriom...


W zwiazku z tym nie wolno nam nawet myśleć o wzięciu udziału w autentycznej akcji ratowniczej, niezależnie od tego, czy na lądzie , czy w wodzie, w lesie czy w ruinach.


Po prostu nie wolno.


Dlatego choćby, że żadne służby ratownicze nie mogą zaufać laikom, pełnym dobrych chęci, ale laikom, osobom niewyszkolonym, ktore nie mogą się wykazać odpowiednimi uprawnieniami. Które bardzo chcę pomóc, ale głownie moga narobić dużo szkody.


Justynko, ja nie chcę żebyś pomyślała że na Ciebie napadam - albo na szkoleniowca który Ci cos takiego proponuje - ale to jest bardzo wątpliwa sprawa.


Co to znaczy, że pies "nie zda żadnych egzaminów ale będzie ratownikiem"... ?!


Dlatego podaję Ci stronę STORATU, żebyś przeczytala tam o surowej selekcji jakiej poddaje się kandydatów na ratownikow - i przewodnikow, i psy.


Na kilkadziesiąt osób zglaszajacych siew jednym naborze przez WSTĘPNE sito eliminacji przechodzą dwie - trzy pary!


A w toku szkolenia często odpadają też i niektórzy wybrani.


W ratownictwie, jak w żadnej innej dzialalnosci, nie może obowiązywać reguła "nie matura a chęć szczera zrobi z ciebie oficera".


Czy przeszłaś kurs pierwszej pomocy? Testy sprawności fizycznej? To podstawowe pytania. Na Tobie, jako na przewodniku takiego psa, ciąży bowiem ogromna odpowiedzialność za LUDZKIE ŻYCIE.


Następne pytanie.... czy jesteś pełnoletnia?


Jest również bardzo mało psów ktore się do ratownictwa nadają (możesz o tym też poczytać na stronie tej grupy ratowniczej).


Jeśli ktoś oferuje Ci kurs na "pararatownika", to moim zdaniem nie jest to calkiem moralne działanie.


Chyba że chcesz się w to bawić jako "sztuka dla sztuki" - ale zadaję sobie pytanie, po co.  Już ze szkoleniem posłuszeństwa czlowiek nie nadąża, tyle to czasu zajmuje (a może jeszcze będziesz chciala się bawić w agility albo w tropienie)... nie rozumiem jak można rozważać dodatkowo "ratownictwo" które siłą rzeczy będzie traktowane "po łebkach".


Ludzie zajmujący się ratownictwem poświęcają się temu w pełni, kosztem prywantego życia. I cwiczą po kilka godzin DZIENNIE; przy tym rekrutują się na ogół z doświadczonych przewodników psów, którzy już niejednego psa wyszkolili.


To trochę tak, jakbyś napisała "od jutra mój pies zostanie psem policyjnym, jeden treser powiedział że nas nauczy" - no nie da się, brzmi wręcz absurdalnie - a to jest dokladnie ten sam poziom dyskusji.


 


Monaliza

  • Gość
Szkolenie na ratownika
« Odpowiedź #6 dnia: 28.08.2002 o 15:58 »

Jak juz napisalam predzej Treser ten posiada kwalifikacje i jest bardzo znany , niewiem dlaczego nie pobiera oplaty za szkolenie.Dowiadywalam sie o niego w szkole do ktorej obecnie chodze , bardzo go chwalili ( ponoc kiedys pracowal u nich tresujac psy dla policji  ale zrezygnowa z powodow rodzinnych ) i od nowa zaczol szkolic po jakim tam czasie , ale robi to i wylocznie z zamilowania.


Niewiem dlaczego ale w niemczech , tresury psow sa bardzo popularne i nie sa drogie w porownaniu do polski .


Nio napewno na szkolenie musi miec jakies papiery i zezwolenie gdzyz ludzie o nim wiedza i go znaja i pewnie policja robi mu kontrole.A jak wiadomo w niemczech sa bardzo duze kontrole.


zreszta jak pujde na to szkolenie to to bedzie wstep do szkolenia z egzaminem , gdyz jak zaczne to puzniej bede robic dalsze szkolenie w policji , i mozliwe ze w przyszlosci bede raze z psem pracowac jako ratownik . mysle ze to jest pierwszy krok .Mozliwe ze sie okarze ze muj pies niejest do tego stworzony i nie nadaje sie. To wtedy bedzie trzeba zrezygnowac.


Offline Mal.

  • moderator
  • Pasterz
  • ****
  • Wiadomości: 4 329
  • Data rej.: 24.06.2002
  • M: Kędzierzyn-Koźle
Szkolenie na ratownika
« Odpowiedź #7 dnia: 28.08.2002 o 18:17 »

Monaliza Paulina ma 100% racji. Jeśli chcesz iśc na kurs ratownictwa to musisz potem liczyć się z tym, ze to juz nie będzie zabawa, tylko ratowanie ludzi, czasem znajdywanie zwok, udzielanie pierwszej pomocy, akcje w kazdą pogodę i porę dnia i nocy, i w ogóle żadna sielanka tylko ciężka robota, gdzie jedyną zapłatą jest satysfakcja.  I nikt nie będzie pytał, czy dziś masz czas. Ja się sama zastanawiałam, czy się nie zgłosić  z psem na kurs, ale o ile pies moze i by się nadał to ja już nie bardzo, więc pomysł upadł szybciej niż powstał w mej główce.


No chyba, że po prostu chcesz mieć pewność, że jeśli zasłabniesz w wodzie to Tora Cię z niej wyciągnie


Pozdrawiamy

Toro ['] Wegas ['] Ollik

Monaliza

  • Gość
Szkolenie na ratownika
« Odpowiedź #8 dnia: 28.08.2002 o 22:04 »

Jak narazie sie nad tym zastanawiam ale musze sie jeszcze dowiedziec jakie sa warunki  i zasady dzialania w ratownictwie , mozliwe ze jak bede miala w przyszlosci pracowac jako ratownik i warunki beda do zniesienia  to pewnie wybiore te droge , Zawsze morzylam o pomocy innym i moze bedzie to mozliwe do zrealizowania i dla mnie i dla psa.


i chodzi mi o to aby psiag mugl mi pomuc jak np. zaslabne w wodzie czy tez moja siostrzenica lub ktos bliski bedzie potrzebowal pomocy w wodzie


dorota

  • Gość
Szkolenie na ratownika
« Odpowiedź #9 dnia: 29.08.2002 o 08:42 »

witaj monaliza


jesli twöj psiak nie bendzie mial zadnego papieru o ukonczeniu kursu ratownika to nie bendzie mögl uczestniczyc w akcjach ratowniczych,mysle ze jesli masz taka mozliwosc chodzenia na taki kurs to bardzo dobre nauczyc go ratowania ,bo nawet jesli nie bendzie mögl uczestniczyc w akcjach ratowniczych,to zawsze moze sie zdazyc ze znajdziesz sie ty lub ktos z bliskich lub przypadkowa sytuacja w ktörej pies przeszkolony w ten sposöb moze uratowac zycie,i zareaguje odrazu.mysle ze nawet jak piszesz ze nie bendzie mial papieröw o ukonczeniu kursu bo jest bezplatny,to nie ma co sie zastanawiac nie zaszkodzi mu to a kto wie moze w pewnych sytuacjach okazac sie pomocne.jesli zamiezasz zabrac sie do tego profesjonalnie to trzeba sie zastanowic ,czy w kazdej alarmowej sytuacji bendziesz mogla zostawic rodzine ,wszystko inne i ruszyc na pomoc ,zapata bendzie satysfakcja .to bardzo odpowiedzialna praca,i jesli czujesz ze dasz rade i twöja sunia tez to zycze powodzenia


dorota


jarek

  • Gość
Szkolenie na ratownika
« Odpowiedź #10 dnia: 09.09.2002 o 12:25 »
jestem pierwszy raz na forum, mieszkam w Sopocie,mój ON skończył 11 miesięcy. Chciałbym się dowiedzieć czegos o psach ratowniczych PCK w Gdyni i w Gdansku, jakie sa wymogi, róznice miedzy  tymi grupami, i wszystkie konkrety na ten temat. Moze ktos kompetentny mi pomóc?

Guest

  • Gość
Szkolenie na ratownika
« Odpowiedź #11 dnia: 09.09.2002 o 19:39 »
Jeśli możesz poczekać parę dni, postaram się pomóc.

Spróbuję dotrzeć do tych ludzi, dowiem się na jakich zasadach pracują itd. Jakby to rzec - mam "wtykę" ale to chwilę potrwa, skontaktowanie sięz nią. Ze Storatem byłoby łatwiej.

jarek

  • Gość
Szkolenie na ratownika
« Odpowiedź #12 dnia: 09.09.2002 o 23:53 »
Dzięki Paulina

Czasu mam bardzo duzo, w 3miescie będę dopiero w połowie pażdziernika.Pól roku temu rozmawiałem na ten temat z szefem Gdanskiej grupy, który stwierdził ze i owszem, ale w tej chwili grupa jest juz zawiazana od 2 miesięcy więc mój Gandhi nie poradzi sobie teraz, a następna grupa będzie dopiero jesienią (czyli teraz). I niby wszystko OK, tylko ze gosc zaproponował mi na to radę: mozna obejsc ten termin jesli dam Gandhiego jemu na 2mies szkolenie (800 zl) i wtedy moze dołączyc do grupy. I to tez by było OK tylko że to szkolenie miało polegac na tym że przez jakis czas bedzie po prostu zabieral psa i gdzies tam go szkolił. Wydało mi się to trochę dziwne, bo z tego co wiem nie powinno się tresowac psa bez jego opiekuna. Z drugiej strony facet siedzi w tym od lat i chyba wie co robi?

jola

  • Gość
Szkolenie na ratownika
« Odpowiedź #13 dnia: 10.09.2002 o 08:38 »
nie radzę osobiscie oddawać psa na "szkolenie" bez właściciela

Offline MariuszM

  • Administrator
  • *****
  • Wiadomości: 1 408
  • Płeć: Mężczyzna
  • Data rej.: 19.03.2002
  • M: Warszawa
Szkolenie na ratownika
« Odpowiedź #14 dnia: 10.09.2002 o 09:39 »

Na szkoleniu przede wszystkim uczysz się Ty, a potem pies... IMHO nie ma powodu, żeby oddawać psa komuś na szkolenie nie biorąc udziału w zajęciach.


Ja bym się nie zgodził.